Reaktory jądrowe w Polsce. Ekspert zdradza, czy grozi nam niebezpieczeństwo

distelAPPArath / Pixabay
distelAPPArath / Pixabay
To będą jednostki superbezpieczne. Będą korzystać z już dostępnych standardów bezpieczeństwa, które są wyśrubowane. Co więcej, będą miały znacznie dłuższy cykl paliwowy. W zasadzie wyeliminowane ma być ryzyko awarii takich, jak choćby w Fukushimie – mówi Salonowi24 Jakub Wiech, wicenaczelny Defence24.

Polska ma niebawem wdrożyć niewielkie reaktory jądrowe. Co to jest, dlaczego mielibyśmy się skupiać na takiej właśnie technologii?

Jakub Wiech: Małe modułowe reaktory jądrowe, czyli tzw. SMR-y, są to po prostu reaktory jądrowe, pełniące podobną rolę do tradycyjnych, ale jak nazwa wskazuje nieduże, o mniejszej mocy. Te, po które sięgnąć chce KGHM, czyli jednostki oferowane przez firmę NuScale, mają moc 77 megawatów, ale są sprzedawane w zestawach: po cztery, sześć i dwanaście sztuk. Polski gigant miedziowy zainteresowany jest modułem złożonym z sześciu SMR-ów. Niemniej, inne firmy mają projekty jednostek o innej mocy. Dla przykładu, koncern GE-Hitachi, z którym współpracować mają Orlen i Synthos, oferuje SMR-y o mocy 300 megawatów. Co ważne, małe reaktory jądrowe łączą w sobie cechy dużych jednostek (czyli bezemisyjną produkcję energii), a przy okazji mają rozwiązywać problemy dotychczas budowanych elektrowni jądrowych. SMR-y mają być tańsze, a ich budowa – krótsza. Wszystko dzięki optymalizacji produkcji oraz modułowości, czyli możliwości dostarczania reaktora w zasadzie w gotowej formie na miejsce. Dlatego też przemysł energochłonny jest tak bardzo zainteresowany SMR-ami. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że małe reaktory nie są konkurencją dla dużych bloków. To będą projekty realizowane równolegle. Duże reaktory mają zaspokajać zapotrzebowanie energetycznego całego państwa, z kolei małe reaktory mają dostarczać energię wpierw do konkretnych zakładów.

Polecamy:

Tu jednak już pojawiły się kontrowersje – niektórzy obawiają się, czy będą to urządzenia bezpieczne oraz czy faktycznie będą w pełni ekologiczne, jak będzie wyglądać kwestia choćby radioaktywności?

To będą jednostki superbezpieczne. Będą korzystać z już dostępnych standardów bezpieczeństwa, które są wyśrubowane. Co więcej, będą miały znacznie dłuższy cykl paliwowy. W zasadzie wyeliminowane ma być ryzyko awarii takich, jak choćby w Fukushimie. Wszyscy producenci podkreślają, że SMR-y będą podlegać niezwykle wyśrubowanym normom bezpieczeństwa, aby skutecznie wypełniać zadanie, jakim ma być dostarczanie energii do lokalnych odbiorców. A co do kwestii klimatycznych, technologia ta cechuje się zerową emisyjnością, więc przyczyni się do pozyskania czystej energii, elektrycznej i cieplnej, z praktycznie zerowym śladem węglowym. To jest szalenie istotne wobec wyzwań klimatycznych w przemyśle energochłonnym. To przemysł energochłonny skorzysta zdecydowanie najbardziej na małych reaktorach.

To ma być realizowane zamiast, czy obok dużych elektrowni jądrowych?

Jak wspomniałem, to ma działać subsydiarnie, jedno drugiego nie wyklucza. Tak jak duże reaktory jądrowe mają być elementem miksu energetycznego ważnego z punktu widzenia całego państwa, tak te małe mają być wykorzystywane w konkretnych zakładach, w przemyśle. Nie ma tu konkurencji, oba projekty będą realizowane równocześnie. Warto również zauważyć, że SMR-y oraz duży atom będą projektami finansowanymi z różnych źródeł, więc brak konkurencji będzie zauważalny również przy modelu finansowania.

Czytaj także:

Lubię to! Skomentuj50 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka