Donald Tusk w podróży. Mówił o inflacji i narodzinach nazizmu

Donald Tusk w Kłodzku. Fot. Twitter/Platforma Obywatelska
Donald Tusk w Kłodzku. Fot. Twitter/Platforma Obywatelska
Chciałbym, byśmy wszyscy próbowali siebie nawzajem lepiej rozumieć niezależnie od poglądów politycznych. Bo emocje są naprawdę bardzo duże - powiedział szef PO Donald Tusk, który w Nowej Rudzie na Dolnym Śląsku spotkał się z mieszkańcami Kotliny Kłodzkiej.

Wojna, inflacja, ceny paliwa

Tusk na spotkaniu z mieszkańcami Kotliny Kłodzkiej podkreślił, że jednym z najczęściej poruszanych dziś tematów jest wojna, inflacja, rosnące ceny paliwa, gazu i innych produktów.

Polecamy:

Uniwersytety to potencjał Trójmorza. Minister Czarnek ma wizję

PiS bił na alarm w jego sprawie. Polityk KO zrezygnował

Dodał, że jako historyk dobrze wie, jak często właśnie inflacja, spadek wartości pieniądza i jego siły nabywczej wywoływały takie emocje, które doprowadzały do zmian, a nawet wywoływały wojny.


– Wielu historyków twierdzi, że II wojna światowa, narodziny nazizmu były między innymi spowodowane tym wielkim psychospołecznym kryzysem, jaki wywołała hiperinflacja w latach 20-tych, a później kryzys gospodarczy w latach 30-tych – zauważył Tusk. Jak dodał, stoimy teraz również w obliczu toczącej się wojny w Ukrainie, która też wywołuje spore emocje.

"Przyszłość być może szykuje nam niespodzianki"

– Ja bardzo chciałbym, żebyśmy wszyscy nawzajem starali się trochę lepiej siebie rozumieć, niezależnie nawet od poglądów politycznych, bo te emocje one są i tak wystarczająco uzasadnione tą sytuacją bez precedensu. A przyszłość być może szykuje nam kolejne niespodzianki, bo wydaje się, że nie tylko Polska, ale ludzkość wkroczyła w taki okres, w taką erę, że nie ma roku, ba - nie ma miesiąca, żeby coś zaskakującego, coś nieprzewidywalnego się nie zdarzyło – powiedział szef PO.

Dodał, że dotknęła nas w wymiarze globalnym pandemia, a w regionalnym wojna w Ukrainie, wobec której istnieją przecież obawy, czy nie przekształci się w III wojnę światową. – Bo nie wiadomo co siedzi w głowie Putina – zaznaczył.

Zdaniem Tuska, przykład Ukrainy pokazuje, że w sytuacji złej, w zagrożeniu, „tym ważniejsza jest zdolność do kooperacji, do zrozumienia własnych racji wewnątrz jednej społeczności”.

"Nie tylko w Polsce są ostre podziały"

– I nie chodzi o to, żebyśmy nagle zaczęli udawać, że się wszyscy kochamy. Te podziały polityczne są ostre w Polsce, ale nie tylko w Polsce. Jak wiecie trochę poznałem politykę europejską i światową i to nie jest tak, że my się jakoś czymś szczególnie wyróżniamy – ocenił Tusk.

Jak ocenił, zarówno pandemia jak i czas zagrożenia wojną powinny pozwolić Polakom przynajmniej posłuchać siebie nawzajem.

– I umieć zrozumieć, a przynajmniej postarać się zrozumieć racje, bo nie wszystkie racje przeciwników są racjami niemądrymi, jak sądzą niektórzy. I im więcej jest takiej zdolności do rozmowy, nawet twardej i nawet brutalnej, tym jako naród będziemy bardziej przygotowani do kolejnych zdarzeń czy kolejnych niespodzianek. Do takiego jakby wspólnego myślenia, mimo konfliktów i mimo różnicy poglądów, do wspólnego myślenia o tym, jak Polskę przeprowadzić przez ten trudny czas. Wszystkich bardzo do tego gorąco namawiam – powiedział Tusk.

Następnie przez 1,5-godziny szef PO odpowiadał na pytania uczestników spotkania, dotyczące głównie polityki, kosztów życia oraz jego dawnych wypowiedzi.

KW

Czytaj dalej:

Elon Musk wpadł w szał. Grozi, że wycofa się z kupna Twittera

Budowa zamku w Stobnicy. Sąd zdecydował w sprawie zarzutów

Uwaga kierowcy, od września nowe kary. Nawet 5 tys. zł mandatu

Skarbówka weszła jej na konto. Za abonament RTV w dawno sprzedanym mieszkaniu

Szwajcaria odmówiła Polsce sprzedaży czołgów Leopard 2. Teraz się tłumaczy

Lubię to! Skomentuj86 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka