"Na napięciach na świecie korzysta Rosja, która je dodatkowo podsyca". Fot. AP/EPA/GRIGORY SYSOEV / SPUTNIK / KREMLIN POOL
"Na napięciach na świecie korzysta Rosja, która je dodatkowo podsyca". Fot. AP/EPA/GRIGORY SYSOEV / SPUTNIK / KREMLIN POOL

B. analityk amerykańskiego wywiadu: Jesteśmy w sierpniu 1914 roku

Redakcja Redakcja Świat Obserwuj temat Obserwuj notkę 36
Mimo że ani Iran, ani USA nie chcą doprowadzić do bezpośredniego konfliktu, „to i tak może on wybuchnąć”. – Pod pewnymi względami sytuacja na Bliskim Wschodzie przypomina tę z sierpnia 1914 r., kiedy mocarstwa w nerwowej niepewności szykowały się do walki – mówi Matt Shoemaker, były analityk agencji wywiadu wojskowego DIA. Na napięciach korzysta Rosja, która je dodatkowo podsyca – zdaniem Shoemakera.

Siły USA przeprowadziły naloty na instalacje wojskowe w Syrii

W czwartkową noc siły USA przeprowadziły naloty na instalacje wojskowe w Abu Kamal w Syrii, używane przez irańskich Strażników Rewolucji i wspierane przez nich bojówki. Była to odpowiedź na trwającą od ponad tygodnia kampanię ataków na wojska USA w Syrii i Iraku ze strony kontrolowanych przez Teheran sił. Mimo że do podobnych ataków dochodziło wielokrotnie wcześniej i były one nieskuteczne (według Pentagonu 21 żołnierzy doznało urazów mózgu), w kontekście wojny między Izraelem i Hamasem wymiana ciosów rodzi obawy o wybuch szerszego konfliktu.


"mimo że ani Iran, ani USA nie chcą doprowadzić do bezpośredniego konfliktu, to i tak może on wybuchnąć"

Zdaniem Shoemakera, byłego analityka agencji wywiadu wojskowego DIA (Defense Intelligence Agency), mimo że ani Iran, ani USA nie chcą doprowadzić do bezpośredniego konfliktu, to i tak może on wybuchnąć.

– Celem czwartkowych ataków było obok zniszczenia zasobów wojskowych, wysłanie Iranowi wiadomości: to nie jest walka Iranu i że powinni się od niej trzymać z daleka. Jednak sposób, w jaki irańscy decydenci zinterpretują to przesłanie, może znacznie różnić się od zamierzeń Waszyngtonu. Jest całkiem możliwe, że honor i emocje będą w Iranie tak wzburzone, że nie postrzega się tam tego jako okazji do ustąpienia, ale jako wezwanie do zwiększenia swojej aktywności – mówi ekspert.

– Z pewnością jest to bardzo niebezpieczny czas. W pewnym sensie można odnieść wrażenie, że jesteśmy w sierpniu 1914 r., kiedy wszystkie główne mocarstwa w nerwowej niepewności wyczekiwały nadchodzącej walki – oświadczył Shoemaker.

Teheran uważa prezydenta Joe Bidena za zbyt ostrożnego

Według  Shoemakera, główną motywacją Iranu w obecnym kryzysie jest chęć wykorzystania obecnych napięć do przekreślenia Porozumień Abrahamowych, tj. normalizacji stosunków Izraela z jego arabskimi i muzułmańskimi sąsiadami, w tym Arabią Saudyjską. Jego zdaniem Teheran uważa prezydenta Joe Bidena za zbyt ostrożnego i będącego w podeszłym w wieku, by był gotowy na otwartą konfrontację.

Niepewność i obawy przed dodatkowym zaognieniem sytuacji - podzielane przez USA - były też według Shoemakera powodem opóźniania decyzji Izraela o lądowej ofensywie w Strefie Gazy.

– Izrael próbuje znaleźć inny sposób zniszczenia Hamasu bez takiego rozlewu krwi i międzynarodowej reakcji, którą sprowokuje inwazja lądową – mówi.


Przyjęcie delegacji Hamasu i Iranu jest dla Rosji sposobem na podsycenie ognia w konflikcie

Pytany o postawę Rosji wobec konfliktu - w czwartek Moskwę odwiedziły delegacje Hamasu i Iranu - Shoemaker stwierdził, że jest ona jednym z beneficjentów kryzysu, bo odwraca on uwagę społeczności międzynarodowej od wojny na Ukrainie.

– Przyjęcie delegacji Hamasu i Iranu jest dla Rosji sposobem na podsycenie ognia w konflikcie, w który nie jest w stanie się zaangażować, ale może za to wciągnąć Stany Zjednoczone w kolejną bardzo kosztowną i krwawą wojnę na Bliskim Wschodzie – mówi analityk. – Jednocześnie Rosja stara się pokazywać światu, że jest w dalszym ciągu głównym graczem na Bliskim Wschodzie, zdolnym wpływać na decyzje Palestyny i Iranu – dodaje.

KW

Źródło zdjęcia: "Na napięciach na świecie korzysta Rosja, która je dodatkowo podsyca". Fot. AP/EPA/GRIGORY SYSOEV / SPUTNIK / KREMLIN POOL

Czytaj dalej:

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka