"Wierzę w niepodległą, suwerenną, wolną Polskę". Duda na obchodach Święta Niepodległości

Prezydent Andrzej Duda podczas uroczystej odprawy wart przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Źródło: PAP/Albert Zawada
Prezydent Andrzej Duda podczas uroczystej odprawy wart przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Źródło: PAP/Albert Zawada
Andrzej Duda bierze udział w obchodach 104. rocznicy odzyskania niepodległości. Wierzę w niepodległą, suwerenną, wolną Polskę, w której sami się rządzimy i o której sami decydujemy - powiedział prezydent. Wyraził nadzieję, że Polska poradzi sobie z kryzysem energetycznym i trudnościami gospodarczymi, wywołanymi rosyjską napaścią na Ukrainę.

Prezydent uczestniczył w piątek w obchodach Narodowego Święta Niepodległości na pl. Józefa Piłsudskiego w Warszawie wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą oraz m.in. prezydentem Litwy Gitanasem Nausedą i przedstawicielami polskich władz.

Duda: Polska jest państwem suwerennym i niepodległym 

Duda mówił, że przez większość ostatnich 104 lat - mimo dziejowych wichrów, trudnych dziesięcioleci i straszliwych lat II wojny światowej - Polska była państwem suwerennym i niepodległym.

Podkreślił, że niepodległość i wolność nie jest dana raz na zawsze, że ktoś może ją odebrać, tak jak odebrano ją Polakom żyjącym na przełomie XVIII i XIX wieku. Wskazał, że rzeczywistość ostatnich lat uświadomiła nam, co znaczy mieć lub nie mieć niepodległości. W tym kontekście przywołał prowadzoną na przełomie roku akcję hybrydową na granicy z Białorusią. Podkreślił, że mówił wówczas o tym, że musimy bronić Rzeczypospolitej i strzec naszej granicy.

Prezydent wskazał, że nie wiedzieliśmy wtedy do końca, jak głębokie jest podłoże hybrydowej akcji prowadzonej przeciwko Polsce, Litwie, ale i całej Unii Europejskiej.

Jak zauważył, styczeń i luty - a w szczególności 24 lutego - "dobitnie pokazał", jakie najprawdopodobniej było źródło i zamysł tej akcji. Dodał, że ataki hybrydowe miały sprawdzić naszą determinację i gotowość, a także wywołać zamęt, konflikty wewnętrzne i zewnętrzne, kryzys w łonie UE. "Dzięki twardej postawie obrońców granic Rzeczypospolitej to się nie udało" - oświadczył prezydent. Podkreślił, że granica została obroniona wielkim wysiłkiem i poświęceniem żołnierzy i funkcjonariuszy.

Prezydent dziękuje funkcjonariuszom i żołnierzom za służbę 

Duda podziękował żołnierzom i funkcjonariuszom za służbę, ofiarność, oddanie sprawie Rzeczypospolitej i zrozumienie sedna problemu, także wtedy, gdy dla wielu nie był on do końca jasny. Jak mówił, była to służba w trudnych warunkach, nie tylko terenowych i pogodowych, ale też społecznych, ponieważ pełniący służbę na granicy byli "z różnych stron atakowani".

"Jednocześnie chcę także podziękować wszystkim tym, którzy obok funkcjonariuszy często bezimiennie nieśli pomoc ludziom, kierując się czystą, rzetelną i uczciwą wolą niesienia pomocy, a bardzo często również i osłoną dobrego imienia, i wizerunku polskiego państwa, jako państwa, które dba o każdego człowieka. Właśnie dzięki ofiarności takich ludzi, którzy rzetelnie wspierali i żołnierzy, i po prostu byli nastawieni na pomoc drugiemu człowiekowi, wyszliśmy z tej sytuacji obronną ręką" - powiedział Duda.

"Jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy z czystym sercem, z oddaniem ojczyźnie, z wiarą w konieczność działania dla jej dobra, bezpieczeństwa współobywateli i dobrego imienia Polski pełnili swoją służbę i służyli jako wolontariusze na polskiej granicy, przy granicy i we wszystkich miejscach, gdzie trzeba było nieść pomoc" - dodał prezydent, przepraszając jednocześnie, za to, że musieli znosić obelgi i trudne słowa.

Duda dziękuje delegacji litewskiej i mówi o pomocy Ukrainie 

Prezydent mówił także o pomocy, jaką społeczeństwo polskie udzieliło Ukrainie i jej obywatelom po wybuchu wojny z Rosją. Dziękował Polakom wspierającym ukraińskich sąsiadów, za przyjmowanie ich do swoich domów.

Przypomniał, że Polacy przekazywali też pomoc rzeczową i wsparcie finansowe dla walczącej Ukrainy, zbierano wyposażenie dla żołnierzy. "Dziękuję za to moim rodakom. Pokazaliście wielką klasę, pokazaliście, że Polak potrafi w najlepszym tego słowa znaczeniu" - podkreślił Duda. "Tak, to były i są działania w obronie niepodległości Rzeczypospolitej. To były i są działania w obronie wolności naszej i naszej części Europy" - powiedział.

Prezydent podziękował także delegacji litewskiej za obecność na piątkowej uroczystości, na czele z prezydentem Litwy Gitanasem Nausedą i jego małżonką. Jak dodał, są to nasi przyjaciele, sąsiedzi i sojusznicy, którzy razem z nami walczą i wspierają wolną, niepodległą i suwerenną Ukrainę.

Według Dudy obecność Nausedy na obchodach święta niepodległości pokazuje braterstwo i solidarność naszej części Europy. "Litwa i Polska - razem, suwerenne, niepodległe, dumne, mocne. To jest wzmacnianie bezpieczeństwa naszej części Europy" - dodał.

"Wierzę w to, że jesteśmy tutaj wszyscy: i my dzisiaj członkowie Sojuszu Północnoatlantyckiego, obok Litwy także pozostałe państwa Bałtyckie i także nasi sojusznicy z południa" - powiedział prezydent. "Wierzę w to głęboko, że duchem jest z nami dzisiaj nie tylko wielu naszych przyjaciół, sąsiadów z Ukrainy, ale także i naszych sąsiadów i przyjaciół z Białorusi, z głębokim poczuciem pragnienia wolnego, suwerennego i niepodległego państwa, które - wierzę - w końcu uzyskają" - mówił prezydent.

Lubię to! Skomentuj18 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka