SBU codziennie publikuje nagrania, które przechwytywane są z telefonów okupantów. We wtorek pokazali w sieci rozmowy, z których wynika, że kradzieże nazywane są "specjalną operacją czyszczenia domów".
"Weź to jako trofeum, ale uważaj żeby nikt Ci tam nie robił zdjęć"
W jednej z rozmów udostępnionych przez SBU możemy usłyszeć, że rosyjski żołnierz rozmawia z ojcem wędkarzem, chwaląc się mu, że w obrabowywanym domu znajduje się wiele drogocennego sprzętu wędkarskiego. Rodzic postanowił go pouczyć "Weź wszystko, co tam będzie, ale tylko uważaj, żeby nie przypisano ci tam grabieży, to jest jak trofeum, tylko żeby nikt ci tam nie robił zdjęć”.
To nie pierwsze "zamówienia" rodzin okupantów
Pod koniec marca służby udostępniły nagranie, gdzie żony prosiła swojego męża, aby ten przywiózł z Ukrainy trampki i garnitur w odpowiednim rozmiarze oraz laptopa.
Natomiast na początku kwietnia wywiad ukraińskiego resortu obrony donosił, że Rosjanie mieli otworzyć w białoruskim mieście Narowla bazar, na którym sprzedają rzeczy zrabowane z ukraińskich domów.
MP
Czytaj dalej:
- Do wojska trafiły potężne maszyny. Będą pełnić istotną rolę
- Jarosław Kaczyński: Nie mam żadnych wątpliwości, że był zamach
- Tak działa Fundusz Patriotyczny. 1,5 mln zł dotacji dla ludzi z Młodzieży Wszechpolskiej



Komentarze
Pokaż komentarze (24)