Blog
pogodne marzenia
Pogodny
Pogodny dawniej Mikker
26 obserwujących 467 notek 586261 odsłon
Pogodny, 18 grudnia 2017 r.

Traktat lizboński i bracia Kaczyńscy

801 2 0 A A A

Bez komentarza


"Oto mija dziesięć lat od podpisania traktatu lizbońskiego przez Lecha Kaczyńskiego. Dziś już bardzo niewielu zaprzeczy, że ten traktat zdegradował pozycję Polski w UE i stworzył ramy prawne dla narzucania Polsce woli kluczowych państw. Tym samym jest on przyczyną i początkiem obecnych problemów Polski w UE.  Wyrzekliśmy się, w imieniu Polski uczynił to Kaczyński, suwerenności za nic.

Pewnych szczegółów na temat tego, jak ta fatalna decyzja Lecha Kaczyńskiego została podjęta, możemy dowiedzieć się z książki Łukasza Warzechy – „Lech Kaczyński ostatni wywiad”
Okazuje się, że Lech Kaczyński nie miał świadomości i nie rozumiał na czym polega zagrożenie.  Jako swój sukces upatrywał zamieszczenie w traktacie faktycznie nieistotnych, nie  funkcjonujących lub obowiązujących tylko  określony czas zapisów: „Wprowadziliśmy [do traktatu lizbońskiego] zasadę solidarności energetycznej (…)   Kluczowe było oczywiście przedłużenie o dziesięć lat obowiązywania nicejskiej metody głosowania (…) wygraliśmy sprawę flagi i hymnu UE, czyli zewnętrznych atrybutów państwa. Jak pan wie, przepisy ich dotyczące ostatecznie się w traktacie nie znalazły.” (strona 262)
Kaczyński miał informacje, że sprawa imigracji może być zagrożeniem. Warzecha zanotował jego wypowiedź: „Państwa z południa Europy na przykład bardzo interesuje problem imigracji. Hiszpanom, którzy poza tym są zainteresowani Ameryką Południową i po części Afryką, zależy na kolektywizacji odpowiedzialności za imigrację, nawet do tego stopnia – nieco upraszczając – żeby imigranci do Unii byli rozdzielani po jej wszystkich państwach, z Polską włącznie.” (strona 253)

Czyli Kaczyński wiedział, że imigranci mogą być w przyszłości obowiązkowo wysyłani do Polski, jednak nie zrobił nic by temu zapobiec, by zadbać o wyłączenie Polski z polityki imigracyjnej, jak to uczyniła, na przykład, Dania. Zamiast tego walczył o flagę i hymn. Żałosne!

Tą klęską, czyli traktatem lizbońskim, nie można jednak obarczać tylko Lecha Kaczyńskiego. Jest tam także istotny udział Jarosława, który ściśle współdziałał z bratem. „Po szczycie wiele miejsca poświęcono pańskiej “gorącej linii” z bratem. Faktycznie mieli panowie “gorącą linię”? Tak, wielokrotnie rozmawialiśmy przez telefon. Jarek w pewnym momencie wystąpił w telewizji, ogłaszając, że już, w pewnym sensie, jest po wszystkim, że wetujemy. Bardzo mocno to podziałało, choć pamiętają to nam po dziś dzień, ale nie żałuję. To była ustalona gra i okazała się skuteczna, więc  potrzebna” (strona 266)

Tak było podczas negocjacji. Także jeśli chodzi o ratyfikację, nie jest prawdą, że Kaczyński nie miał wyjścia i musiał to podpisać. Z jego własnych słów wynika, ze parł do ratyfikacji wykluczając referendum. „Za inny sukces uważam, że nie doszło do referendum w sprawie traktatu lizbońskiego” (strona 99)   „Poważnie rozzłościłem się na niego [Ziobrę] raz, gdy wyraźnie opowiadał się za zorganizowaniem referendum w sprawie traktatu lizbońskiego, co było potwornym błędem” (strona 123)

Tak wyglądają błędne działania polityczne braci Kaczyńskich w kwestii fatalnego dla Polski  traktatu lizbońskiego."

Stanisław Lewicki


https://konserwatyzm.pl/

Opublikowano: 18.12.2017 10:21.
Autor: Pogodny
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Map

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @rk1  Przeczytałem. Jeśli Tusk wierzy w to co powiedział, to powinien sobie przypomnieć ...
  • @rk1  To że złapali, małe piwo ale to że widzą kwestię przyszłości Gdańska w...
  • @tojad  Nie pisałem. Ten pan jednak operuje bluzgiem szczególnie wtedy kiedy jego interlokutor...

Tematy w dziale Polityka