Zapłakany chłopiec opowiedział reporterom o ucieczce z Kijowa. Ze łzami w oczach powiedział, że jego tata będzie kontynuował pracę w Kijowie i sprzedawał żywność, ale będzie też "pomagał naszej armii, może nawet sam będzie walczył".
Zobacz też:
- Nie chciał oddać telefonu rosyjskiemu żołnierzowi. Został zastrzelony
- Roman Abramowicz uczestniczy w negocjacjach Rosji i Ukrainy
Wielogodzinne szukanie schronienia
Chłopiec wraz z mamą przez kilka godzin szukał miejsca, w którym mogliby się schronić. Mały Ukrainiec powiedział, że był przekonany, że będą szukali pomocy przez kilka dni. Okazało się, że zostali uratowani dużo szybciej niż zakładali i udało im się dostać do autobusu, którym zostali ewakuowani z ukraińskiej stolicy.
Uchodźcy z Ukrainy szukają ratunku w Polsce
Jak przekazała Straż Graniczna, tylko w niedzielę do Polski uciekło z Ukrainy prawie 100 tysięcy osób. Kolejne 28 tysięcy zanotowano w poniedziałek do godz. 7. Od początku działań wojennych do Polski uciekło ponad 281 tysięcy osób uciekających z Ukrainy. Najwięcej osób ucieka przez przejścia graniczne w Medyce, Dorohusku i Hrebennem.
RB
Czytaj dalej:
- Kolejny dzień wojny Rosji i Ukrainy. Relacja na żywo
- Niemieckie media w kompletnej panice. Piszą o możliwym ataku jądrowym na Berlin i Warszawę
- Propagandysta Putina popłakał się na wizji. Przez sankcje stracił dwie wille we Włoszech
- Nowe informacje z Ukrainy. Jak minęła noc w kraju? Ukraińskie media donoszą
- (K)raj dla oligarchów Putina. Media przypominają Szwajcarii nawet współpracę z nazistami



Komentarze
Pokaż komentarze (1)