Ewakuacja w poznańskiej podstawówce
Rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak potwierdził, że dyrektor szkoły na poznańskim Łazarzu zarządził ewakuację i wezwał służby ratunkowe.
Uczeń przyniósł replikę granatu
Borowiak podał również, że na miejsce udali się funkcjonariusze z zespołu rozpoznania minersko-pirotechnicznego. Po zbadaniu przedmiotu stwierdzili, że jest to replika granatu. Ewakuacja szkoły i działania służb ratunkowych trwały w sumie kilkadziesiąt minut.
— Szybko okazało się, że jest to przedmiot kolekcjonerski, który w żaden sposób nie stanowi zagrożenia. Uczniowie wrócili już do obiektu — przekazał z kolei portalowi ePoznań.pl Łukasz Paterski z poznańskiej policji.
O sprawie poinformowali również czytelnicy portalu.
— Jestem matką ucznia z klasy 7 SP nr 9. Dziś po godzinie 8 dzieci zostały ewakuowane do SP nr 26, przyjechała policja, karetki. Nikt nic nie chce powiedzieć — napisała portalowi jedna z czytelniczek.
RB
(zdjęcie ilustracyjne / źródło: Pixabay)
Czytaj dalej:
- Inflacja spada. Najnowszy odczyt GUS
- Wielkie wyróżnienie dla Polaka. Będzie go oglądać cały świat
- Tego nikt się nie spodziewał. Prigożyn chciał zdradzić Rosjan na froncie
- Łukaszenka podupadł na zdrowiu. Jest oficjalne potwierdzenie
- W Turcji będzie bez zmian? Podliczyli niemal wszystkie głosy



Komentarze
Pokaż komentarze (1)