Korwin-Mikke w "Hejt Parku". Zaskakujące tezy polityka

źródło: YouTube
źródło: YouTube
W ostatnim “Hejt Parku” gościem był Janusz Korwin-Mikke. W programie nazwał się on “specjalistą od geopolityki”. Polityk wypowiadał się także na temat szczepień oraz piłki nożnej. Można było także usłyszeć typowe dla niego uwagi dotyczące kobiet.

Korwin o futbolu

Na początku rozmowy z Krzysztofem Stanowskim, Janusz Korwin-Mikke wypowiadał się na temat piłki nożnej. Proponował on rozwiązania polegające na zmianach w przepisach futbolowych.

— Piłka nożna stała się nudna, dlatego trzeba ją zrewolucjonizować —mówił polityk.

Przedstawił on też swoją propozycję na temat rzutów karnych. Korwin-Mikke twierdzi, że oprócz klasycznych rzutów z 11 metrów, powinny też pojawić się strzały z 13 i 15 metrów – w zależności od przewinienia. Wizja polityka zakłada także, że bramkarze nie powinni łapać piłki rękami.

— Jeżeli piłkarz może złapać piłkę w ręce, to rożny traci w ogóle sens. Bramkarz zawsze piłkę znajdzie, jak się uprze – mówił.

Zobacz też:

Poruszono też temat sytuacji na Ukrainie

— Ja mówiłem od wielu miesięcy, że Rosjanie nie wejdą na Ukrainę. A 99 innych komentatorów twierdziło inaczej. I co teraz mamy? Putin na Ukrainę oczywiście nie wchodzi. W normalnym kraju to ja byłbym jedynym komentatorem, a tych 99 już nigdy by nie zaproszono. Ja jestem traktowany jak idiota, bo mówię co innego niż większość. Nawet jeśli jest to zgodne z rzeczywistością — tłumaczył Korwin-Mikke.

W pewnym momencie Stanowski poprosił polityka o odniesienie się do uwag pod jego adresem mówiących o byciu “pachołkiem Putina”.

— Nie prowadzę polityki prorosyjskiej, ja po prostu nie pozwalam mówić bzdur o Rosji. Dawno mówiłem, że trzeba popierać Łukaszenkę, bo to jedyny gwarant niepodległości Białorusi. W interesie Polski jest, żeby Białoruś nie wpadła w objęcia Putina — wyjaśnił polityk tłumacząc dość zawile, dlaczego nie przeszkadza mu reżim Łukaszenki.

Stwierdził także, że podobne uwagi padają pod adresem Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska.

Polityk tłumaczył, że “całe zamieszanie wokół możliwej inwazji na Ukrainę zostało celowo wywołane przez Władimira Putina, aby uzyskać od Zachodu gwarancje, że Ukraina nie wejdzie do NATO”.

Zaskakujące stanowisko Korwina w temacie szczepień

Stanowski wypomniał Korwinowi jego słowa na temat szczepień. Polityk twierdził, że “skutkiem ubocznym szczepienia przeciwko COVID-19 jest homoseksualizm”.

— Powiedziałem, że taka możliwość istnieje, bo nie wiemy, jakie będą długofalowe skutki szczepionki. Może to być też albinizm — odparł Korwin-Mikke.

Zapytany o obecność w Konfederacji osób zaszczepionych, przejawiających skłonności homoseksualne polityk odparł, że nie lub, że się “z tym nie obnoszą”.

— Nawet jeśli takie osoby są u nas w partii, to się z tym nie obnoszą, bo wiedzą, że ich sprawy łóżkowe są prywatne. Jestem osobą starej daty i uważam, że o sprawach seksu się nie rozmawia — mówił.

Korwin o kobietach i ich prawach wyborczych

Nie mogło zabraknąć typowych dla Korwin-Mikkego wypowiedzi na temat odebrania praw wyborczych kobietom.  

— Jestem przeciwny prawom wyborczym dla kobiet. To jest biologia. Kobieta w wieku lat 55, kiedy estrogeny przestają działać, dochodzi do wieku, kiedy może już głosować. Estrogeny to jest natura, kobiety są dopasowane do tego, żeby wychować dzieci. — mówił Korwin-Mikke.

— Kobiety zawsze głosują za państwem opiekuńczym, bo są przyzwyczajone do tego, że ktoś się nimi opiekuje – szczególnie mężczyzna — tłumaczył — Ile miałem kobiet w życiu to każda mi zawsze mówiła: dlaczego mi nie zabroniłeś. Jeśli mamy przeżyć, to kobiety muszą stracić prawa wyborcze — zaznaczał.

Polityk wypowiedział się także na temat relacji z dziećmi, twierdząc, że “z paplającym dzieckiem nie wytrzyma dłużej jak pół godziny, bo od tego głupieje”. 

— Kobiety to wytrzymują, bo są przez estrogeny do tego dopasowane. Na skali wzrostu, siły i inteligencji kobieta jest między mężczyzną a dzieckiem — tłumaczył.

— Wolę jak moją córkę pedofil poklepie po pupie niż oddać ją na lekcje wychowania seksualnego — dodał.

Korwin-Mikke: Kobiety chcą, żeby mężczyźni nimi rządzili

Polityk w dalszej części programu przekonywał, że “kobiety chcą, żeby mężczyźni nimi rządzili. Jak mężczyźni nie będą agresywni, to nie będzie miał kto bronić kraju”. 

— Kobiety nie mają nic przeciwko agresywnym partnerom, ponieważ nawet jak zostaną raz czy dwa uderzone to nic, bo w razie niebezpieczeństwa taki mężczyzna obroni rodzinę — przekonywał Korwin — W skrajnych przypadkach można przełożyć żonę przez kolano i uderzyć ręką, bo inaczej nie da się podejmować decyzji — podsumował polityk.

“Dzieci z zespołem Downa są jak Aborygeni”

Janusz Korwin-Mikke wysnuł także tezę na temat dzieci chorych na zespół Downa. Porównywał on ich inteligencję do Aborygenów lub Pigmejów. 
— Co w tym może zranić? To jest argument, którego używam w rozmowach z ludźmi, którzy są za tym, żeby dzieci z zespołem Downa zabijać. Ja mówię: nie, bo te dzieci mają taką samą inteligencję jak Aborygeni, a ich nikt nie próbuje zabijać — oznajmił.

RB


Czytaj dalej: 

Lubię to! Skomentuj83 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka