Jacek Kurski pozwał Onet. Przy okazji podzielił się w sieci swoim numerem telefonu

fot. Sławek, Flickr, CC BY-SA 2.0
fot. Sławek, Flickr, CC BY-SA 2.0
Jacek Kurski pozwał Onet, a treść pozwu wrzucił na Twittera. Zapomniał jednak ukryć swoich danych osobowych. Przypadkiem opublikował we wpisie swój numer telefonu i adres zamieszkania, co oczywiście nie umknęło uwadze internautom.

Przypomnijmy, że Kurski złożył prywatny akt oskarżenia przeciwko dziennikarzowi portalu Onet Kamilowi Dziubce. Chodzi o artykuł, jaki ukazał się w wigilię pt. „Jacek Kurski miał koronawirusa. Mimo to poleciał na Eurowizję Junior”. Jego autor przekonuje, że „widział opis wyniku testu Jacka Kurskiego” i że test był dodatni.

Jacek Kurski pokazał skany pozwów. I przy okazji ujawnił swoje dane osobowe

- Jedynym celem takiego działania było dążenie do wywołania niechęci do mnie wśród moich rodaków i widzów TVP. Dlatego podjąłem zapowiedziane kroki prawne: akt oskarżenia przeciwko p. Dziubce i doniesienie do prokuratury na Onet. Wkrótce też wobec Onet akt oskarżenia - pisał szef TVP.

W następnym tweecie Kurski załączył skany pism, które miał złożyć. Byłī na nich widoczne jego numer telefonu i adres zamieszkania. Gdy prezes TVP uświadomił sobie co się stało, było już za późno. Tysiące internautów zdążyło zapisać sobie załączone dokumenty, a następnie zaczęli je z powrotem wrzucać do sieci.

Czytaj też:

Na uszczypliwości ze strony Onetu nie trzeba było długo czekać. Sytuację skomentowali autor zaskarżonego artykuł Kamil Dziubka i redaktor naczelny portalu Bartosz Węglarczyk.

SW


Czytaj: 

Lubię to! Skomentuj29 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura