"Nie żałuj celu ostrzału". Rosjanie strzelają do dzieci wracających ze szkół

PAP/EPA
PAP/EPA
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy opublikowała kolejną przechwyconą rozmowę rosyjskich żołnierzy. W nagraniu możemy usłyszeć rozmowę dowódcy batalionu rozpoznania, który wydaje żołnierzowi rozkaz ostrzelania grupy dzieci wracających ze szkoły.

"Na rozkaz diabła"

Żołnierze-najeźdźcy, operujący na południu Ukrainy, chcą zmylić czujność dzieci i pozwalają im spokojnie przejść przez most, aby następnie zaatakować je w drodze powrotnej.

"Jak tam u ciebie, cicho? Babcie? Dzieci?" - pyta oficer swojego podwładnego. "Dziewięć osób wraz z dziećmi przeszło przez most" - odpowiada wojskowy niższy rangą. W dalszej części rozmowy dowódca zwraca się do żołnierza z pytaniem, czy "wykonał pracę" - zaatakował grupę cywilów. Rozkazuje mu "nie żałować" celu ostrzału, "być uważnym i mężnym". "Jesteśmy z tobą" - mówi oficer. "Przyjąłem" - odpowiada żołnierz.

Nagrania jako materiały dowodowe 

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy jakiś czas temu opublikowała również przechwyconą rozmowę rosyjskiego żołnierza z bratem. W rozmowie żołnierz informuje, że dowódcy wydają rozkazy popełniania zbrodni wojennych i niszczenia ośrodków cywilnych. Mężczyzna mówi również o zastraszaniu ich oraz o tym, że nikt nie przejmuje się ich losem.

SBU twierdzi, że wszystkie przechwycone zapisy będą mogły posłużyć za dowody w postępowaniach przeciwko Rosji przed sądami i trybunałami międzynarodowymi.

"Ten materiał, tak jak tysiące mu podobnych, znajdzie się w bazie dowodowej wykorzystanej przez Ukrainę do ukarania okupantów za ich barbarzyństwa. A nasi wojskowi zrobią wszystko, żeby ukarać ich na polu walki" - zadeklarowała SBU.

Według ukraińskiej Prokuratury Generalnej od początku rosyjskiej inwazji (24 lutego) potwierdzono śmierć 215 dzieci, natomiast 391 osób poniżej 18. roku życia odniosło obrażenia. W rzeczywistości takich przypadków było prawdopodobnie znacznie więcej. Władze Ukrainy nie są w stanie zweryfikować m.in. doniesień z oblężonego Mariupola na południowym wschodzie kraju, gdzie mogło zginąć nawet kilkadziesiąt tysięcy cywilów.

MP

Czytaj dalej: 


Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka