Ukraińcy odbijają obwód ługański
"Dziękujemy ukraińskim wojskom za takie wspaniałe wieści. (...) Ługańszczyzna to Ukraina. Tak było, jest i będzie" - powiedział Hajdaj w nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych
Rosyjski dziennikarz ostrzega kraj
Informacje przekazane przez szefa władz obwodu ługańskiego potwierdza również korespondent rosyjskiego prorządowego tabloidu Komsomolskaja Prawda Alexander Kots.
- Rosyjskie wojska nie mają wystarczającej liczby ludzi, aby powstrzymać ataki wroga. Niedawne straty rosyjskie są z tym bezpośrednio związane. Nadszedł bardzo trudny okres na linii frontu – mówi dziennikarz w nagraniu opublikowanym na Telegramie.
Kots zaznaczył, że "armia rosyjska spodziewa się niedługo na tych terenach poważnej walki" i nie wie, czy zdoła się powstrzymać "postępy wroga".
Korespondent potwierdził także, że siły rosyjskie próbują wzmocnić obronę na linii łączącej okupowane miasta Kreminna i Svatova. - Artyleria wroga dociera i działa nad drogą Kreminna-Svatove i mogą tam działać jego grupy dywersyjne i rozpoznawcze. Teren ten jest fortyfikowany przez wojska rosyjskie, które kopią okopy i stawiają miny lądowe - ostrzega Rosjanin.
- Siły ukraińskie są na wysokiej pozycji i cieszą się przewagą liczebną - dodał propagandysta Kots.
MP
Czytaj dalej:
- Premier: Musimy na nowo zbudować architekturę bezpieczeństwa
- "Danina Sasina" ma coraz więcej przeciwników. Politycy prawicy nie chcą jej poprzeć
- Jaśkowiak wyzywa Czarnka na ring: "Urwałbym mu głowę". Jest reakcja szefa MEiN



Komentarze
Pokaż komentarze (25)