Macierewicz skomentował doniesienia TVN ws. Smoleńska. "Jestem zszokowany"

Antoni Macierewicz komentuje doniesienia TVN24 ws. katastrofy smoleńskiej. Źródło: PAP/Albert Zawada
Antoni Macierewicz komentuje doniesienia TVN24 ws. katastrofy smoleńskiej. Źródło: PAP/Albert Zawada
Szef podkomisji badającej katastrofę smoleńską Antoni Macierewicz skomentował doniesienia portalu TVN24, dotyczące śledztwa Prokuratury Krajowej ws. katastrofy w Smoleńsku. – Jestem zszokowany tym kłamstwem TVN24. Rozumiem, że to próba zakwestionowania stanowiska sądu, który orzekł przecież, że mieliśmy do czynienia z zamachem, który trzeba zbadać i aresztować funkcjonariuszy, którzy są za ten zamach odpowiedzialni – odparł poseł PiS.

Macierewicz: prokuratura zakwestionowała wniosek, który przywołał TVN 

Macierewicz pytany był w poniedziałek w TVP Info w programie "Jedziemy" o ostatnie doniesienia portalu TVN24 ws. śledztwa Prokuratury Krajowej ws. katastrofy smoleńskiej. Śledczy z międzynarodowego zespołu biegłych, którzy w 2020 roku badali ciała ofiar tragedii, sformułowali wniosek, w którym wskazali, że nie znaleźli w ciałach dowodów na wybuch. Prokuratura czeka na uzupełnienie wszystkich opinii do końca lutego 2023 roku. 

- Jest dokładnie odwrotnie - prokuratura zakwestionowała ten wniosek, który przywołał TVN, wskazując na co najmniej cztery wątpliwości; zasadnicza dotyczy zbadania przez zespół międzynarodowych biegłych ciał w salonce nr 3 - tam, gdzie siedzieli generałowie, szefowie rodzajów sił zbrojnych, i tam, gdzie podkomisja zidentyfikowała miejsce eksplozji - powiedział, pytany o te doniesienia Macierewicz.

- Według zespołu międzynarodowych biegłych badających salonkę nr 3 samolotu i ciała osób, które tam siedziały, stopień zniszczenia ciał wskazuje na to, że tam nastąpiła eksplozja. To właśnie TVN24 zupełnie pomija, choć w raporcie, a dokładnie w załączniku nr 5 raportu jest to dokładnie przytoczone, zacytowane i wskazane, których ciał to dotyczy - ocenił polityk. Dodał, że "prokuratura zakwestionowała wniosek, wskazała, że trzeba go zupełnie inaczej sformułować".

Macierewicz jest "zszokowany kłamstwem" TVN24 

- Jestem zszokowany tym kłamstwem TVN24. Rozumiem, że to próba zakwestionowania stanowiska sądu, który orzekł przecież, że mieliśmy do czynienia z zamachem, który trzeba zbadać i aresztować funkcjonariuszy, którzy są za ten zamach odpowiedzialni - mówił Macierewicz, odnosząc się postanowienia warszawskiego sądu okręgowego z listopada o tymczasowym zatrzymaniu Pawła Plusnina, Wiktora Ryżenki i Nikołaja Krasnokutskiego, którzy 10 kwietnia 2010 r. kierowali ruchem lotniczym na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj i sprowadzali rządowy samolot Tu-154M.

Polityk PiS dodał, że "sąd odwołuje się przede wszystkim do tego, że kontrolerzy ruchu świadomie tak sprowadzali samolot, żeby doszło do katastrofy, która mogła doprowadzić do śmierci wszystkich, którzy lecieli tym samolotem". - Tak rzeczywiście było - to fałszywe sprowadzanie, które nasza komisja bardzo precyzyjnie przeanalizowała, było częścią procedur zamachu - chodziło o to, żeby sprowadzić samolot jak najniżej, tak by nie było widać eksplozji, czy też by można było zakwestionować, że to eksplozja zniszczyła samolot, i wskazywać że było to coś, co było winą polskich pilotów - argumentował Macierewicz. 

11 kwietnia br. Macierewicz przedstawił raport kierowanej przez siebie podkomisji smoleńskiej, według którego katastrofa z 10 kwietnia 2010 r. była wynikiem ingerencji Rosji. Zdaniem szefa podkomisji smoleńskiej, zgromadzony materiał jest "bezspornym i niepodważalnym" dowodem na eksplozję, która rozpoczęła katastrofę smoleńską.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154M, wiozącego delegację na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego żona Maria, najwyżsi dowódcy wojska i ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski.

Posłowie KO chcą odtajnienia ekspertyzy 

Posłowie KO również odnieśli się do rewelacji TVN24. Maciej Kierwiński i Maciej Lasek poinformowali, że złożą do prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry wniosek o odtajnienie kompleksowej opinii biegłych dotyczącej katastrofy smoleńskiej.

- Od wczoraj wiemy, że taka opinia istnieje, że została przygotowana, i wiemy również, że w tej opinii zawarte są tezy, mówiące jasno, że nie znaleziono materiałów wybuchowych na szczątkach ofiar katastrofy smoleńskiej - przekazał Kierwiński. - Żądamy od ministra sprawiedliwości pilnego odtajnienia tej opinii - dodał.

Jego zdaniem "ta opinia to ostateczny koniec kłamstwa smoleńskiego, to potwierdzenie tezy, że PiS swoją władzę zbudował na oszustwie".

Kierwiński zwrócił uwagę, że według relacji medialnych opinia była dostępna już w okresie wakacyjnym. - Bardzo trudno nam uwierzyć, że w państwie rządzonym przez PiS o istnieniu tej opinii nie wiedział Jarosław Kaczyński. Po pierwsze jest rodziną jednej z ofiar, po drugie politykiem, który ma wpływ na to, co dzieje się w PiS-owskiej prokuraturze - powiedział sekretarz generalny PO.

Zaznaczył, że mimo jednoznacznych wniosków, które płyną z tej opinii, Jarosław Kaczyński 10 listopada po raz kolejny mówił, że "doszło do zamachu smoleńskiego". - Jakim trzeba być człowiekiem, by mając pełną wiedzę, że katastrofa smoleńska to był straszny wypadek, nadal okłamywać Polaków? - pytał Kierwiński.

PO uważa, że Macierewicz powinien "zniknąć z życia publicznego", jeśli eksperci międzynarodowi wykluczą zamach na Tupolewa. 

MP

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj445 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka