Jeremy Renner mógł stracić życie, pomagając siostrzeńcowi
Przypomnijmy początek tej dramatycznej historii. Na początku stycznia 2023 roku okazało się, że kasowy amerykański aktor Jeremy Renner doznał wypadku w czasie odśnieżania. Artysta ruszył na ratunek swojemu siostrzeńcowi, któremu zagroził ześlizgujący się po drodze kilkutonowy pług śnieżny. Potężny sprzęt przygniótł Rennera i połamał mu 30 kości.
Polecamy:
- Siostry prałata Jankowskiego kontra Agora. Zapadł wyrok w sprawie głośnego reportażu
- Babcia Kasia znów tryumfuje. Sąd skazał Roberta B., b. szefa Marszu Niepodległości
Renner, czyli Hawkeye
Również dla fanów jego aktorskich ról była to naprawdę fatalna wiadomość. Renner zasłynął kreacjami w filmowych adaptacjach komiksów Marvela. W „Hawkeye” zagrał byłego Avengersa, Clinta Bartona (znanego też jako Hawkeye), który miał... bezpiecznie spędzić święta z rodziną. Renner był też dwukrotnie nominowany do Oscara za role w filmach „Miasto złodziei” i „The Hurt Locker. W pułapce wojny”.
Renner wyszedł ze szpitala. Jest w coraz lepszym stanie
Aktor może mówić o prawdziwym szczęściu. Lekarze uratowali mu życie, artysta powoli wraca do zdrowia. Paparazzi właśnie sfotografowali Jeremy'ego Rennera w trakcie podróży samochodem. Oczywiście, aktor jechał jako pasażer: był uśmiechnięty i rozgadany.
To pierwszy raz, gdy popularny aktor po wyjściu ze szpitala był widziany publicznie - podkreślają media.
Jeremy Renner dziękuje za troskę
Wcześniej na swoim twitterowym koncie Jeremy Renner zamieścił zdjęcie, na którym widać, że poddaje się rehabilitacji.
„Chcę podziękować WSZYSTKIM za wiadomości i za troskę. Dużo miłości i uznania dla was wszystkich. Te ponad 30 złamanych kości zrośnie się, wzmocni, tak jak pogłębi się miłość i więź z rodziną i przyjaciółmi” - napisał wówczas na Twitterze.
KW
Czytaj dalej:
- Wielkanoc coraz bliżej. Nie mamy dobrych wieści ani dla fanów Kieleckiego, ani Winiar
- Wzmożony ruch wojskowych śmigłowców nad Warszawą. Siły Zbrojne wydały komunikat
- Ukraińska tenisistka nie podała ręki Rosjance. "Moje zachowanie było przemyślane"
- Spotkanie z ukraińską pisarką przerwane przez narodowców. "Wołyń, Wołyń, pamiętamy!"
- Nie żyje ksiądz i diakon. Na ciele jednego z nich znaleziono rany kłute



Komentarze
Pokaż komentarze (3)