141 obserwujących
7252 notki
18826k odsłon
2836 odsłon

Kulisy umorzenia śledztwa ws. willi w Kazimierzu. „Rażąca zmiana stanowiska prokuratora”

Willa w Kazimierzu Dolnym przy ul. Góry, którą wg. CBA w 2009 r. mieli kupić na podstawioną osobę Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy. Fot. PAP/Wojciech Pacewicz
Willa w Kazimierzu Dolnym przy ul. Góry, którą wg. CBA w 2009 r. mieli kupić na podstawioną osobę Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy. Fot. PAP/Wojciech Pacewicz
Wykop Skomentuj58

Pod koniec lipca 2009 r. prokuratorzy prowadzący postępowanie w sprawie willi w Kazimierzu Dolnym przy ul. Góry zażądali pilnie od CBA udostępnienia i włączenia materiałów operacyjnych do akt śledztwa. Po dwóch dniach rażąco zmienili decyzję, i całkowicie je odrzucili, wbrew poleceniom Prokuratura Generalnego - poinformował rzecznik Centralnego Biura Antykorupcyjnego Temistokles Brodowski. 

Jak podał Brodowski, w ramach śledztwa ws. willi, które wszczęto 10 sierpnia 2007 r., prokuratura na bieżąco współpracowała z CBA. – Wykorzystywała materiały Biura zarówno z czynności analitycznych, kontrolerskich, jak i operacyjnych, w tym z kontroli operacyjnej, które były sukcesywnie udostępniane do tego postępowania za pośrednictwem Prokuratora Generalnego – zaznaczył. 

Polecamy: CBA odtajnia materiały dotyczące tzw. willi Kwaśniewskich w Kazimierzu

Śledztwo nadzorowała prokurator Iwona Palka z Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach, a prowadził je delegowany z katowickiej „okręgówki” do PA w Katowicach Rafał Nagrodzki. 

Rzecznik CBA podkreślił, że 28 lipca 2009 r. ówczesny szef CBA poinformował Prokuratora Generalnego, że dzień później dojdzie do zakupu kontrolowanego willi w Kazimierzu Dolnym, która - według śledczych - miała nieformalnie należeć do Aleksandra i Jolanty Kwaśniewskiej. 

Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy
Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy. Fot. PAP/ Tomasz Gzell

Brodowski wskazał, że Palka i Nagrodzki tego dnia zostali z zapoznani z materiałem śledztwa. – Znali wagę zawartych w nim ustaleń, a co więcej w trybie pilnym zażądali tego dnia dokonania czynności tzw. udostępnienia, to jest czynności polegającej na przekazaniu, według ściśle określonej w akcie wykonawczym do ustawy o CBA procedury, materiału zgromadzonego w trybie operacyjnym, do postępowania przygotowawczego – dodał. 

Czytaj: Kwaśniewscy: Raport CBA jest manipulacją

Po dwóch dniach radykalnie zmienili swoje stanowisko. – 30 lipca 2009 r., po zrealizowaniu zakupu kontrolowanego willi w Kazimierzu Dolnym, po przesłuchaniu funkcjonariusza pod przykryciem i innych świadków, wśród których nie było państwa Kwaśniewskich, po zatrzymaniach i dokonaniu przeszukań, materiał ten, razem z uprzednio wykorzystywanymi przez prokuraturę informacjami z kontroli operacyjnej, został zakwestionowany przez prokuratora nadzorującego śledztwa Iwonę Palkę, która razem z prowadzącym postępowanie prokuratorem Rafałem Nagrodzkim - wbrew poleceniu przełożonego - odmówiła włączenia materiałów operacyjnych uzyskanych legalnie podczas operacji specjalnej CBA w poczet materiału dowodowego – podał Temistokles Brodowski. 

– Zatem należy zauważyć rażącą zmianę stanowiska prowadzących postępowanie prokuratorów – od żądania włączenia informacji zgromadzonych w trybie operacyjnym do akt śledztwa w dniu 28 lipca, po całkowite ich pominięcie dwa dni później – poinformował Brodowski. Dodał, że szef CBA nigdy nie został poinformowany o przyczynach zmiany stanowiska prokuratury. – Również materiał ten nie był nigdy zwracany do uzupełnienia czy poprawy – powiedział. 

Już niemal dwa tygodnie wcześniej (15 lipca 2009 r.) ówczesny Prokurator Generalny Andrzej Czuma wyraził zgodę na przeprowadzenie tej akcji. – Polecił włączyć materiały operacyjne jako dowód do toczącego się śledztwa, co znalazło odzwierciedlenie w odręcznej adnotacji o treści: „Pani Prokurator Apelacyjna Iwona Palka przekazuję do wykorzystania w postęp. przyg. sygn. akt Ap V Ds. 14/09/S”, która nadal znajduje się w materiałach tego śledztwa – tłumaczył rzecznik CBA. 

Zaznaczył także, że agent pracujący pod przykryciem (Tomasz Kaczmarek) podczas przesłuchania przekazał prokuratorowi klucze do willi, które zostały jednak później odesłane do CBA, a prokuratura odmówiła wprost ich włączenia do materiału dowodowego. 

– Te same zeznania funkcjonariusz złożył kilka lat później przed Sądem Rejonowym w Piasecznie – dodał Brodowski, podkreślając, że wówczas składający zeznania nie był już funkcjonariuszem CBA, co - według Brodowskiego - jest istotne w kontekście rozpowszechnianych obecnie informacji o wywieraniu na Tomaszu Kaczmarku bezprawnych nacisków. – Należy podkreślić, że złożone wtedy zeznania były zbieżne z zeznaniami z dnia 30 lipca 2009 r. – dodał rzecznik CBA. 

Przypomniał, że kilka miesięcy po przeprowadzeniu kontrolowanego zakupu willi w Kazimierzu Dolnym odwołany ze stanowiska został ówczesny szefa CBA, Mariusz Kamiński. Pod koniec 2009 r. zastąpił go Paweł Wojtunik, który powołał zespół celem zbadania czynności operacyjnych podejmowanych przez CBA w sprawie willi w Kazimierzu Dolnym. 

Zobacz: Raport „Krystyna”: Faktycznymi właścicielami willi w Kazimierzu byli Kwaśniewscy

W wyniku prac zespołu w połowie stycznia 2010 r. sporządzono obszerne, ponad 70-stronicowe sprawozdanie, w którym stwierdzono, że nie budziła wątpliwości zasadność prowadzenia pracy operacyjnej a zastosowane metody pracy operacyjnej, jak i kontrola operacyjna uznać należy za zasadne. Według rzecznika CBA ustalenia zespołu wskazały na istnienie zarówno prawnych, jak i faktycznych przesłanek do prowadzenie czynności. 

Wykop Skomentuj58
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka