Premiera Morawieckiego zapytano o Sannę Marin. Odpowiedź może zaskoczyć

Mateusz Morawiecki: Premier Finlandii ma powody do radości. Fot. PAP/EPA/KIMMO BRANDT/Canva
Mateusz Morawiecki: Premier Finlandii ma powody do radości. Fot. PAP/EPA/KIMMO BRANDT/Canva
Premier Mateusz Morawiecki został zapytany w piątek, czy podziela oburzenie części komentatorów zachowaniem premier Finlandii. Sanna Marin na upublicznionych nagraniach z imprezy dobrze się bawi w tańcu.

Pytanie padło podczas piątkowej konferencji prasowej w Smolajnach (Warmińsko-Mazurskie).

Polecamy:

Koniec politycznej kwarantanny dla Putina? Spotkanie na międzynarodowym szczycie

Wpadka z nagraniem Tuska w TVN24. Szef PO przyznał, co go demotywuje

"Pani premier ma powody do radości"

Premier Morawiecki odpowiedział, że widział to nagranie i uważa, że „pani premier ma powody do radości, bo Finlandia właśnie weszła do NATO”.


A więc jeżeli z tej okazji pani premier Finlandii troszeczkę zakosztowała więcej Finlandii i w związku z tym tańca, to nie ma w tym nic strasznego


– dodał Morawiecki.

Sanna Marin się bawi

Przypomnijmy, że premier Finlandii Sanna Marin ogłosiła w piątek, że poddała się testom na obecność narkotyków. Przyznała, że robi to dla własnej ochrony prawnej i by rozwiać wszelkie podejrzenia związane z rzekomym zażywaniem narkotyków, jakie pojawiły po opublikowaniu przez fiński tabloid nagrań wideo z nocnych „ostrych” imprez z jej udziałem.

Spekulacje o narkotykach pojawiły się po upublicznieniu wideo z pewnej prywatnej i – jak określa lokalna prasa – „szalonej domówki” w gronie fińskich celebrytów i influencerów z Marin w roli głównej. Impreza miała mieć miejsce na początku sierpnia.

Alkohol czy narkotyki?

W tle klipu, do „tańczącej z oddaniem” grupki (z 37-letnią premier na pierwszym planie) do piosenki „Selva paiva” („Dzień na trzeźwo”) rapera Petri Nygarda, traktującej o uzależnieniu od alkoholu, ktoś miał rzucać słowo „jauhojeng” odnoszące się do osób używających „proszku”, czyli w mowie potocznej narkotyków takich jak amfetamina czy kokaina.

Śpiew grupy na niewyraźnym nagraniu nie był jednak do końca zrozumiały. „Każdy mógł usłyszeć to co chciał usłyszeć, szczególnie gdy klip oglądano np. na telefonie” – komentowano. Nie wiadomo było czy grupa śpiewa o narkotykach czy też o podobnie brzmiącym słowie „jallujengi” odnoszącym się z kolei do miłośników mocnych trunków.

Ci, którzy słyszeli „proszek”, odnajdowali też „to coś” na stole uwiecznionym na klipie. Dziennik „Iltalehti”, aby rozwiać wątpliwości, zamówił spektrogram. Z profesjonalnej analizy dźwięku – jak podano – na 100 proc. wynika, że chodzi o „proszek”, a nie o alkohol.

Marin oświadczyła w piątek po południu dziennikarzom, że na imprezie narkotyków nie zażywała i nigdy też tego, nawet w młodzieńczych latach, nie robiła.

Finowie debatują o moralności

Drugie z kontrowersyjnych nagrań, upublicznionych tuż przed piątkową konferencją prasową, pochodzi z modnego helsińskiego klubu nocnego. Premier uwieczniona jest w „intymnym tańcu” ze znanym fińskim piosenkarzem. Sugerowano, że mężczyzna całuje Marin po szyi.

W mediach zastanawiano się, czy szefowa rządu jest jeszcze mężatką i czy takie życie w czasie wolnym faktycznie może prowadzi większość osób w jej wieku – jak sama sugerowała – będących rodzicem małego dziecka.

Według Marin w nagraniu nie ma niczego niestosownego. – Nie pamiętam, aby ktoś całował mnie po szyi – odparła.

– Żadnego ranka nie byłam skacowana; żaden z moich obowiązków jako premiera nie został zaniedbany – tłumaczyła też Marin, odpowiadając na zarzuty o całodobową zdolność do prowadzenia spraw kraju, szczególnie, że imprezy nie odbywały się w czasie urlopu premier.

Wyniki testów na obecność narkotyków u premier Marin mają być znane w ciągu tygodnia.

KW

Czytaj dalej:

Rząd bez PiS-u już w obecnym Sejmie? Ekspert o tym, w jakiej sytuacji byłoby to możliwe

Morawiecki kontratakuje. Premier na grafice przedstawia różnice między PiS a PO

Poseł Sterczewski jechał po alkoholu na rowerze. Wiemy, jakie zarzuty postawi mu policja

Miedwiediew coraz bardziej groteskowy i obrzydliwy. Nowa odezwa do Europy

Woś: Kicz polskiej proeuropejskości

Lubię to! Skomentuj62 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka