Rząd niemiecki dostarczył Ukrainie kolejną broń do walki z armią rosyjską

Żołnierze podczas ćwiczeń z Matadorem (zdjęcie ilustracyjne), fot. Wikipedia/MORS
Żołnierze podczas ćwiczeń z Matadorem (zdjęcie ilustracyjne), fot. Wikipedia/MORS
W ciągu ostatnich dwóch tygodni z Niemiec na Ukrainę dotarło 2450 sztuk ręcznych granatników przeciwpancernych RGW 90, 1600 min przeciwpancernych DM22 oraz 3000 min przeciwpancernych DM31, które zostały przekazane tamtejszej armii - wynika z informacji uzyskanych przez tygodnik "Spiegel".

Ukraina zamówiła ponad 5 tys. "Matadorów"

Informacje o nowych dostawach gazeta potwierdziła w ukraińskich kręgach rządowych.

Nie jest to darowizna. Ukraina zamówiła i zapłaciła za broń przeciwpancerną RGW-90, znaną w Bundeswehrze pod nazwą "Matador", bezpośrednio u niemieckiego producenta. Pierwsza partia 2650 sztuk trafiła na Ukrainę w marcu. Całkowita wielkość zakupu to 5100 egzemplarzy; cena ma wynieść 25 milionów euro.


Miny przeciwczołgowe pochodziły jednak najwyraźniej z zapasów Bundeswehry.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podziękował w rozmowie telefonicznej kanclerzowi Olafowi Scholzowi za militarne wsparcie.

Zobacz także: Poważny sygnał ostrzegawczy dla Scholza. Kanclerzowi wyraźnie spada poparcie

Opóźnia się dostawa czołgów

Berlin dostarczał na Ukrainę głównie broń przeciwpancerną, pojazdy opancerzone, miliony sztuk amunicji różnego kalibru oraz materiały wybuchowe. Do tej pory nie ruszyły z miejsca dostawy broni ciężkiej. Siedem nowoczesnych systemów artyleryjskich, które Niemcy obiecały Kijowowi, ma zostać dostarczonych dopiero w lipcu. Opóźnia się również dostawa zapowiadanych przeciwlotniczych czołgów "Gepard", ponieważ trudno dostępnej amunicji do tego systemu trzeba szukać na całym świecie.

Szef Bundeswehry: Ukraina prosiła o artylerię

Generalny Inspektor Niemieckich Sił Zbrojnych Eberhard Zorn mówi, że otrzymał od Ukrainy jedynie zapytania o artylerię, a nie o czołgi Bundeswehry. - Ukraińcy wyraźnie poprosili nas o artylerię - powiedział szef Bundeswehry gazecie „Bild am Sonntag”. I dodał: - W tej chwili nie mam na biurku żadnych innych żądań ze strony rządu ukraińskiego, które dotyczyłyby zasobów Bundeswehry.

- Siedem systemów znajduje się obecnie w zakładach przemysłowych w celu przeprowadzenia konserwacji i zostanie przekazanych Ukraińcom po jej zakończeniu. Nie ma to wpływu na nasze zobowiązania wobec NATO - podkreślił Generalny Inspektor.

Zorn nie chciał kategorycznie wykluczyć dalszych dostaw ciężkiej broni z zapasów Bundeswehry na Ukrainę. „Jeśli teraz powiem "nie", to może za 14 dni znów wszystko będzie inaczej”- wskazał. Jednocześnie pochwalił on dotychczasową pomoc wojskową udzieloną przez Niemcy: „Zapewniamy dobre wsparcie. Wszystkie dostawy broni są koordynowane z naszymi partnerami z NATO i wspólnie zapewniamy stałe dostawy”.

ja

Czytaj także:

Włoskie media przekazują sensacyjne wieści o zdrowiu Putina. "Przeszedł operację"

Samoloty NATO na polskim niebie. Obwód kaliningradzki na oku Sojusz

Były dyplomata: "Na miejscu ambasadora RP w Rosji odesłałbym rodzinę do Polski"

Orłoś ma niespodziewany problem. Firmy nie chcą z nim współpracować, zaskakujący powód



Lubię to! Skomentuj53 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka