Donald Tusk miał wrócić. Znów się nie udało

Donald Tusk miał wrócić. Znów się nie udało. Fot. Flickr.com
Donald Tusk miał wrócić. Znów się nie udało. Fot. Flickr.com
Donald Tusk wraca do polskiej polityki - tym razem naprawdę - wynikało z nagłówków polskich mediów z minionego tygodnia. Według kilku źródeł zbliżonych do PO, były premier miał dziś zastąpić Borysa Budkę w fotelu szefa partii po jego rezygnacji. Z zapowiedzi jednak nic nie wyszło, a zamiast „Powrotu Króla” PO funduje publiczności kolejny odcinek farsy.

Donald Tusk miał w środę zostać ponownie szefem PO. Na posiedzeniu zarządu partii ze stanowiska prezesa miał zrezygnować Borys Budka, a były premier miał zostać wybrany jednogłośnie jego następcą. Z tego planu opisywanego obszernie przez media przez tygodniem, zostało przede wszystkim słowo „miał”.

Donald Tusk miał wrócić. Znów się nie udało

Donald Tusk nie został prezesem PO, bo Borys Budka nie zrezygnował, a do posiedzenia zarządu partii nie doszło. Powrót byłego premiera okazał się „mokrym kapiszonem”, podobnie jak już kilka razy na przestrzeni ostatnich dwóch lat. Dlaczego?

Borys Budka co prawda poinformował członków zarządu krajowego PO, by zarezerwowali sobie czas w środę, ale na ten dzień zostało wyznaczone posiedzenie Sejmu. - Nie chcemy, by posiedzenie zarządu Platformy kolidowało z tymi ważnymi punktami harmonogramu obrad - powiedział Onetowi rzecznik PO Jan Grabiec.

Zobacz także:

Donald Tusk miał wrócić. Niespodziewane przeszkody

Mecz Polska - Szwecja na Euro 2020 to kolejna przeszkoda. - Ja fizycznie nie widzę możliwości, by to posiedzenie się odbyło. Co najwyżej razem obejrzymy „Biało-Czerwonych” - powiedział portalowi jeden z członków zarządu. Nowej daty posiedzenia wciąż nie ma.

„Powrót Tuska” miał też spalić na panewce m.in. ze względu na Grzegorza Schetynę. Jak twierdzą jego partyjni oponenci, były wicepremier chciał „przykleić się” do Donalda Tuska jako nowego szefa PO. - Mam bardzo dobre doświadczenie ze współpracy z Donaldem Tuskiem. I ważny jest taki impuls. Myślę, że ta deklaracje Donalda Tuska o powrocie do polityki krajowej takim impulsem może być - powiedział w jednym z licznych ostatnio medialnych wystąpień Schetyna.

Powrót Tuska odwołany przez działania Schetyny?

Wiceszef PO jednak zaprzecza, by to on stał za przeciekiem o „powrocie Tuska”. „Polityka” informowała przed tygodniem, że ma on nastąpić 23 czerwca właśnie podczas zarządu krajowego partii. Jeden z prominentnych działaczy PO Marcin Kierwiński nazwał tekst „bzdurami”, w mało elegancki sposób podważając wiarygodność autorki tekstu. Malwina Dziedzic zareagowała na to na Facebooku.

„Tak, podtrzymuję, że Tusk chce wrócić na fotel przewodniczącego - trudno zresztą wyobrazić sobie inną funkcję dla niego.

Nie, nie napisałam, że Tusk się objawi na dzisiejszym zarządzie, ale że jego członkowie dowiedzą się, co zamierza. Z moich ubiegłotygodniowych info wynikało, że Budka przystał na plan Tuska. Potem jednak do gry wkroczył Trzaskowski z ekipą: przekonują Budkę, by ustał. Tusk zaś nie chce podziału partii na starcie. To jest oś obecnych rozmów.

Tak, wbrew kłamstwom sekretarza generalnego PO Marcina Kierwińskiego zarząd był planowany na dziś. O czym zresztą publicznie mówili jego członkowie! Nie jest to pierwszy przypadek, kiedy Kierwa zwyczajnie kłamie.

Nie, wbrew temu, co spinuje „nowa energia”, moim źródłem nie był Grzegorz Schetyna. Z byłym przewodniczącym nawet nie rozmawiałam. Zajęty był. Teraz już wiem czym: przejmował Dolny Śląsk i wracał do partyjnego zarządu.

Nie, nie mam też romansu ze Sławomirem Nitrasem - bo i takie brednie na mój temat ktoś w PO zaczął rozpuszczać…

Droga platformiana „nowa energio”, właśnie dlatego wam w tej polityce nie wychodzi, dlatego zjechaliście do poziomu kilkunastu procent i nikt już w was nie widzi siły, która może odsunąć PiS. Nie macie żadnej strategii, nie dajecie żadnej nadziei. Odłóżcie wiadereczka i grabki, załóżcie długie spodnie, bo polityka to coś więcej niż spinowanie dziennikarzy i organizowanie 5 konferencji dziennie. Czas skończyć z tą dziecinadą” - napisała publicystka.

Powrót Tuska przełożony? Jest nowa data

Donald Tusk, według obecnej narracji, może wrócić 3 lipca. Tego dnia ma się odbyć posiedzenie Rady Krajowej PO, będące odpowiedzią na kongres PiS.

MD

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj32 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka