Rada Polityki Pieniężnej podjęła ostatnią w tym roku decyzję ws. stóp procentowych

Prezes NBP Adam Glapiński podczas konferencji prasowej w siedzibie Narodowego Banku Polskiego. Fot. NBP
Prezes NBP Adam Glapiński podczas konferencji prasowej w siedzibie Narodowego Banku Polskiego. Fot. NBP
Rada Polityki Pieniężnej utrzyma stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Takiej decyzji spodziewali się ekonomiści, którzy kierowali się prognozami NBP, oraz innymi dostępnymi na rynku, pokazującymi, że inflacja osiągnie szczyt na początku przyszłego roku, a potem w kolejnych miesiącach będzie spadać.

Stopy procentowe bez zmian

9 listopada RPP poinformowała, że pozostawia stopy procentowe na niezmienionym poziomie, co oznacza, że stopa referencyjna nadal wynosi 6,75 proc. To było zaskoczenie o tyle, bowiem analitycy zakładali, że Rada dokona podwyżki o 25 pb., do 7 proc. Tym razem ekonomiści szacowali, że zmian nie będzie. Większość członków RPP sygnalizowała bowiem do tej pory, że w scenariuszu braku kolejnych szoków, które wzmacniałyby krajową presję inflacyjną. 

Ostatecznie do żadnych zmian nie doszło. Tym samym główna stopa procentowa NBP, stopa referencyjna wynosi nadal 6,75 proc., stopa lombardowa - 7,25 proc., stopa depozytowa – 6,25 proc., stopa redyskontowa weksli - 6,8 proc., a stopa dyskontowa weksli – 6,85 proc. 

- Oczekujemy, że Rada Polityki Pieniężnej utrzyma stopy procentowe na niezmienionym poziomie. W naszej ocenie RPP zakończyła już cykl podwyżek stóp procentowych i pozostaną one na obecnym poziomie przez długi czas – powiedział PAP ekonomista Banku Pekao Kamil Łuczkowski jeszcze przed decyzją RPP.

Według wstępnego odczytu GUS, inflacja w listopadzie spadła do 17,4 proc. z 17,9 proc. w październiku. - Wprawdzie to na razie pierwszy taki odczyt, ale sygnałów dezinflacyjnych pojawia się coraz więcej. To daje argumenty RPP do niezmieniania stóp – powiedział ekonomista Banku Pekao.

Poza tym - w jego opinii - większość RPP stanowią zwolennicy łagodnej polityki pieniężnej, czyli tzw. gołębie. I ta większość obecnie baczniejszą uwagę zwraca na stan gospodarki. - Dla tej gołębiej większości ważniejsze jest, aby nie szkodzić gospodarce czy rynkowi pracy – dodał Łuczkowski.

Szansa na zakończenie cyklu podwyżek

"Ważnym argumentem dla RPP na rzecz status quo w polityce pieniężnej jest spadek inflacji CPI odnotowany w listopadzie" - czytamy w analizie banku Credit Agricole.

Decyzja o utrzymaniu niezmienionych stóp w grudniu będzie również spójna z konsensusem rynkowym, a tym samym - jak wskazują eksperci CA - powinna być neutralna dla kursu złotego i rentowności polskich obligacji.

Również główny ekonomista Santander Bank Polska Piotr Bielski wskazywał, że poziom stóp już się nie zmieni.

- Jeszcze do niedawna warunki rynkowe były trudne, więc banki centralne, które próbowały ogłosić zakończenie cyklu podwyżek, np. czeski czy węgierski, stawały potem w obliczu nerwowej reakcji rynków finansowych. Więc w takiej sytuacji RPP wolała informować o przerwie w cyklu podwyżek, niż o zakończeniu tego cyklu. Nie zdziwię się, jeśli prezes Glapiński na konferencji będzie śmielej mówił o zakończeniu cyklu – powiedział Bielski.

Jego zdaniem inflacja zacznie się cofać, ale to cofanie - jak przyznał - będzie dość powolne. - Myślę, że za wcześnie jest na odtrąbienie sukcesu w walce z inflacją – wskazał.

Rada Polityki Pieniężnej rozpoczęła cykl podwyżek stóp procentowych w październiku 2021 r. Łącznie podwyżek stóp procentowych było 11, ostatnia miała miejsce we wrześniu br. W rezultacie główna stopa procentowa NBP, referencyjna, wzrosła z 0,1 proc. do 6,75 proc. obecnie.

ja


Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka