"Caryca telewizji" po 15 latach pojawiła się w TVP. Zaprosiła ją Joanna Kurska

Nina Terentiew zgodziła się rozmawiac tylko z Tomaszem Kammelem. Fot. Facebook/Pytanie na śniadanie
Nina Terentiew zgodziła się rozmawiac tylko z Tomaszem Kammelem. Fot. Facebook/Pytanie na śniadanie
TVP świętuje 70-lecie. Z tej okazji w "Pytaniu na Śniadanie" pojawiły się osoby, które zapisały się w historii telewizji. Sensacyjnym gościem była Nina Terentiew, zwana "carycą telewizji", która od 15 lat pracuje w Polsacie. Nieoficjalnie wiadomo, że do programu zaprosiła ją żona Jacka Kurskiego - Joanna Kurska.

Nina Terentiew z TVP do Polsatu

Nina Terentiew jest od 2007 roku dyrektorem programowym Polsatu. Pracę w Telewizji Polskiej rozpoczęła w 1971 w Redakcji Publicystyki Kulturalnej. Przygotowywała program kulturalny "Pegaz". Później przygotowywała liczne filmy dokumentalne, reportaże i audycje poświęcone kulturze. Wśród programów, które sama prowadziła, były głównie rozmowy z zaproszonymi gośćmi w ramach cyklów "XYZ", "Rozmowy z...", "Bezludna wyspa" i "Zwierzenia kontrolowane".

W 1980 została kierownikiem redakcji publicystyki TVP, a w 1991 została dyrektorem ds. artystycznych TVP2. Od 1998 pełniła funkcję dyrektora programowego TVP2. W czerwcu 2006 złożyła rezygnację z tej funkcji i odeszła z Telewizji Polskiej.

Nina Terentiew pojawiła się w telewizji

Z okazji jubileuszowego odcinka "Pytania na Śniadanie", do którego powstania Nina Terentiew też przyłożyła rękę "caryca telewizji została zaproszona do studia. Nieoficjalnie mówi się, że zaprosiła ją Joanna Kurska, a ku zdziwieniu wszystkich Terentiew nie odmówiła. Zgodziła się udzielić wywiadu wyłącznie Tomaszowi Kammelowi, który pierwsze kroki w telewizji stawiał właśnie pod jej okiem.

Zapytana przez Kammela o to, czy powróci do TVP na stałe, Terentiew powiedziała: - Nie, nie, nie, nigdy nie wraca się do tej samej wody, a poza tym Telewizja Polska jest moją dawną miłością, na którą patrzę z sentymentem, natomiast ja mam nową miłość. Jestem kobietą zamężną. Moim mężem jest Polsat.

Prezenterka zdradziła, że na początku swojej telewizyjnej kariery starała się, żeby mieć jak najmniej okazji do wymawiania słów z literą "r", ponieważ ma charakterystyczną wadę wymowy. - To "r" jest, powiedziałbym, słynne – zauważył Tomasz Kammel. - No teraz, ale kiedyś strasznie mnie bolało – odpowiedziała Terentiew. - Próbowała pani to jakoś zwalczyć? – dopytywał prezenter. - Nic nie próbowałam, bo jestem zbyt leniwa – odpowiedziała rozbrajająco Nina Terentiew.

Joanna Kurska szefową "Pytania na Śniadanie"

Tomasz Kammel zachwycał się przybyciem swojej dawnej przełożonej do TVP: - To nie jest jakieś hop-siup, to jest Nina Terentiew w Telewizji Polskiej po 15 latach! – mówił. Po tych słowach Terentiew zaczęła go strofować: - Przestań się nadmuchiwać. Zawsze ci mówiłam, mniej ekstazy, mniej uwielbienia, mniej trzepotu! I nic mnie nie słuchałeś.

Informacja o pojawieniu się dyrektor programowej Polsatu w TVP była zapowiadana wcześniej i w środowisku medialnym traktowana jako sensacja. Jak udało się ustalić "Plejadzie", Ninę Terentiew osobiście zaprosiła Joanna Kurska. Tym zabiegiem żona Jacka Kurskiego chce zawalczyć o widzów. Kurska już chwali się sukcesem, gdyż oglądalność "Pytania na śniadanie" w październiku wzrosła. Program przyciągał średnio 396 tys. widzów. Za to oglądalność "Dzień dobry TVN" spadła do średnio 360 tys. oglądających.


ja

Czytaj także:

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura