Komentarze po wystąpieniu kanclerza Olafa Scholza w Bundestagu. "Czegoś tu brakuje"

Olaf Scholz przemawia w Bundestagu, fot. PAP/EPA/FILIP SINGER
Olaf Scholz przemawia w Bundestagu, fot. PAP/EPA/FILIP SINGER
Olaf Scholz po raz pierwszy wystąpił w Bundestagu w roli szefa rządu. Media niemieckie są jednak rozczarowane przemówieniem kanclerza. "Mówić przez prawie 90 minut i pominąć najważniejsze rzeczy: kanclerz Olaf Scholz radzi sobie z tym bez problemu" - stwierdza komentator telewizji ARD.

- Jeśli chcemy pewnie bronić naszego europejskiego "Way of life" (stylu życia), możemy to zrobić tylko razem, jako Unia Europejska. Niemcy, jako największa gospodarka w centrum kontynentu, ponoszą za to szczególną odpowiedzialność i muszą budować mosty poprzez ciągłe negocjacje - dodał Scholz.

Pominął kwestię gazociągu Nord Stream 2

Rosja "pobrzękuje szabelką na granicy z Ukrainą, Scholz zapowiada, że każde naruszenie integralności terytorialnej tego kraju będzie miało wysoką cenę - ale co to oznacza dla (...) gazociągu Nord Stream 2? - zastanawia się w komentarzu do środowego expose kanclerza Niemiec publicysta ARD Daniel Pokraka.

Dla przypomnienia, Scholz stoi na czele koalicyjnego rządu SPD z Zielonymi i FDP.

"Zieloni i tak nie chcą niemiecko-rosyjskiego projektu Nord Stream 2, SPD tak, więc Scholz po prostu ignoruje słonia w pokoju: ani słowa o rurociągu, o tym, co się z nim stanie, jeśli Rosja rzeczywiście zaatakuje Ukrainę. W tym rządowym oświadczeniu nie ma miejsca na spór między koalicjantami" - czytamy w komentarzu.

Owacja na stojąco - jak długo potrwa ta demonstracyjna jedność

Początek przemówienia Scholza "należy do kryzysu koronawirusa, całkiem słusznie, ale czegoś tu również brakuje. Nie wspomina się o powszechnym obowiązku szczepień przeciwko koronawirusowi, którego chce kanclerz, a chciałoby się wiedzieć, jak ten plan ma się do doniesień o zbliżających się niedoborach szczepionek na początku przyszłego roku" - zauważa komentator.

Scholz "trafnie opisuje politykę klimatyczną i transformację energetyczną jako historyczną przemianę, a jeśli zamkniemy oczy, możemy przez chwilę pomyśleć, że przemawia Robert Habeck (wicekanclerz z partii Zielonych)" - dodaje Pokraka.

Następnie jednak "Scholz przechodzi do polityki transportowej i stwierdza, że wiele osób lubi podróżować samochodem i tak powinno pozostać (...). Mimo to członkowie Partii Zielonych zgotowali kanclerzowi owację na stojąco, podobnie jak FDP i SPD" - podkreśla autor.

"Zobaczymy, jak długo potrwa ta demonstracyjna jedność (koalicji rządowej): gdy tylko rozpoczną się prace nad konkretnymi projektami ustaw, wzrośnie potencjał konfliktu. A jeśli atak Rosji na Ukrainę postawi pod znakiem zapytania projekt gazociągu Nord Stream 2 - tym bardziej" - stwierdza publicysta telewizji ARD.

ja

Czytaj także:

Lubię to! Skomentuj50 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka