Ochojska: Rząd traktuje imigrantów jak Łukaszenka. Trudniej nieść pomoc niż w Sarajewie

Codziennie jest kilkaset prób pokonania granicy z Polską. Fot. Twitter/Straż Graniczna
Codziennie jest kilkaset prób pokonania granicy z Polską. Fot. Twitter/Straż Graniczna
Janina Ochojska uważa, że polskie władze niczym nie różnią się w traktowaniu imigrantów od białoruskich służb reżimu Aleksandra Łukaszenki. Europosłanka PO żąda udzielenia natychmiastowej pomocy koczującym przybyszom. - Łatwiej było się dostać z pomocą humanitarną do oblężonego Sarajewa w 1993 - wspomina.

W pasie przygranicznym wciąż trwa stan wyjątkowy, który zostanie najpewniej przedłużony przez Sejm o kolejne 30 dni. Z powodu m.in. wyziębienia zmarło 5 osób, ale Białoruś nie zamierza zawrócić imigrantów z powrotem, a Polska wpuszczać ich do siebie. Janina Ochojska od początku apeluje o udzielenie tym osobom pomocy. Próbowało dostać się też pod granicę polsko-białoruską, ale bezskutecznie. Została pouczona, że nie może wjechać w obszar, na którym wprowadzono stan wyjątkowy. 

Zobacz: 

Cuda na Forum Akcyzowym

GUS na nas czeka, byśmy dołączyli do spisu powszechnego. Apel Trzaskowskiego

Kukiz zadowolony. PiS realizuje kolejne punkty umowy w Sejmie

Andrzej Duda udzielił wywiadu TVN24 w USA. Padło pytanie o lex TVN


- Niestety, zapomnieliśmy chyba, że prawo ma służyć człowiekowi. Okazuje się, że łatwiej było się dostać z pomocą humanitarną do oblężonego Sarajewa w 1993 roku - komentuje szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej w rozmowie z Onetem. 

Ochojska krytykuje zachowanie polskiej Straży Granicznej. - Polskie służby, zamiast udzielać schronienia osobom uciekającym z niebezpiecznych krajów, ponownie wypychają ich na Białoruś. Doszło do tego, że ludzie boją się kontaktu z funkcjonariuszami Straży Granicznej - oceniła, nie zgadzając się z opinią polskiego rządu, że imigranci przebywają po stronie białoruskiej. 

- To nieprawda. Te osoby umierają w Polsce. W naszych lasach - polemizuje z przeciwnikami Łukaszenki. Zdaniem Ochojskiej, obawa przed wojną hybrydową jest tylko pretekstem, a potrzeba niesienia pomocy powinna być natychmiastowym odruchem. 

- Ci, którzy znajdują się teraz na granicy, to są ludzie. Naprawdę załamuję ręce nad każdym, kto życie człowieka stosuje jako kartę politycznych targów. Zdanie w stylu "nie możemy pomóc zmarzniętym i głodnym ludziom, ponieważ przysłał ich do nas Łukaszenko", nie mieści mi się w głowie. Nie można ich pozbawiać pomocy medycznej wtedy, gdy są wycieńczeni - podkreśliła europosłanka. 

Tylko ostatniej doby Straż Graniczna ujawniła 347 prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Zatrzymano 3 obywateli Konga i jednego Syryjczyka. Ponadto w sidła strażników wpadli po dwóch Syryjczyków, Gruzinów i Ukraińców, którzy pomagali imigrantom w pokonaniu granicy. 

GW



Lubię to! Skomentuj76 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka