Premier: Rozmawiamy o akcji wobec linii lotniczych transferujących migrantów

Premier Mateusz Morawiecki na sali obrad Sejmu w Warszawie. Fot. PAP/Paweł Supernak
Premier Mateusz Morawiecki na sali obrad Sejmu w Warszawie. Fot. PAP/Paweł Supernak
Chcemy zaostrzyć sankcje wobec Białorusi; rozmawiamy z partnerami w UE na temat zdecydowanej akcji wobec linii lotniczych, które transferują migrantów z Bliskiego Wschodu - powiedział we wtorek w Sejmie premier Mateusz Morawiecki.

Zaostrzenie sankcji wobec Białorusi

Czy chcemy zaostrzyć sankcje? Jak najbardziej tak. (...) To pytanie przewijało się kilkanaście razy. Wszystkim w związku z tym odpowiadam - że jak najbardziej tak - kontynuował premier.

Polecamy:

Zmarł wnuk wielkiego pisarza i ojciec posła KO - Juliusz Sienkiewicz

Ekspert: W Polsce konieczne wprowadzenie obostrzeń dla niezaszczepionych

Premier podkreślił, że szef polskiej dyplomacji Zbigniew Rau oraz szef MSWiA Mariusz Kamiński "rozmawiają ze swoimi odpowiednikami w UE właśnie po to, by przeprowadzić zdecydowaną akcję w związku z liniami lotniczymi, które są używane dla potrzeb transferu osób z krajów Bliskiego Wschodu" - powiedział premier.

Jak dodał, rozmawiał o tym w poniedziałek z szefową Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen, a w środę będzie rozmawiał z przewodniczącym Rady Europejskiej Charlesem Michelem. – Jutro dojdzie do takiego spotkania – zaznaczył Morawiecki.

Rzecznik rządu Piotr Müller przekazał we wtorek, że Michel przyleci w środę do Polski w związku z kryzysem migracyjnym na granicy polsko-białoruskiej; spotka się z premierem Mateuszem Morawieckim.

Aeroflot i Turkish Airlines

Widzimy działania o charakterze pełnej synchronizacji - działań tureckich z Białorusią i z Rosją. Niepokoi nas to, nie podoba nam się to; nasza pomoc Turcji niestety okazała się przysługę jednostronną - mówił we wtorek premier Mateusz Morawiecki odpowiadając w Sejmie na pytania posłów.

Odpowiadając posłowi Maciejowi Gduli (Lewica), który zwrócił uwagę na udział Turcji w organizowaniu przerzutu migrantów do Mińska, szef polskiego rządu potwierdził, że ma tego świadomość. Uwagę posła Gduli w sejmowej debacie o ataku hybrydowym na granicy z Białorusią uznał za "słuszny głos".

– Jeszcze miesiąc, dwa temu, wydawało się, że Turcja chce blisko z nami współpracować. Powiem tutaj to głośno, bo myślę, że i tam to usłyszą, że widzimy te działania - o charakterze pełnej synchronizacji działań tureckich z Białorusią i z Rosją. Niepokoi nas to, nie podoba nam się to – podkreślił.

Premier przypomniał o wsparciu ze strony Polski, gdy pomocy potrzebowała Turcja. – Nasza pomoc przy gaszeniu pożaru, nasza pomoc przy promocji przemysłu turystycznego tureckiego, niestety okazała się przysługę jednostronną. I nam się to nie podoba. I zaznaczamy to wobec naszych przyjaciół tureckich – oświadczył.

Według informacji dziennika "Bild", w ciągu ostatnich sześciu tygodni przez Białoruś przybyło do Niemiec ponad 6 tys. uchodźców, a przemytnicy działają według białoruskiego planu "ataku na UE", który popierają prezydenci Rosji i Turcji, Władimir Putin i Recep Tayyip Erdogan.

Putin i Erdogan "mają zapewnić wsparcie logistyczne, jeśli chodzi o jak najszybszy przelot jak największej liczby migrantów do Mińska", aby stamtąd mogli się oni "przedostać się przez granice UE" - poinformował "Bild" w poniedziałek.

Kilku wysokich rangą berlińskich urzędników ds. bezpieczeństwa potwierdziło w rozmowie z "Bildem", że rosyjski Aerofłot (51 proc. udziałów państwowych) i tureckie Turkish Airlines (49 proc. udziałów państwowych) "w decydującym stopniu przyczyniają się do lotniczego przemytu (migrantów) na Białoruś".

Szef federalnego związku policji Heiko Teggatz również potwierdził w rozmowie z dziennikiem: "Aeroflot i Turkish Airlines odgrywają główne role w przemycie".

Podczas gdy "większość miejsc docelowych lotów lub domniemanych punktów odbioru nielegalnych migrantów jest obsługiwana przez Belavię, Turkish Airlines lata dwa razy dziennie ze Stambułu do Mińska, a Aerofłot lata cztery razy dziennie z Moskwy do stolicy Białorusi" - podał "Bild". 

KW

Czytaj dalej:

Korwin-Mikke: Za dwa lata będzie potężna rosyjska armia, nie uchodźcy

Siemoniak do rządu: Członkowie Izby Dyscyplinarnej nie obronią nas na granicy

Czarzasty w Sejmie o uchodźcach: Ci ludzie uciekają przed biedą i chaosem

"Niestety, w Polsce Singapur nie przejdzie. Nie odmówimy leczenia niezaszczepionym"

Attache obrony ambasady RP w Mińsku wezwany do białoruskiego MON. "To retorsja"

Lubię to! Skomentuj14 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka