Delegacja premierów na Ukrainie.
Delegacja premierów na Ukrainie.

Rosja próbuje zastraszyć polskie władze i obywateli. Co oni wypisują w mediach!

Redakcja Redakcja Ukraina Obserwuj temat Obserwuj notkę 49
Rosja coraz mocniej stara się zastraszyć polskie władze, licząc w ten sposób na ograniczenie wsparcia dla Ukrainy. Rosjanie w swoich kanałach propagandowych utrzymują, że Polska przygotowuje się do zajęcia zachodniej części Ukrainy, co ma spotykać się ze sprzeciwem NATO.

Misja pokojowa na Ukrainie zaniepokoiła Kreml

Proputinowskie media zintensyfikowały swoje ataki na Polskę po tym, jak głośna stała się propozycja powołania misji pokojowej na Ukrainie.

Przedstawił ją w ubiegłym tygodniu wicepremier Jarosław Kaczyński, który wziął udział w wizycie premierów Polski, Czech i Słowenii w Kijowie. Misja miałaby zostać przygotowana przez NATO i ewentualnie inne organizacje międzynarodowe, być "osłonięta zbrojnie" i odbywać się na terytorium Ukrainy. Polska ma oficjalnie przedstawić propozycję na nadzwyczajnym szczycie NATO, który odbędzie się w czwartek w Brukseli.

Rosyjskie media: Polska będzie następna

W przekazach Rosji dominują informacje, że to Polska będzie następnym kierunkiem ataku. Ponadto Rosjanie chcą obrzydzić Polskę Ukraińcom. Wykorzystywane są do tego kluczowe kanały Telegramu. Ogólny przekaz jest taki, że Polska zdradziła Ukrainę i przygotowuje się do inwazji na zachodnią część kraju. W ten sposób Polska sprowokuje Rosję do ataku na nasz kraj, przy czym wojska rosyjskie zajmą Polskę o wiele szybciej niż Ukrainę. Polska nie otrzyma wsparcia NATO, gdyż sama wywołała wojnę.

W telewizji  "Rosija1" padają groźby przeprowadzenia ataku nuklearnego na Polskę w przypadku wprowadzenia na Ukrainie misji pokojowej.

Zdumiewający pamflet Miedwiediewa

Wczoraj premier Rosji Dmitrij Miedwiediew opublikował agresywno-drwiący komentarz atakujący polski rząd, partię PiS, osobiście premiera Mateusza Morawieckiego i wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego oraz polskie elity polityczne za ich postawę względem Rosji i jej agresji na Ukrainę.

"Tekst Miedwiediewa ma najprawdopodobniej na celu: 1) wzbudzenie antypolskich nastrojów w samej Rosji, co ma pomóc rządowej propagandzie we wzmacnianiu wśród obywateli syndromu oblężonej twierdzy i patriotycznej mobilizacji; 2) dalsze dezawuowanie Polski na forum UE i NATO jako państwa „rusofobicznego” i działającego pod dyktando USA; 3) ewentualne wywołanie podziałów w polskim społeczeństwie (oraz między elitami i „zwykłymi Polakami”) na tle społeczno-gospodarczych kosztów antyrosyjskich sankcji oraz wzbudzania nieufności wobec Stanów Zjednoczonych" - komentuje Ośrodek Studiów Wschodnich.

Znaleźli winowajcę

Rosyjskie ośrodki propagandowe nadal budują obraz kreujący NATO na „siłę zła”, która odpowiedzialna jest za cierpienia narodu ukraińskiego oraz rosyjskiego (śmierć żołnierzy). To na Zachód oraz na Ukrainę ukierunkowywane jest niezadowolenie społeczne oraz chęć odwetu. Poważną rolę w procesie ukierunkowywania fermentu społecznego odgrywa „kierunek polski”. To nasz kraj przedstawiany jest jako kluczowe narzędzie wykorzystywane przez Zachód do stymulowania napięć w regionie – Polska ma być podmiotem pośrednio odpowiedzialnym za wojnę i obniżający się poziom życia Rosjan - informuje Centrum Badań nad Współczesnym Środowiskiem Bezpieczeństwa.

Ambasador Ukrainy:  Są obawy, że Rosja może zaatakować Polskę

To, że Rosja szerzy dezinformację na temat Polski, która według propagandy Kremla chce zająć zachodnią Ukrainę - potwierdził również ambasador Ukrainy w Polsce Andrij Deszczyca. Dyplomata podkreślił, że takie informacje nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

- Rzeczywistość jest taka, że Polacy pomagają Ukrainie i tym, którzy przybyli do Polski. To bezprecedensowa pomoc w ciągu ostatnich kilku lat - dodał Deszczyca. - Istnieją obawy, że Rosja może zaatakować Polskę. Polski rząd się do tego przygotowuje - mówił.

Ambasador przypomniał także o tym, że prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o obronie ojczyzny, która ma wzmocnij polską armię. Podkreślił, że Polska "rozumie, że lepiej jest pomóc Ukrainie i zapobiec zbliżaniu się wojsk rosyjskich do granic z Polską".

ja


Czytaj także:

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj49 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (49)

Inne tematy w dziale Polityka