Nad TVN zbierają się ciemne chmury, pracownik nie wytrzymał. Prokuratura prowadzi śledztwo

Prokuratura Okręgowa w Warszawie sprawdza, czy TVN nie naruszył praw pracowniczych. fot. Adrian Grycuk, CC BY-SA 3.0 pl
Prokuratura Okręgowa w Warszawie sprawdza, czy TVN nie naruszył praw pracowniczych. fot. Adrian Grycuk, CC BY-SA 3.0 pl
Prokuratura Okręgowa w Warszawie sprawdza, czy TVN nie naruszył praw pracowniczych. W sprawie toczy się śledztwo, były już przesłuchania, a zawiadomienie na stację złożył były operator TVN Kamil Różalski. Służby badają też, czy pracodawca wywiązywał się należycie z płacenia składek - informują Wirtualne Media.

Były operator TVN zgłasza zawiadomienie na stację

Kamil Różalski zgłosił sprawę w pierwszej kolejności do Prokuratury Krajowej, jednak po pewnym czasie sprawa została przekazana do zbadania Prokuraturze Okręgowej w Warszawie.

Były operator TVN napisał w zawiadomieniu m.in., że "zachodzi podejrzenie o popełnieniu przestępstwa przez nadawcę", polegające na "popełnieniu czynu zabronionego w postaci złośliwego naruszania prawa pracownika, poprzez wielokrotne permanentne zawieranie z góry powziętym zamiarem umów o dzieło w warunkach, w których stwierdzono istnienie stosunku pracy tj. czynu stypizowanego przez art. 218 § la kk oraz czynu niedopełnienia obowiązku płacenia składek społecznych w określonym terminie". 

Z ustaleń Wirtualnych Mediów wynika, że na razie nikomu jeszcze nie postawiono zarzutów.

Zarzuty wobec TVN są poważne

Portal próbował się skontaktować ze stacją TVN, ale ta nie odpowiedziała. Odpowiedział za to Kamil Różalski i wyjaśnił, dlaczego zdecydował się na zgłoszenie sprawy do organów ścigania.

— Ci, co dopuścili się łamania prawa, pełniąc kierownicze stanowiska w TVN, mają się bać. Ci ludzie cynicznie i świadomie skrzywdzili bardzo dużo ludzi i całych rodzin, łamiąc prawo pracy w obszarze zatrudnienia i okradając tym samym pracowników z emerytur, zdrowia (depresje, nerwice, zwyrodnienia kręgosłupa itp.) i godności — powiedział operator.

Różalski zdradził też, że TVN dał awans człowiekowi, który robił wszystko, by nie powstały związki zawodowe. — Ten sam człowiek powiedział mi w 2012 r., że jeśli nie rozwiąże mojej umowy o pracę, to nigdzie nie znajdę pracy (usłyszało to wtedy kilkadziesiąt osób, których pozbawiano etatu). Dlatego właśnie złożyłem zawiadomienie do prokuratury. Trwa postępowanie i mam nadzieję, że zostaną postawione zarzuty wielu osobom odpowiedzialnym za patologie — tłumaczył.


To już kolejne takie wyznanie. Anna Wendzikowska ujawnia mobbing w TVN

Warto przypomnieć, że od kilku dni głośno jest o Annie Wendzikowskiej, która ujawniła, że była ofiarą mobbingu w TVN-ie. Prezenterka ujawniła wstrząsające kulisy z pracy w stacji. 

Anna Wendzikowska opublikowała wpis, w którym tłumaczy powody odejścia z "Dzień dobry TVN". Dziennikarka twierdzi, że padała ona ofiarą mobbingu i ryzykowała swoim zdrowiem w czasie zaawansowanej ciąży, w obawie o utratę pracy. Kobieta przyznała się też do depresji i myśli samobójczych.

Niedługo później TVN opublikował wpis, w którym przyznano, że w firmie dochodziło do zdarzeń, które nigdy nie powinny mieć miejsca.

UWAGA! Jeśli jesteś w kryzysie, depresji, masz problemy, skontaktuj się z osobami, które mogą pomóc. Możesz to zrobić np. dzwoniąc na bezpłatny numer 116 123.

SW

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj49 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura