Poseł Ziobry nie zgadza się z raportem NIK, ale broni kontrolerów od Banasia

Marian Banaś, Fot. PAP/Rafał Guz
Marian Banaś, Fot. PAP/Rafał Guz
Opozycja oburzała się na niego, a teraz Banaś staje się dla niej taranem, który atakuje PiS w jej imieniu. Ale jest też inna kwestia – ugrupowania opozycyjne słabo spełniają swoją rolę więc to NIK Banasia w zasadzie przejęła funkcję kontrolera i recenzenta władzy – mówi Salonowi 24 Tadeusz Cymański, poseł Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry.

Trwa batalia wokół immunitetu prezesa NIK Mariana Banasia. Z jednej strony jest wniosek o odebranie immunitetu poważne oskarżenia. Z drugiej – ostre raporty NIK, wymierzone w formację rządzącą. Co się stało, że szef Izby dokonał wolty, występuje przeciwko PiS i Solidarnej Polsce?

Tadeusz Cymański: Zadaniem kontrolerów jest kontrolowanie władzy, sprawdzanie urzędników. I to Najwyższa Izba Kontroli robi. Oczywiście, że trzeba patrzeć na wszelkie konteksty, ale nie zmienia to faktu, że sama kontrola m prawo się odbywać. Ja także byłem lustratorem i nie mam tu większych zastrzeżeń.

Banaś w oczekiwaniu na decyzję ws. immunitetu. Oklaskiwała go opozycja

Ale kontrola NIK uderza bardzo mocno w Fundusz Sprawiedliwości, który podlega ministrowi Zbigniewowi Ziobrze, liderowi Pana partii?

Tak. I my się z tymi wynikami kontroli nie zgadzamy! Nie podzielamy tez, zawartych w raporcie. Jednak kiedyś żył wybitny poeta – Czesław Miłosz. On pisał: „spisane będą czyny i rozmowy”, więc my się nie boimy. Patrzymy na to ze spokojem.

W raporcie NIK padają tezy niezwykle dyskusyjne. Jeśli chodzi o Fundusz Sprawiedliwości, to został on poszerzony o działania prewencyjne. I w związku z tym, bardzo łatwo jest zarzucić jakieś nieprawidłowości, ale też się przed takimi oskarżeniami obronić. Bo prewencją jest wszystko - nawet wspieranie sportu, bo lepiej zadbać o to, żeby młodzi ludzie grali w piłkę, niż sączyli piwko w parku. Dlatego jestem przekonany, że akurat zarzuty wobec Funduszu Sprawiedliwości nie znajdą potwierdzenia.

Elektorat patrząc na to, co się dzieje jest chyba jednak mocno zdezorientowany i nie bardzo wie o co chodzi?

To są czasy Internetu. Niestety po obu stronach sporu, zarówno rządowej, jak i opozycyjnej, padają bardzo ostre sformułowania, oceny, dominuje agresja. Fatalnie, że spór dotyczy też takiej instytucji jak NIK. Należy czynić jednak wszystko, by tę temperaturę sporu obniżać.

Proszę zwrócić uwagę, że choć zdecydowanie nie zgadzam się z ustaleniami raportu NIK, to jednocześnie staram się nie podkręcać tego tematu sporu. I liczę, że w polskiej polityce nadejdzie opamiętanie. Choć po ostatnich zmianach personalnych po stronie opozycyjnej można mieć wątpliwości.

Co do opozycji: ostro krytykowała Mariana Banasia, gdy został powołany, gdy pojawiły się pierwsze informacje medialne. Teraz najprawdopodobniej nie poprze odebrania immunitetu?

Jest to oczywiście jej na rękę. Opozycja oburzała się na niego, a teraz Banaś staje się dla niej taranem, który atakuje PiS w jej imieniu. Ale jest też inna kwestia – ugrupowania opozycyjne słabo spełniają swoją rolę więc to NIK Banasia w zasadzie przejęła funkcję kontrolera i recenzenta władzy. Izba zawsze miała wysoką markę. I to na pewno nie jest łatwe ani przyjemne, gdy jej ustalenia stają się tematem politycznych walk.

Gdy ktoś jednak dobrze czyta te raporty NIK to zauważy, że one nie są tak ostre, jak tezy wygłaszane przez polityków. Tam każde słowo ma swoje znaczenie: są błędy, uchybienia, nieprawidłowości, wreszcie podejrzenie przestępstwa. Zaznaczam podejrzenie, bo to nie NIK ocenia, czy do przestępstwa doszło.

Jak jest podejrzenie, to dopiero wtedy trafia sprawa do prokuratury, ona ją bada. I albo wszczyna śledztwo, albo umarza postępowanie z uwagi na przykład na znikomą szkodliwość społeczną, bądź niewykrycie przestępstwa. Spokojnie, jesteśmy demokratycznym państwem prawa, nawet gdy niektórzy po stronie opozycyjnej próbują nas przekonywać, że jest inaczej.

Ks. Bortkiewicz: Przeciwnicy „państwa wyznaniowego” dążą do dezynfekcji katolicyzmu

Prof. Obirek: "W głowie się nie mieści, że rząd świętuje ważne wydarzenia w ośrodkach religijnych"

Śmierć 34-letniego Bartka w Lubinie. Na razie nikt nie usłyszał zarzutów

Szczepionka Moderny lepsza niż Pfizer? Najnowsze badania dają do myślenia


Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka