Adam Michnik nie wytrzymał, zaatakował zarząd Agory. "Metody podłe"

By Adrian Grycuk - Own work, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=85184388
By Adrian Grycuk - Own work, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=85184388
Wojna Agory i "Wyborczej" trwa. Po manifeście zarządu Agory na odpowiedź zdobył się redaktor naczelny "GW" Adam Michnik. I trzeba przyznać, że nie gryzł się w język.

O tym, o co dokładnie chodzi w konflikcie zarządu Agory z redakcją "Wyborczej" możecie przeczytać u nas w tym i w tym miejscu. Zapraszamy też na komentarz do sprawy autorstwa Rafała Wosia.

Adam Michnik uderza w zarząd Agory

Adam Michnik postanowił odpowiedzieć na manifest zarządu Agory. W dużej mierze składa się z obrony Jarosława Kurskiego i Jerzego Wójcika (został zwolniony po prawie 30 latach pracy). Nie brakuje tam jednak ofensywy i zarzutów wobec zarządu Agory. "Czytelnik i słuchacz mają wiedzieć przede wszystkim, że adwersarz jest łajdakiem i kanalią, pazerną na pieniądze. W tym stylu opluwa się Jarosława Kurskiego i Jerzego Wójcika" - zaczyna Michnik swój list.

Czytaj też: Senator Jacek Bury o inflacji: Rząd jej nie ugasi, będzie zjadać oszczędności Polaków

W dalszej części Michnik zarzuca szefom Agory, że "sięgają po chwyty z czarnej propagandy znane mi dobrze z Marca 1968 r., z kampanii antysolidarnościowych w epoce stanu wojennego, z seansów nienawiści organizowanych w mediach związanych z obozem politycznym Jarosława Kaczyńskiego. To przecież metody podłe".

Adam Michnik: To im chodzi o pieniądze

Naczelny Wyborczej odpowiada też na zarzuty, że liderom "Wyborczej" chodziło tylko o pieniądze i dodatkowe przywileje. "To także dobry przykład kłamstw i manipulacji tego manifestu. Mówiłem bowiem, że to niszczycielom +Wyborczej+ chodzi o pieniądze, bowiem nie interesuje ich dobro +Wyborczej+, lecz wyłącznie wyniki finansowe, czyli dobro akcji Agory - czyli chodzi im o pieniądze" - czytamy w liście Michnika.

"Bywały wśród nas spory i konflikty. Jednak nigdy nie był nikt traktowany jak śmieć. Jurek Wójcik został po trzydziestu latach pracy dla +Wyborczej+ potraktowany jak śmieć. Na to nie ma i nie będzie zgody. I nie będzie zgody na to, by o losie +Wyborczej+ decydowali ludzie o kompetencjach i kwalifikacjach moralnych autorów manifest" - zakończył Adam Michnik.

SW


Czytaj też: 


Lubię to! Skomentuj51 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura