Brudziński wyjawił: "PiS może stracić władzę". Jakie wymienił znaki ostrzegawcze?

Europoseł Joachim Brudziński ostrzega PiS przed rozprężeniem.
Europoseł Joachim Brudziński ostrzega PiS przed rozprężeniem.
Zdaniem Joachima Brudzińskiego, jeśli w PiS będzie dominować brak pokory i determinacji, to Zjednoczona Prawica przegra najbliższe wybory.

Joachim Brudziński przypomniał na antenie w Polsat News, że nigdy władza jest dana jednemu środowisku politycznemu raz na zawsze. PiS może ją stracić, jeśli powtórzy błędy znane ze strategii Donalda Tuska - przekonywał europoseł. 

Zobacz:

Jastrzębowski: Jarosław przeprosił i...?

Pałac Saski ma zostać odbudowany. To potrzebna inwestycja dla Polski?

Jakub Wiech: Prawica albo będzie „zielona” i proekologiczna, albo nie będzie jej wcale

Pokora i umiar gwarancją sukcesu 

- Najgorsze co mogłoby się nam przytrafić, mojemu środowisku politycznemu, to takie zadufanie i powrót do retoryki, kiedyś Donalda Tuska, który mówił, że Platforma Obywatelska nie ma z kim przegrać - wyjaśnił. 

- Partie polityczne w demokratycznym państwie, w systemie rywalizacji parlamentarnej zawsze muszą mieć świadomość, że mogą przegrać - dodał. - I taka świadomość mojemu środowisku musi towarzyszyć, bo jeżeli zabraknie nam pokory, jeżeli zabraknie nam determinacji, jeżeli zabraknie nam tej woli do takiego gryzienia trawy i do zabiegania o głosy i poparcie Polaków, to wtedy przegramy na pewno - powiedział Brudziński.

Europoseł z PiS nawiązał także do zaangażowania Donalda Tuska w polską politykę. - Powrót każdego Polaka z emigracji do kraju jest czymś, co powinno cieszyć". Nawet jak wraca polityk, który doprowadził do spektakularnego opuszczenia Wielkiej Brytanii wspólnoty europejskiej, czy jako szef EPP do opuszczenia chrześcijańskich demokratów przez węgierski Fidesz - komentował Brudziński. 

- Ja się zgadzam z byłym szefem PO Grzegorzem Schetyną, że wybory nie wygrywa się w Gdańsku, nie wygrywa się w Poznaniu, wygrywa się w Końskich, wygrywa się w Myśliborzu, dlatego tam chcemy się z Polakami spotykać, nie zapominając oczywiście o wyborcach w dużych miastach - podkreślił Brudziński.

W najnowszych sondażach poparcia dla partii politycznych lideruje zdecydowanie Zjednoczona Prawica. Według pracowni IBRiS, ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego może liczyć na poparcie aż 34 proc. respondentów, jeśli wystartuje z partiami Jarosława Gowina, Zbigniewa Ziobry i Adama Bielana - podały "Wydarzenia" Polsat News. 

IBRiS: brak jeszcze efektu Tuska 

Koalicja Obywatelska po powrocie Tuska zanotowała w tym badaniu 20 proc. i przegoniła Polskę 2050, na którą głos oddałoby 15,5 proc. uczestników sondażu. 8,2 proc. - to poparcie ankietowanych udzielone Lewicy, 7 proc. uzyskała Konfederacja, zaś 5,3 proc. PSL. 


W wariancie podziału koalicji rządzącej, PiS i tak wygrałoby wybory z 29 proc. poparcia. Na KO chęć oddania głosu zadeklarowało 18,9 proc. respondentów. Formacja Hołowni notuje w omawianym wariancie 15,3 proc., Lewica 8,2 proc., Konfederacja 7,8 proc., natomiast PSL 5,3 proc. 

Jeśli chodzi o koalicjantów PiS, to nadal nie ma dla nich dobrych wieści. Gdyby startowali osobno, najlepszy wynik osiągnęłaby... Partia Republikańska Adama Bielana - 1,5 proc. Na Porozumienie chce głosować 1,2 proc., a na Solidarną Polskę zaledwie 0,9 proc. badanych.  

 

Czytaj: 

Efekt Tuska? Sondaż Social Changes 

Trump idzie na wojnę z Facebookiem i Twitterem. Złoży pozew zbiorowy

Sensacja w Wimbledonie. Hurkacz wyrzucił giganta światowego tenisa!


GW

Lubię to! Skomentuj30 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka