Zamieszanie wokół Lisa. Poseł PiS chce zbadać, czy dochodziło do mobbingu i molestowania

Poseł PiS Piotr Sak chce skontrolować, czy w "Newsweek Polska" za czasów, gdy naczelnym pisma był Tomasz List dochodziło do mobbingu i molestowania (fot. Instagram/Tomasz Lis)
Poseł PiS Piotr Sak chce skontrolować, czy w "Newsweek Polska" za czasów, gdy naczelnym pisma był Tomasz List dochodziło do mobbingu i molestowania (fot. Instagram/Tomasz Lis)
Piotr Sak, poseł Solidarnej Polski z klubu PiS, zwrocił się do Głównego Inspektora Pracy w trybie poselskiej interwencji, by ten przeprowadził kontrolę warunków pracy w "Newsweeku". Chodzi głównie o sugestie mobbingu i molestowania, do którego dochodzić miało podczas, gdy redaktorem naczelnym był Tomasz Lis. Wydawca jak dotąd nie skomentował tych doniesień.

Po dziesięciu latach Tomasz Lis odszedł z "Newsweeka", gdzie zajmował stanowisko redaktora naczelnego. Oficjalna wersja mówi, że przyczyny tej decyzji są niejasne i było to zaskoczenie nawet dla samego zespołu.

Jak podają Wirtualne Media, nieoficjalnie wiadomo, że wydawca powołał wewnętrzną komisję, mającą za zadanie zbadać doniesienia o niewłaściwych zachowaniach w redakcji. Dotyczyły one m. in. mobbingu i molestowania.

Wieloletnie molestowanie i mobbing

Wirtualnemedia.pl podają, że dziennikarze, z którymi rozmawiał portal przyznali, że były naczelny "Newsweeka" miał "wybuchowy charakter znany od lat".

— To taki tryb zarządzania, wyniesiony jeszcze z lat 90. Sporo krzyku, połajanek, wojskowego ustawiania ludzi do pionu, ale raczej dlatego, żeby ich zmotywować do pracy. Nie z czystej złości czy złośliwości — mówią rozmówcy portalu.

Aleksander Twardowski, publicysta "Liberte!" poinformował na Twitterze, że rozmawiał z dziennikarzami "Newsweek Polska", nie użył on jednak nazwy pisma ani nazwiska jego byłego naczelnego.

— W kwestii zwolnienia znanego red. naczelnego - rozmawiałem przez ponad godzinę z jego byłymi podwładnymi i z dziennikarzami innego, znanego internetowego portalu - od dwóch dziennikarzy padło, że został zwolniony przez trwający przez lata mobbing i molestowanie — pisze Twardowski.

— Molestowanie miało dotyczyć pracownicy tego znanego portalu internetowego - zostało to zgłoszone naczelnemu portalu, który postanowił nie reagować. Taka męska solidarność. W portalu wszyscy wiedzieli, od dawna. Ale każdy się bał. Teraz boją się, że zostanie zamiecione pod dywan — dodaje.

Nieoficjalne ustalenia mówią o działaniu wewnętrznej komisji w Ringier Axel Springer Polska, a osoba molestowana ma czekać na wyniki ustaleń, by ewentualnie zgłosić sprawę prokuraturze. 

Wniosek o skontrolowanie warunków w "Newsweeku"

W poniedziałek poseł PiS Piotr Sak zareagował na doniesienia i zwrócił się w trybie poselskiej interwencji do Głównego Inspektora Pracy, by skontrolował on warunki pracy w "Newsweek Polska" oraz czy za czasów, kiedy Lis był naczelnym nie dochodziło tam do molestowania i mobbingu.

— W ramach sprawowania ogólnego nadzoru nad przestrzeganiem prawa pracy (wnoszę) o zweryfikowanie, czy pracodawca „Newsweek Polska” wywiązuje się z przeciwdziałania przeciw mobbingowi wobec pracowników — napisał w piśmie Piotr Sak.

Wirtualne Media informują, że zapytały Ringier Axel Springer Polska o chęć odniesienia się do doniesień, jednak wydawca "Newsweek Polska" odmówił komentarza.


RB


Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj30 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura