Dni Tomasza Grodzkiego są policzone. Donald Tusk już podjął decyzję

By Adrian Grycuk - Own work, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=53738039
By Adrian Grycuk - Own work, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=53738039
Donald Tusk i część senatorów KO chcieliby, żeby Tomasz Grodzki ustąpił ze stanowiska marszałka Senatu. Tusk chce, by miejsce Grodzkiego zajął senator Sławomir Rybicki - donosi Interia. Ale do końca obecnej kadencji raczej nie dojdzie do zmiany.

O sprawie informował już kilka miesięcy temu tygodnik "Wprost". 

Co dalej z immunitetem Grodzkiego? Podobno Tusk się wściekł i zagroził mu dymisją

Atmosfera w Senacie nie należy do najlepszych. Wśród pracowników kancelarii jest duża rotacja, zdarza się, że wspominają poprzedniego marszałka jako "złotego człowieka". Jeden z działaczy Koalicji Obywatelskiej mówił w rozmowie z Interią, że Donald Tusk doskonale zdaje sobie sprawę z sytuacji i dlatego będzie chciał doprowadzić do zmiany marszałka.

Jeszcze inny senator opozycji ujawnił portalowi, że władze Senatu zajmują się sprawdzaniem mediów społecznościowych polityków. Tomasz Grodzki może dzięki temu ograniczyć przecieki do prasy i nieprzychylne komentarze na swój temat.

Z doniesień Interii wynika, że są na ten moment dwa nazwiska, które mogą być brane pod uwagę przy wyborze marszałka Senatu. To Sławomir Rybicki i Bogdan Zdrojewski. Faworytem szefa Platformy Obywatelskiej ma być pierwszy z nich.

Póki co nie należy jednak spodziewać się zmiany. Tomasz Grodzki ma pozostać marszałkiem Senatu do końca kadencji. I choć Tusk mógłby się go pozbyć z dnia na dzień, to nie zrobi tego na razie, ponieważ kluczowa dla opozycji jest większość w Senacie. Szef PO musi sprawdzić, na kogo będzie mógł liczyć przy ewentualnych roszadach.


Czytaj dalej:

SW

Lubię to! Skomentuj111 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka