Mandaty w Polsce latami były uważane za niskie, co miało sprzyjać też niewłaściwym zachowaniom kierowców na drogach. Teraz sytuacja jest zgoła inna. Rząd liczy na to, że nowe stawki mandatów utemperują polskich kierowców, którzy gdy nie muszą, to tych przepisów nie przestrzegają.
Mandaty zaskoczyły kierowców. Tanio już było, teraz kary wystrzeliły
Co ciekawe, wejście w życie nowego taryfikatora mandatów mogło umknąć wielu kierowcom, gdyż od początku roku posypało się ich bardzo dużo. Komendy policji z całego kraju przekazują informacje o kolejnych piratach drogowych, którzy wpadli i mają do zapłacenia najwyższe mandaty w życiu.
Takie dane przedstawiła też Komenda Miejska Policji w Gorzowie Wielkopolskim. Funkcjonariusze zatrzymali chociażby 55-latka kierującego Volvo, który przy limicie prędkości do 50 km/h, jechał aż 123 km/h. Konsekwencje? Utrata prawa jazdy, 10 punktów karnych, i mandat na kwotę 2500 zł. Policja zaznacza, że kierowca zaakceptował karę i opłacił ją na miejscu za pomocą terminala policyjnego.
Czytaj dalej:
- Polacy uciekają z Norwegii. Nie przypuszczali, że będą dyskryminowani
- Kukiz chce komisji śledczej do zbadania afery podsłuchowej. Jest reakcja PiS
- Morawiecki: Usunięcie Konfederacji z Facebooka uderza w wartości demokratyczne
- Zamieszki w Kazachstanie - stan wyjątkowy w całym kraju. Podpalono rezydencję prezydenta
- Nowe informacje ws. Novaka Djokovicia. Wciąż ma szansę zagrać w Australian Open
SW


Komentarze
Pokaż komentarze (117)