zetjot zetjot
213
BLOG

Między psujem a knujem

zetjot zetjot Sejm i Senat Obserwuj temat Obserwuj notkę 2

Że oni są durni, ta cała niby opozycja, a własciwie element postkomunistyczny, to fakt, ale żeby aż  tak durni, durniejsi niż ustawa przewiduje ? Nie mogę się otrząsnąć ze zdziwienia, choć rozmaite lektury podpowiadają mi, że tak, to jest efekt zdurnienia typowy dla demoliberalizmu sprzężonego z konsumpcjonizmem. Obraz reklamowy czyli propaganda konsumpcjonistyczna lejąca się bezustannie z mediów, darmowa, atrakcyjna, bierze górę nad realnym obrazem rzeczywistości, nad którym trzeba by się zastanowić.

Kiedyś już przedstawiłem scenariusz, co by to się stało, gdyby PIS utracił nagle władzę i przejęła ją obecna tzw. opozycja. W scenariusz taki nie wierzę, bo jednak ludzie są w miarę racjonalni i nie będą sobie na łeb niepotrzebnych kłopotów ściągali. Ale trzeba też pamiętać, że rzeczywistość jest nieprzewidywalna, a ludziom nawet się często nie śni, do jakich efektów mogą prowadzić ich działania.

Obecna opozycja nie jest zdolna do prowadzenia jakiejkolwiek polityki, bo brak jej moralnych, kulturowych i intelektualnch kompetencji. Próba sprawowania władzy przekroczyłaby więc jej możliwości i niezależnie od rozwoju wypadków w efekcjie doprowadziłaby do jej nie tylko politycznego, lecz wręcz fizycznego unicestwienia.

Interesujący jest jeszcze jeden motyw w działaniu tej tzw. opozycji. Ciekawi mnie z czego wynika jej obecny radykalizm i krytyka oraz niszczenie wizerunku partii rządzącej, które ma charakter naruszania podstawowych standardów cywilizacyjnych. Czy jest to efekt tego, że opozycja zdaje sobie sprawę z niemożliwości odzyskania władzy, a w związku z tym odrzuca strategię działania pozytywnego, bo jest świadoma, iż ona jej na nic się nie przyda i dlatego idzie po linii najmniejszego oporu, robiąc to co umie robić najlepiej czyli niszczyć ? Niestety nie mam pojęcia co jej w duszy gra, więc może jest inaczej i działalność ta jest  efektem histerycznego zapętlenia emocjonalnego i postawienia na jedną antypisowską kartę, bez racjonalnego uwzględnienia możliwych konsekwencji i społecznych kosztów tej zabawy.

Może nie od rzeczy byłoby z tej okazji nawiązać do Roberta Mazurka, który ma świetne pióro i nosa do objawów polskiego rozmemłania. W jednym z ostatnich felietonów słusznie, moim zdniem, sugeruje, że... 

... Platforma przegrała nie dlatego, że źle rządziła lub że generowała aferę za aferą, ale z bardziej prozaicznych powodów, rzec by można - kulinarnych.

Jak wszyscy dobrze wiemy z mediów, każdy dobry program musi mieć swoją władkę kulinarną i tu niestety wkładka w postaci ośmiorniczek okazała się zabójczą dla Platformy. Ośmiorniczki stały się hasłem politycznym, które przyniosło zgubę Platformie, a jeżeli dodać do tego hasło o 6 tysiącach dla idioty, to wszystko staje się jasne. Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie, pani Pitera chłostała PISowców słynnym dorszem za 6.70, a jak się ma dorsz do ośmiorniczek?

Ta grupa rozmemłanych wyborców nadal, gdyby nie te ośmiorniczki, zachowywała by się jak gdyby nigdy nic i głosowała na prawdziwych europejczyków, którym przecież wolno więcej niż zwykłym tubylcom. Gdyby nie  antysystemowa głośna mniejszość, która dość miała PO i zdominowała przekaz w internecie i rozmemłańców, ci nadal by trwali w swoim stuporze. Ale, mimo porażki postkomuny, ci rozmemłańcy, dla których znalazłem w mediach doskonałe określenie - "małostkowi knuje" nagle nie zanikli i trzeba liczyć się z ich wpływem na scenę polityczną. Ci knuje nie przejmują się miliardami, miliardów nie da się, w odróżnieniu od ośmiorniczek, wziąć do buzi i zjeść. Więc i teraz będą pilnowali tych pisiorów, którzy wprawdzie założyli filtry na wypływ miliardów za granicę i na lewe konta, ale jak wiadomo z raportu Julii Pitery, też mają upodobanie do frutti di mare i trzeba dopilnować żeby z tym dorszem za bardzo nie zaszaleli.

Chroń nas Panie, przed małostkowymi knujami.

zetjot
O mnie zetjot

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka