Spotkanie Bidena z przywódcami NATO i UE. B. szef MON: Liczę na większe wsparcie Ukrainy

Fot. Pixabay
Fot. Pixabay
Rosja, choć wojna nie przebiega na razie po jej myśli, wciąż ma potencjał wojskowy większy niż Ukraina. Wsparcie Zachodu dla Ukrainy jest też niewystarczające z uwagi na obstrukcję ze strony Francji i Niemiec. Ale też kluczowy w tym wszystkim jest duch walki, morale żołnierzy. I jeśli go brakuje, to przeważające siły nie mają znaczenia, a czołgi i samoloty są jedynie kupą żelastwa. Nie zmienia to faktu, że Ukraina bezwzględnie potrzebuje większego wsparcia ze strony Zachodu – mówi Salonowi 24 Jan Parys, były minister obrony narodowej i doradca w MSZ.

Czego spodziewa się Pan po spotkaniu prezydenta Joe Bidena z zachodnimi przywódcami, w tym. m. in. prezydentem Polski Andrzejem Dudą?

Jan Parys: Mam nadzieję, że przywódcy, którzy będą dziś rozmawiać pod przewodnictwem Joe Bidena podejmą decyzję o mocniejszym wsparciu dla Ukrainy, która dziś przeżywa bardzo trudne chwile, zmaga się z drugą falą ofensywy rosyjskiej. Wszystkie te kraje mają możliwości w postaci zarówno sprzętu, jak i przemysłu obronnego, mogą więc takiej pomocy udzielić. Niezależnie od tego musi być pomoc humanitarna.

Bardzo dobrym pomysłem jest inicjatywa premiera Mateusza Morawieckiego, budowy miasteczka kontenerowego pod Lwowem. Każde państwo Unii Europejskiej mogłoby choć po jednym takim miasteczku wybudować. To byłaby konkretna pomoc. Oprócz uzbrojenia konieczna jest wymierna pomoc dla państwa ukraińskiego w sprawach humanitarnych.

Przeczytaj też:

Prezydent Zełenski: Najeźdźcy rozpoczęli bitwę o Donbas

Tu widzimy politykę wielu prędkości – z jednej strony USA, kraje takie jak Wielka Brytania, czy Polska, które starają się pomagać. Z drugiej Emanuel Macron, który dopiero po masakrze w Buczy przestał dzwonić do Władimira Putina, kanclerz Austrii, który do niego jechał, kontrowersyjna polityka Niemiec?

Niektóre kraje europejskie, jak Francja i Niemcy, które rządzą Unią Europejską, nie rozumieją interesu Europy. Wydaje im się, że jest nim budowanie autonomicznej wspólnoty niezależnie od Stanów Zjednoczonych. Na oczekiwaniu, że powstanie jednolita Europa. A Amerykanie co najwyżej będą ją charytatywnie wspierać.

Panuje przekonanie, że Unia jako całość jest „śpiącym olbrzymem”, że mogłaby jako federacja niezależnie od USA przeciwstawić się Rosji?

To przekonanie błędne. Europa jest zbyt rozbita politycznie, by móc samodzielnie stawić czoła Federacji Rosyjskiej, która jest jednak mocarstwem atomowym. W interesie Europy jest właśnie bardzo silne oparcie się o Stany Zjednoczone, wzmocnienie, a nie osłabienie więzi atlantyckich. I oczywiście wspólne, mocniejsze niż dotąd wsparcie Ukrainy.

Wojna wkroczyła w kolejną fazę – Rosjanie przeprowadzają ofensywę. Ukraińcy przeżywają trudne chwile, ale wielu ekspertów wskazuje na to, że na razie nie odnoszą sukcesów militarnych. I, że jest całkiem możliwe, że ostatecznie przegrają wojnę. Czy Ukraina może ostatecznie pokonać Rosję?

Ja bym bardzo chciał i na to liczę, choć nie wiemy kiedy to się stanie. Natomiast nieco studząc hurraoptymizm – Rosja, choć wojna nie przebiega na razie po jej myśli, wciąż ma potencjał wojskowy większy niż Ukraina. Wsparcie Zachodu dla Ukrainy jest też niewystarczające z uwagi na obstrukcję ze strony Francji i Niemiec.

Media informują o stratach Rosjan, podając na przykład liczbę zestrzelonych samolotów. Ale jeśli udało się zestrzelić 160 maszyn, to choć liczba to duża, pamiętać należy, że Rosjanie mają tych samolotów około siedmiu tysięcy. Ludzi w wieku poborowym, których w razie czego mogliby zostać powołani do rosyjskiej armii, jest kilkadziesiąt milionów. Ale też kluczowy w tym wszystkim jest duch walki, morale żołnierzy. I jeśli go brakuje, to przeważające siły nie mają znaczenia, a czołgi i samoloty są jedynie kupą żelastwa. Nie zmienia to faktu, że Ukraina bezwzględnie potrzebuje większego wsparcia ze strony Zachodu.

Przeczytaj też:

We wtorek kolejna narada Bidena z przywódcami NATO na temat sytuacji w Ukrainie

Premier z inicjatywą we Lwowie. Polski rząd stworzy miejsce dla uchodźców wewnętrznych

Białoruś grozi Polsce? Sekretarz Rady Bezpieczeństwa ostrzega


Lubię to! Skomentuj18 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka