Małopolska powoła nowy urząd. To zadowoli środowiska LGBT i Brukselę?

W ślad Małopolski mogą pójść inne województwa.
W ślad Małopolski mogą pójść inne województwa.
Pełnomocnika zarządu województwa małopolskiego ds. równego traktowania i praw rodzin to nowy urząd, który jako pierwsza wprowadza Małopolska. Propozycja ma być kompromisem wobec uchwały ws. tradycyjnej rodziny i LGBT, przyjętej dwa lata temu przez tamtejszy sejmik.

- To pierwsza tego typu inicjatywa na terenie naszego kraju. (…) Mamy nadzieję, że to co proponujemy, czyli zbudowanie fundamentu rozwiązywania tego rodzaju problemów, zostanie z jednej strony dostrzeżone, a z drugiej docenione. (…) Mam nadzieję, że dostrzegą to i docenią również wszystkie środowiska funkcjonujące w naszym województwie w tym obszarze. Apeluję, abyśmy podjęli trud myślenia o sobie, uwzględniania swoich potrzeb, a w razie czego – wspólnego bronienia tego, kto będzie prześladowany lub dyskryminowany - przeanalizował marszałek województwa Witold Kozłowski.  

Zobacz: 

Komisja Europejska ostro do polskich samorządów ws. „stref wolnych od LGBTQI”

Małopolska przez uchwałę anty-LGBT traci miliardy. PiS jej broni. Wezwali Szydło na pomoc

Morawiecki o Polskim Ładzie: Polska będzie najlepszym miejscem do życia

Miesięcznica smoleńska z incydentami. "Pokaż raport świrze, gdzie jest wrak"


Nowy urzędnik ds. równego traktowania

Propozycja zarządu ma być kompromisem w kwestii związanej z przyjęciem przez sejmik w 2019 r. deklaracji "w sprawie sprzeciwu wobec wprowadzenia ideologii LGBT do wspólnot samorządowych". Jej uchylenia domagają się m.in. opozycyjni radni, wskazując na możliwość utraty z tego powodu funduszy z Unii Europejskiej. 

Marszałek Kozłowski zadeklarował, że pełnomocnik i rada zostaną powołani w najbliższym czasie, częściowo jeszcze w piątek.

W celu realizacji tej propozycji zmieniona zostanie nazwa departamentu urzędu marszałkowskiego, który dotychczas nazywał się "rodziny, zdrowia i spraw społecznych" na "rodziny, równego traktowania, zdrowia i spraw społecznych".

- Każdorazowy dyrektor na okres pełnienia funkcji będzie jednocześnie pełnomocnikiem w tych kwestiach - stwierdził Kozłowski.

W skład rady ds. równego traktowania i praw rodziny wejdą: pełnomocnik, rzecznik funduszy europejskich, koordynator zespołu radców prawnych, trzech przedstawicieli sejmiku z poszczególnych klubów, a także po jednym reprezentancie środowisk podejmujących kwestie równego traktowania oraz praw rodziny.

Do kompetencji pełnomocnika będzie należało m.in. wspieranie samorządu w działalności w zakresie zasady równego traktowania i ochrony praw rodziny, w przeciwdziałaniu dyskryminacji ze względu na płeć, rasę, pochodzenie etniczne, narodowość, religię, wyznanie, światopogląd, wiek, niepełnosprawność oraz orientację seksualną, a także dbałość o przestrzeganie konstytucyjnych praw rodziny.

Pełnomocnik ma m.in. opracowywać i opiniować projekty uchwały, deklaracji i rezolucji w zakresie równego traktowania i praw rodziny. Ma opiniować wpływające do samorządu wnioski i skargi związane z tym zakresem. Do jego kompetencji będzie należała "elimanacja lub ograniczenie skutków powstałych w wyniku naruszenia zasady równego traktowania i ochrony praw rodziny". W jego kompetencjach leży również współpraca z organizacjami społecznymi w Małopolsce. 

Małopolsce grozi utrata miliardów z Brukseli

Radny Tomasz Urynowicz z Porozumienia, odwołany w piątek z funkcji wicemarszałka sejmiku, wskazywał, że pod koniec lipca władze sejmiku otrzymały informacje od służb Komisji Europejskiej, w której podkreślono, że utrzymanie w mocy deklaracji będzie podstawą do zablokowania m.in. bieżących rozliczeń wydatków regionalnego programu operacyjnego i zablokowania negocjacji przy nim. W sumie chodzi o ok. 3,6 mld euro. Podkreślał konieczność uchylenia deklaracji.

Marszałek Kozłowski podczas swego wystąpienia mówił z kolei, że w żadnym dokumencie nie ma trybu warunkowego, że jeśli sejmik nie uchyli deklaracji sprzed dwóch lat, to województwo zostanie pozbawione funduszy.

Przewodniczący opozycyjnego klubu Platformy Nowoczesnej Koalicji Obywatelskiej Jacek Krupa określił propozycję zarządu jako "krok w dobrym kierunku", choć zaznaczył, że "nic on nie zmienia w sytuacji województwa". - KE oczekuje uchylenia deklaracji uchwalonej przez sejmik – wskazywał.

Krupa wyraził zarazem opinię, że powołanie pełnomocnika nic nie da. "Jeśli to ma przynieść jakiś efekt i być przejawem dobrej woli, dostrzeżeniem problemu, to powinien być rzecznik. I to rzecznik drugiej strony, z którym my, jako sejmik, moglibyśmy się ścierać w poglądach i szukać rozwiązań problemów, które być może się pojawią. Zgadzam się, że na dziś ich nie ma. Z punktu widzenia prawnego w Małopolsce nie mamy ekscesów" – dodał. 

Uchwała ws. promocji LGBT

29 kwietnia 2019 r. sejmik województwa małopolskiego, w którym większość ma PiS, 22 głosami za przyjął deklarację "w sprawie sprzeciwu wobec wprowadzenia ideologii LGBT do wspólnot samorządowych". Napisano w niej, że "sejmik województwa małopolskiego wyraża zdecydowany sprzeciw wobec pojawiających się w sferze publicznej działań zorientowanych na promowanie ideologii ruchów LGBT, której cele naruszają podstawowe prawa i wolności zagwarantowane w aktach prawa międzynarodowego, kwestionują wartości chronione w polskiej konstytucji, a także ingerują w porządek społeczny".

Radni zadeklarowali w dokumencie "wsparcie dla rodziny opartej na tradycyjnych wartościach oraz obronę systemu oświaty przed propagandą LGBT, zagrażającą prawidłowemu rozwojowi młodego pokolenia".

W połowie lipca Komisja Europejska wystosowała list do małopolskich samorządowców z informacją o możliwości wstrzymania funduszy unijnych, jeśli deklaracja – zdaniem KE naruszająca prawa mniejszości seksualnych – nadal będzie obowiązywać.

20 sierpnia sejmik nie uchylił deklaracji, o co wnosiła opozycja. Za pozostaniem przy obecnie obowiązującym dokumencie głosowało 23 radnych, 14 było przeciw. Na sesji 10 września sprawa nie była omawiana.

Tydzień temu zastępca dyrektora generalnego departamentu polityki regionalnej KE Normunds Popens poinformował w liście, że 14 lipca zostało wszczęte postępowanie przeciwko Polsce za łamanie praw osób LGBTIQ. Wskazał, że Komisja w tej kwestii kierowała już wcześniej zapytania do polskich władz, ale odpowiedź, zdaniem urzędnika, była niewystarczająca. Jeśli kolejne będą podobne, KE może zadecydować o skierowaniu sprawy do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Z listu wynika także, że wstrzymane zostały prace nad programem REACT-EU. Program zakłada wsparcie przedsiębiorców i sektora ochrony zdrowia, w tym inwestycje w odnawialne źródła energii i przedsięwzięcia skoncentrowane na leczeniu pacjentów zarażonych wirusem SARS-COV-2.

KE potwierdziła w poniedziałek, że poprosiła polskie władze regionalne o wyjaśnienia w sprawie "stref wolnych od LGBTQI" w ramach wszczętej w lipcu procedury naruszenia prawa UE. KE domaga się odpowiedzi do połowy września. 

GW

Lubię to! Skomentuj36 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo