Onet wygrał w sądzie z agentem CBA. „Prostytutka, wycieki i mobbing w CBA”

Onet wygrał w sądzie z agentem CBA. Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
Onet wygrał w sądzie z agentem CBA. Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
Funkcjonariusz CBA Artur Ch. twierdził, że artykuł „Prostytutka, wycieki i mobbing w CBA” naruszył jego dobra osobiste i pozwał Onet. Sąd Apelacyjny odrzucił właśnie w całości jego apelację i podtrzymał wyrok pierwszej instancji. Autorem tekstu był Mateusz Baczyński.
Stołeczny Sąd Apelacyjny uznał, że artykuł powstał „z zachowaniem najwyższych standardów staranności i rzetelności dziennikarskiej”.

Polecamy:



„Prostytutka, wycieki i mobbing w CBA”

Tekst „Prostytutka, wycieki i mobbing w CBA” ukazał się na początku kwietnia 2018 r. Opisano w nim historię byłego funkcjonariusza Pawła D., który w 2015 r. prowadził sprawę dotyczącą wycieku tajnych informacji z Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Z jego dochodzenia wynikało, że za wyciekiem stał agent z Wrocławia Artur Ch. Przy okazji wyszło na jaw, że zaprosił on do wrocławskiej delegatury CBA kobietę, z którą utrzymywał stosunki seksualne.

– To była skandaliczna sytuacja, bo w budynku znajdowała się broń i tajne dokumenty dotyczące m.in. sprawy Józefa Piniora – mówił Onetowi Zbigniew Stawarz, były szef delegatury CBA we Wrocławiu.

Artur Ch. ściągnął z bazy CBA informacje, które nie miały żadnego odzwierciedlenia w jego dokumentacji służbowej, czyli nie dotyczyły spraw, którymi sam się zajmował. To wszystko sprawiło, że wszczął wobec niego postępowanie dyscyplinarne.
Sprawa trafiła też do prokuratury. Ówczesny szef CBA, czyli Paweł Wojtunik, zdecydował się zwolnić dyscyplinarnie Artura Ch. ze służby.

Odrzucona apelacja Artura Ch.


Kiedy PiS doszedł do władzy, nowy szef CBA Ernest Bejda przyjął Artura Ch. z powrotem do służby. Prokuratura, rządzona przez Zbigniewa Ziobrę umorzyła sprawę wycieku tajnych informacji.

W tarapaty popadł za to agent, który prowadził w jego sprawie dochodzenie. Jak przekonywał, że po zmianie władzy stał się ofiarą mobbingu, gdy wcześniej wielokrotnie nagradzano go za służbę. Ostatecznie musiał odejść ze służby. 

Po publikacji artykułu Artur Ch. uznał, że naruszono jego dobra osobiste i złożył pozew przeciwko Onetowi. Sąd I instancji oddalił pozew w lutym tego roku. Dzisiaj jego decyzję podtrzymał Sąd Apelacyjny.

KW

Czytaj dalej:





Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka