Szczepan Twardoch rozmawiał z "Die Welt". Nie tylko o swojej książce
Szczepan Twardoch rozmawiał z dziennikiem z okazji ukazania się niemieckiego przekładu jego powieści zatytułowanej "Pokora". Rozmowa nie dotyczyła jednak tylko jego dzieła. Tematem była też obecna sytuacja geopolityczna. Szczepan Twardoch przyznał, że obawia się, że "politycy Rosji, USA, Ukrainy i Chin tak samo siedzą we mgle i nie mogą odróżnić tego co słuszne od tego, co złe, przyjaciela od wroga, nie są zdolni zrozumieć gry, w którą właśnie grają".
Zobacz:
Czy istnieje wypalenie zawodowe wśród polityków? - ujawnia Zbigniew Girzyński
Renata Gabryjelska: "Dużo robiłam dla innych, a mało dbałam o siebie"
Polski Ład dla firm - ulgi i estoński CIT
Pisarz dodał, że "my jako ludzkość nie jesteśmy już w stanie pojąć społecznej i politycznej rzeczywistości. Nie ma ani jednego polityka czy myśliciela, który rozumie cały, wielki obraz" - stwierdził Szczepan Twardoch. Prezydenta Rosji Władimira Putina określił jako "agresywnego faceta", który może być jednak zaskoczony europejską i transatlantycką solidarnością.
Szczepan Twardoch wyraził głębokie przekonanie, że Rosja jest o wiele słabsza, niż może się wydawać. "Gra w zbyt wysokiej lidze. My, jako Europa i NATO, musimy być gotowi do wojny zarówno moralnie i politycznie, aby uniknąć błędów Chamberlaina z Monachium. Bycie gotowym do wojny uchroniłoby nas przed okropnością militarnego konfliktu. Z kolei moralna niezdolność do walki przyniesie nam wojnę" - stwierdził pisarz.
Szczepan Twardoch: Obawiam się, że Niemcy mogły zgubić swój moralny kompas
Spytany o postawę Niemiec wobec groźby rosyjskiej inwazji na Ukrainę Twardoch przyznał, że zawsze szanował i podziwiał "wielką transformację niemieckiej tożsamości, do jakiej doszło między 1945 a 1968 rokiem.
"Jest ważne, żeby wiedzieć, iż taka przemiana jest możliwa: od agresywnego, nacjonalistycznego państwa do liberalnego, otwartego społeczeństwa, które jest świadome swojej historycznej winy, jej wielkiego ciężaru i znaczenia, a które było otwarte, by - przepraszam za banał - budować lepszą przyszłość. Zawsze podziwiałem tę niemiecką soft power, moralne zakotwiczenie niemieckiej polityki. I właśnie z tego powodu tak się niepokoję, bo obawiam się, że Niemcy mogły zgubić swój moralny kompas" - powiedział Twardoch w rozmowie z "Die Welt".
SW
Czytaj także:
- Zapadła decyzja w sprawie Ukrainy. Rosyjski parlament przyjął uchwałę, czas na Putina
- Były szef CBA przed komisją ds. Pegasusa. Wyznanie Pawła Wojtunika budzi niepokój
- Senatorowie PO na delegacji w Miami. Tusk wściekły
- Tego jeszcze nie było. Szok! Zmienił się lider rankingu zaufania
- GUS podał dane o inflacji za styczeń. Najwyższa od ponad 20 lat
- Sylwia Spurek zareagowała na "wieprza" we wpisie Sikorskiego do Sakiewicza
- Nowy ambasador USA w Polsce: To dla mnie zaszczyt [FILM]


Komentarze
Pokaż komentarze (32)