10 zł za bochenek? Minister rolnictwa o cenach chleba, wiadomo ile wyniesie podwyżka

Henryk Kowalczyk w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną” zapewnił, że "chleb nie będzie kosztował 10 zł". Źródło: commons.wikimedia.org
Henryk Kowalczyk w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną” zapewnił, że "chleb nie będzie kosztował 10 zł". Źródło: commons.wikimedia.org
Minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną” zapewnił, że "chleb nie będzie kosztował 10 zł". Wicepremier zapowiedział również zmiany w rozporządzeniu o stopniach zasilania – przemysł przetwórczy, rolno-spożywczy, będzie chroniony przed zmniejszeniem zasilania czy odcięciem prądu.

"Chciałbym, żeby ceny u nas zależały wyłącznie od Polski, ale tak nie jest. Ceny zbóż dyktuje światowy rynek. Zboże jednak już zdrożało i nie spodziewam się, żeby jego cena wróciła do poprzedniego poziomu. Trzeba się z tym oswoić" - mówi w rozmowie z "DGP" wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk zapytany o ceny chleba w sezonie jesienno-zimowym.

"Próby siania paniki wokół sprzedaży zboża"

Kowalczyk zaznaczył, że to, czy ceny zboża nadal będą rosły będzie zależało od zbiorów, losów wojny w Ukrainie i możliwych dostaw. "Od tego, czy rzeczywiście dramatycznie zacznie brakować zboża w krajach Afryki Północnej, Bliskiego Wschodu, bo taki brak będzie wywierał presję na wzrost cen. Dlatego ważne jest, by zboża nie wyzbywać się za szybko. Rolnicy powinni czuć się pewnie, bezpiecznie i mieć przekonanie, że będą mogli sprzedać zboże, kiedy będą chcieli" - powiedział.

Dodał, że niestety obserwowane są już "próby siania paniki, zmuszania do sprzedawania zboża po 700 zł za tonę pod pretekstem, że nie będzie gdzie go magazynować". "Teraz pszenica konsumpcyjna jest kupowana po cenie ok. 1400 zł za tonę, a nawet 1600 zł, gdy we wrześniu zeszłego roku był to poziom ok. 800 zł. Trzeba więc zachować zimną krew. W tym celu pokazujemy, że w Polsce mamy możliwości magazynowania i skupu" - podkreślił.

Kowalczyk: Chleb nie będzie kosztował 10 zł

Dopytywany o to, czy chleb jesienią będzie po 10 zł odparł, że "zwykły chleb teraz kosztuje ok. 4,50 zł. Mówienie o 10 zł jest grubą przesadą". "Nie będzie chleba po 10 zł na jesieni. Mogą być ruchy cenowe rzędu 20–30 proc., to nie jest mało, ale jednak to nie jest ponad dwa razy drożej" - podkreślił.

Pytany o inne produkty żywnościowe, np. mięso odpowiedział, że będzie podobnie. "Mięso też już zdrożało. Obniżek raczej nie należy się spodziewać, ale tempo wzrostów już nie będzie takie, jak do tej pory" - mówił.

Zmiany w rozporządzeniu o stopniach zasilania 

Odnosząc się do stopni zasilania w energię i rozporządzenia zawierającego listę odbiorców priorytetowych oraz tego, że brakuje na niej producentów żywności zaznaczył, że wielokrotnie prowadzone były rozmowy na temat tego, by w stopniach zasilania przemysł rolno-spożywczy miał priorytet.

Na pytanie o to, czy będzie nowelizacja tego rozporządzenia odpowiedział: "Tak, rozporządzenie dotyczące stopni zasilania w energię będzie znowelizowane w ten sposób, że przemysł przetwórczy, rolno-spożywczy, któremu zamknięcie dostaw energii groziłoby zmarnowaniem żywności, będzie uwzględniony na liście priorytetowej, czyli chroniony przed zmniejszeniem zasilania czy odcięciem prądu". Dodał, że zakłada, iż zmiana ta nastąpi do października.

MP

Czytaj dalej:




Lubię to! Skomentuj90 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka