Białoruski market ogrodniczo-budowlany wrzucił do sieci zaskakującą reklamę. W spocie wykorzystano kryzys na granicy, aby ogłosić wyprzedaże z okazji "Black Friday".
Migranci i polska straż graniczna w białoruskiej reklamie
Na początku białoruskiej reklamy widzimy widok z dorna na las, w którym znajdują się aktorzy odgrywający role migrantów. Uciekają oni przez drut kolczasty na białoruską stronę. Sytuację przez lornetki, obserwują aktorzy odgrywający role polskich strażników granicznych. - Jacku, nie rozumiem, dlaczego oni wszyscy wracają na Białoruś? - mówi jeden z nich po polsku, ale z charakterystycznym akcentem. Drugi odpowiada: - To ty nie wiesz? W sklepach Hoztawarisz za chwilę zaczyna się Black Friday! Dialog tłumaczy lektor.
Akcja przenosi się do marketu budowlanego, a lektor zachwala towary, które można kupić z okazji "Black Friday" z dużymi zniżkami. Po czym akcja wraca znów do lasu, a polscy strażnicy krzyczą do uciekających, aby poczekali. - Też pójdziemy - mówią.
Co sądzicie o wykorzystaniu dramatycznej sytuacji na granicy polsko-białoruskiej w reklamie?
Czytaj dalej:
- Wiceminister się wygadał, będzie kolejne wsparcie dla Polaków. Skorzystają miliony
- Piotr Gąsowski z koronawirusem w szpitalu. Dodał niepokojące nagrania
- Zwrot akcji w sprawie podwyżki akcyzy. "Spowoduje odczuwalną zmianę"
- Niepokojąca sytuacja na Białorusi. Reaktor w elektrowni jądrowej nagle się wyłączył
- Ważne oświadczenie Andrzeja Dudy. Chodzi o dostęp dziennikarzy do strefy przygranicznej
KJ



Komentarze
Pokaż komentarze (31)