Mularczyk o tajnych obradach Sejmu. "Rosja testuje cyberbezpieczeństwo"

Tajne posiedzenie Sejmu RP 16 czerwca 2021 r. Fot. PAP/Paweł Supernak
Tajne posiedzenie Sejmu RP 16 czerwca 2021 r. Fot. PAP/Paweł Supernak
Myślę, że dobrze się stało, że ta klauzula tajności była. Uważam, że pewne sprawy muszą być prowadzone za zamkniętymi drzwiami, gdyż pokazują nam kontekst sytuacyjny, położenie, w jakim znalazła się Polska – mówi Salonowi 24 Arkadiusz Mularczyk, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Odbyły się niejawne obrady Sejmu. Nie brak głosów, że nie było potrzeby, aby cokolwiek utajniać, posłowie opozycji nie kryją oburzenia. Dlaczego obradowaliście za zamkniętym drzwiami?

Arkadiusz Mularczyk: Myślę, że informacje, które zostały podane nie powinny być kolportowane dalej, a dyskusja na ich temat nie powinna być jawna, bo są to informacje, które mogą być wykorzystane przeciwko Polsce. Bardzo dobrze, że te obrady przy drzwiach zamkniętych się odbyły. Zaprezentowano kulisy, tło pewnych działań. Informacje, które wszyscy parlamentarzyści powinni otrzymać, by mieć świadomość sytuacji.

Wiele osób twierdzi jednak, że utajnienie obrad to fikcja w sytuacji, gdy jest na sali kilkuset posłów, i zawsze któryś z nich gdzieś „sprzeda” newsa i tajne informacje z Sejmu może z pewnym opóźnieniem trafią do opinii publicznej?

Wyłączenie jawności zawsze powoduje, że ktoś się dwa razy zastanowi zanim udzieli dziennikarzowi informację, bo to wiąże się z odpowiedzialnością karną. Myślę, że dobrze się stało, że była ta klauzula tajności. Pewne sprawy muszą być omawiane za zamkniętymi drzwiami, gdyż pokazują nam kontekst sytuacyjny, położenie, w jakim znalazła się Polska. Szczegółów zdradzać oczywiście nie mogę.

Abstrahując od szczegółów, czy to, że dochodzi do cyberataków na przedstawicieli Polski wynika z realnej siły i skuteczności służb innych państw, czy może niefrasobliwości ludzi, którzy padają ofiarą tych ataków?

Myślę, że każdy, kto uważnie śledzi bieżącą sytuację geopolityczną w Europie, różne ruchy, które mają miejsce nad naszymi głowami ma świadomość, że na naszych oczach zmienia się architektura bezpieczeństwa w Europie. I, że system bezpieczeństwa jest testowany przez Federację Rosyjską. Ogromną naiwnością byłoby twierdzenie, że Polska miałaby być z takich działań wyłączona. To musi się spotkać ze zdecydowaną postawą państwa polskiego oraz wszystkich rozsądnych polityków i obywateli. Musimy mieć świadomość miejsca, w którym się znajdujemy i zagrożeń, z którymi to się wiąże.

Rozmawiał Przemysław Harczuk 


Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka