Bogdan Święczkowski kandydatem na sędziego TK. Jest decyzja komisji sprawiedliwości

Prokurator Bogdan Święczkowski podczas posiedzenia sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, fot. PAP/Piotr Nowak
Prokurator Bogdan Święczkowski podczas posiedzenia sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, fot. PAP/Piotr Nowak
Prokurator krajowy Bogdan Święczkowski jednym głosem uzyskał pozytywną opinię sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka, jako kandydat na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

Prokurator krajowy Bogdan Święczkowski jest kandydatem zgłoszonym przez grupę posłów PiS na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Wybór nowego członka TK jest konieczny, ponieważ 23 lipca 2021 r. roku upłynęła kadencja sędziego Leona Kieresa. Za kandydaturą Święczkowskiego głosowało 15 posłów, 14 głosowało przeciw, nikt się nie wstrzymał.

Opozycja zarzuca mu upolitycznienie prokuratury

Opozycja zarzucała Święczkowskiemu upolitycznienie prokuratury, pytała o dorobek naukowy, jakim powinien się wyróżniać sędzia Trybunału Konstytucyjnego. Święczkowski deklarował, że czuje się kandydatem posłów, a nie którejś z partii. Dziś głosowanie w Sejmie nad jego kandydaturą.

- Komisja powinna się panem zajmować raczej na okoliczność zapaści w prokuraturze, a nie kandydowania do TK – powiedziała Kamila Gasiuk-Pihowicz (KO). Zarzuciła Święczkowskiemu, że doprowadził do upolitycznienia prokuratury, która "stworzyła parasol bezpieczeństwa nad najważniejszymi politykami PiS" i "ubezwłasnowolniła prokuratorów, stosując szantaż" w postaci postępowań dyscyplinarnych i degradacji.

- Czy można mówić o niezależności osoby, której kariera jest nierozerwalnie związana z politykami? Jest to kandydatura, która idealnie pasuje do Trybunału pani Przyłębskiej; ciała, którego niekonstytucyjnych orzeczeń nie uznaje się na świecie. Ta kandydatura to ukoronowanie procesu niszczenia, zohydzania sądownictwa konstytucyjnego w Polsce – mówiła Gasiuk-Pihowicz.

- Jeżeli ktokolwiek zohydza w świecie polski wymiar sprawiedliwości, to takimi wypowiedziami – odpowiedział jej przewodniczący Marek Ast (PiS), apelując, by dyskusja nie dotyczyła aktywności Święczkowskiego jako prokuratora. - Dzisiaj nie oceniamy działalności Prokuratury Krajowej - dodał.

"Nie widzi, nie mówi, nie słyszy"

Według Michała Szczerby (KO) "mamy kandydata który jest PiS-em z krwi i kości, osobę, która nie aplikuje na funkcję sędziego, lecz dziewięcioletni immunitet".

Ubieganie się Święczkowskiego, by zostać sędzią Trybunału, porównał do "bycia jak trzy chińskie małpeczki". - Nie widzę, nie mówię, nie słyszę. (Startuje, aby) nie powiedzieć, jak to było, gdy prowadził sprawę dwóch wież przy Srebrnej. Mam nadzieję, że ta ucieczka od odpowiedzialności się nie ziści - stwierdził.

Szczerba zarzucał Święczkowskiemu, że deleguje prokuratorów do instytucji odległych od ich miejsc zamieszkania oraz degraduje tych śledczych, którzy sprzeciwiają się reformom ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry

Krzysztof Paszyk (KP-PSL) zarzucił Święczkowskiemu, że zapowiadał usprawnienie wymiaru sprawiedliwości, a "zmiany przyszły, lecz były to zmiany kadrowe czystki".  Wielkiej grupie ludzi, która wam wtedy zawierzyła, nic nie przyszło. Czas rozpatrywania spraw się wydłuża, a prokuratura nie wychodzi naprzeciw oczekiwaniom Polaków. Jest wielkie poczucie niesprawiedliwości i rozczarowania - ocenił.

- Kiedy szedł pan na funkcję prokuratora krajowego, obiecywał pan walkę z politykami, "białymi kołnierzykami", a kiedy ma pan taką moc, nie przypominam sobie żadnej wyjaśnionej afery, żadnego polityka PiS, któremu włos z głowy spadł - stwierdził Dariusz Joński z KO.

Jak dodał, jeśli Sławomir Nowak (minister transportu w rządzie PO-PSL - red.) zrezygnował z funkcji "za zegarek", to rzeczy, jakie teraz się dzieją, "to wagony zegarków przejeżdżających pod nosami". - Stworzyliście system, w którym nie chcecie tego widzieć. Szliście do władzy z gębą pełną frazesów, a teraz wszyscy chodzą wolno, bo mają legitymację PiS - uznał.

"Zbrojne ramię PiS w TK"

Według Krzysztofa Śmiszka (Lewica) "Bogdan Święczkowski przez ostatnie lata pokazał, że bezwzględnie realizuje wolę polityczną PiS i swojego mocodawcy Zbigniewa Ziobry". - Będzie też zbrojnym ramieniem PiS w TK, będzie ślepo wykonywał polecenia – dodał.

- Do TK zamierza przenieść się człowiek, który jest odpowiedzialny za akcję zatrzymania posłanki Barbary Blidy, w trakcie której poniosła tragiczną śmierć. Jest odpowiedzialny za to, co się wydarzyło – powiedziała Anna-Maria Żukowska (Lewica).

Podkreśliła również, iż "wielu kolegów" Bogdana Święczkowskiego z Sosnowca "zrobiło karierę". - Nazywałby to pan kumoterstwem, ale w tym przypadku nie jest to kwestionowane. Fakt, że został pan zgłoszony jako kandydat do TK, jest koncesją wobec Zbigniewa Ziobry, by nie rozpadł się rząd, a Solidarna Polska miała swojego człowieka w Trybunale - powiedziała.

Kandydat ziewał i patrzył w sufit

Zdaniem posłów opozycji kandydat, który w czasie debaty spoglądał w sufit lub telefon i ziewał, okazał posłom arogancję i lekceważenie. - To objaw fizjologiczny, nie mam na to wpływu – odpowiedział Święczkowski.

Lubię to! Skomentuj26 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka