Publicystka Onetu szokuje i broni Lempart. "Obcowanie z Polską grozi śmiercią"

Eliza Michalik - dwie dekady temu konserwatywna publicystka "Gazety Polskiej", potem liberalna feministka.
Eliza Michalik - dwie dekady temu konserwatywna publicystka "Gazety Polskiej", potem liberalna feministka.
Mimo, że od sprzeczki Marty Lempart ze sprzątaczką z ul. Nowogrodzkiej minął ponad tydzień, wciąż trwa dyskusja o zachowaniu aktywistki. Eliza Michalik jest jedną z nielicznych publicystek, które wprost karcą woźną i stoją po stronie racji Lempart.

Przypomnijmy - Marta Lempart wylała czerwoną farbę wokół biurowca przy ul. Nowogrodzkiej, gdzie mieści się m.in. siedziba PiS. Pani sprzątająca zwróciła uwagę liderce Strajku Kobiet, dodając, że to ona powinna posprzątać za swoje zachowanie, a nie dokładać komuś pracy. Lempart odparła, że tego nie zrobi i kontynuowała krytykę rządu, której przysłuchiwało się kilku dziennikarzy. 

Zobacz: Lempart nie daje za wygraną ze sprzątaczką. "Jej pracodawcą jest PiS - grupa przestępcza"

- Marta Lempart nie powinna przepraszać pani sprzątającej, za to, że w geście protestu wylała farbę przed siedzibą PiS. Jeśli ktoś w ogóle powinien ją przeprosić, to posłowie PiS z Jarosławem Kaczyńskim na czele, bo to ich działania, łamiące prawa kobiet były powodem tego słusznego i potrzebnego happeningu - oceniła Eliza Michalik, kiedyś publikująca teksty na łamach Salonu24. 

Według feministki, to sprzątaczka zachowała się grubiańsko i nie zasługuje na współczucie. - Zacznę od tego, że sprzątaczka - w moim odczuciu nie zasługiwała na przeprosiny. Media pisały, że zwróciła Lempart tylko uwagę - otóż nic podobnego! Ona wcale nie zwróciła uwagi, tylko grubiańsko na Martę Lempart nakrzyczała - powiedziała dziennikarka Onetu. 

- Jesteśmy na wojnie o nasz kraj. A na wojnie potrzeba dyscypliny. To jest wojna, więc na wojnie jest tak, że jak dowódca mówi ”Idziemy”, no to idziesz. Są takie sytuacje, że staje się murem za liderem - zwróciła się Michalik do liderów opozycji. 

Michalik doradziła wszystkim Polkom, by wyjechały z kraju, w którym morduje się kobiety. - One nie są „zdenerwowane”, „zaniepokojone”, „rozgniewane” czy „rozzłoszczone”, a wk...wione na maksa. Zabija się nas, morduje z premedytacją! Gwałci fizycznie i psychicznie, poddaje torturom, czyha na nasze życie i zdrowie - opisała. 

- Obcowanie z Polską grozi kalectwem, chorobami i śmiercią. Potraktujcie to jako oficjalne ostrzeżenie - podsumowała Michalik. 

 

Czytaj też: 

Europejska prawica w Warszawie. Kaczyński zaprosił do rozmów Marine Le Pen

Jurasz: Pretensje do Niemiec - tak, porównanie do zbrodniczej III Rzeszy - głupie

Karykatura Chrystusa w "NIE" - Ziobro nie chce odpuścić Urbanowi i składa skargę na wyrok


GW




Lubię to! Skomentuj108 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura