Dogrywka Kaczyńskiego. Prezes PiS znów o piciu młodych Polek

Jarosław Kaczyński podczas spotkania z mieszkańcami Olsztyna, w ramach objazdu po kraju i spotkań z wyborcami. Źródło: PAP/Tomasz Waszczuk
Jarosław Kaczyński podczas spotkania z mieszkańcami Olsztyna, w ramach objazdu po kraju i spotkań z wyborcami. Źródło: PAP/Tomasz Waszczuk
Jarosław Kaczyński po raz kolejny odniósł się do tematu picia alkoholu przez młode Polki. – Młode kobiety ścigają się z mężczyznami, jeżeli chodzi o spożywanie alkoholu, to jest obiektywnie szkodliwe i uczciwy polityk musi o tym mówić; pewne czynniki biologiczne powodują, że panie są na alkohol znacznie mniej odporne niż mężczyźni – powiedział w Olsztynie prezes PiS.

W sobotę, w Ełku prezes PiS mówił m.in. jakie są przyczyny niskiej dzietności w Polsce. Kaczyński zaznaczył, że nie jest zwolennikiem "bardzo wczesnego macierzyństwa", bo "kobieta musi dojrzeć do tego, aby być matką". "Ale jak do 25. roku życia daje w szyję to, trochę żartuję, ale nie jest to dobry prognostyk w tych sprawach" - ocenił.

Kaczyński: kobiety są mniej odporne na alkohol niż mężczyźni

Ta wypowiedź spotkała się z falą komentarzy, w tym bardzo krytycznych. W niedzielę, podczas spotkania z mieszkańcami Olsztyna, Kaczyński wrócił do swoich sobotnich słów na temat kobiet, alkoholu i dzietności.

"Wczoraj powiedziałem o tym, że młode kobiety ścigają się z mężczyznami, jeżeli chodzi o spożywanie alkoholu, to jest obiektywnie szkodliwe. I uczciwy polityk, jeżeli taką rzecz wie, a ja to wiem z dobrego źródła, musi o tym mówić, bo to jest, powtarzam, szkodliwe" - powiedział prezes PiS.

"Nic się na to nie poradzi, że pewne czynniki biologiczne powodują, że panie są na alkohol znacznie mniej odporne niż mężczyźni. To nie znaczy, że ja zachęcam mężczyzn, żeby nadmiernie pili" - dodał prezes PiS.

Mówił, że pierwsze lata dorosłego życia też są niesłychanie ważne i trzeba zważać na sprawę spożycia alkoholu. "I z czegoś, co wynikało ze zwykłej uczciwości, tak trzeba mówić, polityk ma obowiązek takie rzeczy mówić, robi się kampanię (polityczną) i zawsze trzeba mieć na to jakąś odpowiedź" - powiedział prezes PiS.

Kaczyński o kobietach, które "dają w szyje" 

W sobotę w Ełku Kaczyński podkreślił, że Warszawa pomimo bogactwa jest terenem, na którym rodzi się stosunkowo mało dzieci. "Czyli to nie jest kwestia tylko materialna, to jest kwestia pewnego nastawienia ludzi, a w szczególności pań" - dodał.

"Jeżeli na przykład utrzyma się taki stan, że do 25. roku życia dziewczęta, młode kobiety, piją tyle samo co ich rówieśnicy, to dzieci nie będzie. Pamiętajcie, że mężczyzna żeby popaść w alkoholizm to musi pić nadmiernie przeciętnie przez 20 lat. Jeden krócej, drugi dłużej, bo to zależy od cech osobniczych, a kobieta tylko dwa" - zaznaczył.

Prezes PiS powiedział, że w latach 80., jeszcze w podziemiu pracował z "najlepszym specjalistą od alkoholizmu w Polsce". Ten opisując swoje doświadczenia z pracy jako ordynator na oddziale dla alkoholików mówił, że udało mu się wyleczyć z alkoholizmu "1/3 mężczyzn i żadnej kobiety". "Więc radzę z tym uważać, także młodym kobietom" - dodał.

Kaczyński zaznaczył, że nie jest zwolennikiem "bardzo wczesnego macierzyństwa", bo "kobieta musi dojrzeć do tego, aby być matką". "Ale jak do 25. roku życia daje w szyje to, trochę żartuję, ale nie jest to dobry prognostyk w tych sprawach" - ocenił.

MP

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj154 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka