Powody dymisji Naimskiego. Opozycja twierdzi, że stoi za tym Obajtek

Piotr Naimski, fot. KPRM
Piotr Naimski, fot. KPRM
Portal polskatimes.pl ustalił, że jednym z głównych zarzutów wobec Piotra Naimskiego jest nieprzygotowanie sieci przesyłowej. Opozycja wskazuje z kolei, że może chodzić o sprzeciw wobec fuzji Orlenu i Lotosu oraz konflikt z prezesem Orlenu Danielem Obajtkiem.

Dymisja pełnomocnika rządu

Wczoraj Piotr Naimski pełnomocnik Rządu do spraw Strategicznej Infrastruktury Energetycznej poinformował w mediach społecznościowych, że otrzymał dymisję ze sprawowanej funkcji, którą pełnił od 2015 r.,

"Korzystam z tej formy, by zawiadomić Państwa, iż z dniem 20 lipca otrzymałem dymisję ze stanowiska Pełnomocnika Rządu do spraw Strategicznej Infrastruktury Energetycznej oraz Sekretarza Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Jako ustne uzasadnienie powiedziano mi, że nie nadaję się do współpracy i +wszystko blokuję+” - napisał Naimski na Facebooku. Swoje konto na Twitterze wyczyścił ze wszystkich wpisów.


Zobacz: Nagła dymisja pełnomocnika rządu. Od razu ujawnił powody decyzji

- Piotr Naimski ma ogromne zasługi dla bezpieczeństwa energetycznego Polski, ale w tej chwili przebudowywana jest formuła realizacji kwestii energetycznych w rządzie i z tego powodu doszło do zmian na tym stanowisku - powiedział w TVP Info rzecznik rządu Piotr Müller pytany o dymisję ministra.

- W żaden sposób nie stawia to znaku zapytania nad osiągnięciami pana ministra, wręcz przeciwnie, chciałbym podkreślić je wyraźnie i za nie podziękować - dodał Müller.

Dopytywany o tę przebudowę, rzecznik rządu wskazał na przesył energii. - To co jest teraz dużym wyzwaniem, to przede wszystkim budowa sieci przesyłowych w Polsce, budowa elektrowni atomowej, jeszcze kilka innych rzeczy i tutaj zmieniamy formułę funkcjonowania i stąd ta decyzja - powtórzył.

Rzecznik rządu pytany, czy Naimski otrzyma jakąś inną propozycję, aby w rządzie pozostać odparł, że "to zależy też od ministra Naimskiego".

Do sprawy odniósł się Mateusz Morawiecki. "Piotr Naimski od lat jest jednym z najlepszych w Polsce specjalistów od energetyki. Baltic Pipe i wielu innych inwestycji tworzących architekturę bezpieczeństwa energetycznego Polski to jego dziedzictwo. Dziś kończy swoją misję w rządzie. Dziękuję mu za jego pracę i zaangażowanie" - napisał premier.


"Niewielu zrobiło więcej dla bezpieczeństwa Polski, uniezależnienia się od surowców wrogiego Nam państwa, budowy ważnej dla Rzeczpospolitej infrastruktury" - to wpis na na Twitterze wicepremiera Jacka Sasina.


Z kolei Minister Klimatu i Środowiska Anna Moskwa podziękowała w środę w mediach społecznościowych Piotrowi Namiskiemu, za wkład na rzecz wzmocnienia suwerenności energetycznej Polski.


Powody dymisji Piotra Naimskiego

Jak informuje polskatimes.pl o dymisji Piotra Naimskiego mówiło się od około dwóch tygodni. Portal ustalił, że jednym z głównych zarzutów wobec Piotra Naimskiego jest nieprzygotowanie sieci przesyłowej. Właśnie to jest jednym z głównym problemów, które stoją na drodze do dalszego dynamicznego rozwoju energetyki odnawialnej w Polsce. Chodzi o fotowoltaikę, którą coraz więcej ludzi chce zakładać.

Potwierdził to szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. - Nie będę bronił ministra Piotra Naimskiego, ponieważ jest odpowiedzialny za to, że te sieci elektroenergetyczne nie zostały zmodernizowane - powiedział. - 60 miliardów z praw do emisji CO2 miało iść na modernizację sieci elektroenergetycznych, a zostało przejedzone - dodał Kosiniak-Kamysz.

Zdaniem prezesa PSL właśnie dlatego np. panele fotowoltaiczne już od kwietnia są nieopłacalne, bo gromadzona przez nie energia nie jest przyjmowana. - Dzisiaj mamy bardzo słoneczne dni. Ta energia mogłaby być wytwarzana, przesyłana, sprzedawana. Ale w gospodarstwach domowych panele fotowoltaiczne o godz. 13.00 się wyłączają, ponieważ sieć nie jest w stanie przyjmować tego prądu. To ktoś zawalił przez ostatnie lata i moim zdaniem działał z premedytacją - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Dopytywany, czy w takim razie Naimski stał się kozłem ofiarnym, powiedział: - Uważam, że cały rząd jest do wymiany, a nie jeden minister.

Inni politycy opozycji ocenili, że dymisja Naimskiego może być efektem jego sprzeciwu wobec fuzji Orlenu i Lotosu oraz konfliktu z prezesem Orlenu Danielem Obajtkiem.

- Dużym prawdopodobieństwem jest to, że Naimski stał się kozłem ofiarnym. Ileś stanowisk, osób będzie musiało być poświęconych. Zaczęto od niego - komentowała w Polsat News Joanna Kluzik-Rostkowska z Koalicji Obywatelskiej.

- Myślę, że były wójt Pcimia (obecny prezes Orlenu Daniel Obajtek), który jeszcze niedawno grzał ławę oskarżonych, może święcić triumfy. Piotr Naimski jako jeden z nielicznych przeciwstawiał się fuzji Orlenu z Lotosem i przestrzegał przed tym, by nie sprzedawać de facto Rosjanom części aktywów paliwowych. Jako jedyny mówił o tym, że ta decyzja to oddanie za bezcen części rynku w ręce ludzi powiązanych z Moskwą i właśnie za tą prawdę został odwołany - powiedział dziennikarzom szef klubu Koalicji Obywatelskiej Borys Budka.

Lubię to! Skomentuj85 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka