L: Rafał Trzaskowski. Fot. PAP/PAP/Szymon Pulcyn; P: Przemysław Czarnek. Fot. PAP / Canva
L: Rafał Trzaskowski. Fot. PAP/PAP/Szymon Pulcyn; P: Przemysław Czarnek. Fot. PAP / Canva

Awantura o komisję śledczą ds. wyborów kopertowych. Czarnek zaatakował Trzaskowskiego

Redakcja Redakcja Sejm i Senat Obserwuj temat Obserwuj notkę 105
Koalicja Obywatelska skierowała do marszałka Sejmu trzy projekty uchwał ws. powołania sejmowych komisji śledczych: ws. tzw. afery wizowej, Pegasusa i tzw. wyborów kopertowych z 2020 r. Sejm ma zajmować się tymi projektami - jak wynika z harmonogramu - we wtorek od godz. 15.00 do północy. Przemysław Czarnek (PiS) powiedział, że to opozycja lawirowała w sprawie wyborów prezydenckich: „Rafał Trzaskowski, który zapragnął być prezydentem RP, musiał doprowadzić do tego, żeby pani Kidawa-Błońska przestała być kandydatką PO”.

Sejm debatował we wtorek nad komisją ds. wyborów kopertowych

Sejm debatował we wtorek nad projektem uchwały ws. powołania komisji śledczej do zbadania legalności, prawidłowości oraz celowości działań podjętych w celu przygotowania i przeprowadzenia wyborów prezydenckich w 2020 r. w formie głosowania korespondencyjnego. Pierwotnie głosowanie miało się odbyć tą drogą z powodu pandemii COVID-19, ostatecznie głosowanie odbyło się tradycyjnie.

Szef klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak mówił we wtorek, że jego ugrupowanie domaga się, aby mieć proporcjonalną reprezentację w komisjach śledczych - przy 11 członkach komisji powinno być to zdaniem PiS pięć osób.


Czarnek:  Opozycja chciała wykorzystać sytuację dla politycznego zysku

Poseł PiS Przemysław Czarnek przypominał w debacie, że wybory prezydenckie zostały zarządzone w lutym 2020 r., a na początku marca w Polsce zarejestrowano pierwszy przypadek koronawirusa i w tym samym miesiącu w kraju wprowadzono stan epidemii. – Wybory były zarządzone na 10 maja i nie ma żadnego przepisu, który mógłby spowodować, że można przesunąć te wybory – zauważył poseł PiS.

– Wyście zwietrzyli swój interes w tym, żeby storpedować obowiązki urzędników i ministrów państwa polskiego, obowiązki demokratyczne wynikające wprost z przepisów konstytucji – podkreślił Czarnek.

Jak ocenił, stał za tym m.in. fakt, że kandydatka PO na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska miała niskie poparcie w sondażach. – To był pierwszy powód, dla którego wystąpiliście przeciwko konstytucji RP i tego będzie dotyczyła praca w sejmowej komisji śledczej, jeśli będzie ona zgodna z prawem – dodał.

Ponadto, zdaniem Czarnka, opozycja chciała wykorzystać sytuację dla politycznego zysku. – Myśleliście, że my sobie nie damy rady z tą sytuacją – wskazywał. Przypomniał, że opozycja w tamtym czasie domagała się przesunięcia wyborów na jesień 2020 r., czyli na okres drugiej fali pandemii.


Czarnek atakuje Trzaskowskiego: Chciał zostać prezydentem RP, musiał "usunąć" Kidawę-Błońską

Zdaniem posła PiS komisja śledcza - jeśli będzie działała zgodnie z prawem - wykaże „niekonstytucyjne działanie Platformy Obywatelskiej” i całej opozycji. Ponadto - wskazał - komisja wykaże, że to z powodu opozycji kilkadziesiąt milionów złotych zostało wydane na przygotowanie wyborów, które ostatecznie się nie odbyły.

– Rafał Trzaskowski, który zapragnął być prezydentem RP, musiał doprowadzić do tego, żeby pani Kidawa-Błońska przestała być kandydatką PO. (...). Ten sam Rafał Trzaskowski - już w trakcie kampanii wyborczej - na żywo w telewizji mówił: „to my, samorządowcy z wielkich miast, zablokowaliśmy wybory kopertowe” – wskazał.

– Wy robicie komisję śledczą, żeby ustalić, czy te działania nie doprowadziły do niekorzystnego rozporządzenia środkami publicznymi. No, doprowadziły. Po co wam jest potrzebna komisja śledcza do czegoś, co jest jasne. Doprowadziły do niekorzystnego wydatkowania tych środków, bo Trzaskowski razem z prezydentami z PO zablokował te wybory – mówił Czarnek.

Poseł PiS przypomniał, że ustawa o sejmowej komisji śledczej stanowi m.in., że jej skład musi reprezentować wszystkie kluby poselskie, stosownie do ich liczebności.

Konfederacja będzie głosować za powołaniem komisji śledczej do zbadania tzw. wyborów kopertowych

Konfederacja będzie głosować za powołaniem komisji śledczej do zbadania tzw. wyborów kopertowych - zapowiedział we wtorek w Sejmie poseł tego klubu Witold Tumanowicz. Zaznaczył, że Konfederacja będzie „rozliczać” i PiS i PO.

– Kwestia powołania komisji ds. zbadania wyborów kopertowych jest de facto tak naprawdę wycinkiem całej katastrofalnej polityki covidowej, której jesteście symbolem – mówił Tumanowicz zwracając się do polityków PiS.

Ocenił, że wybory to jest „jeden jedyny element”. – To jest wierzchołek góry lodowej. To są wszystkie te fikołki i wariactwa, które w obliczu tzw. pandemii żeście po prostu robili. Komisja śledcza ds. tej polityki także powinna tutaj zostać uchwalona. Taki projekt, takiej uchwały, na taką komisję, także złożyliśmy. Mam nadzieję, że wysoka izba się przychyli do tego, żeby taką komisję powołać – dodał poseł Konfederacji.

Zdaniem Tumanowicza w trakcie pandemii jako pierwszy „umarł zdrowy rozsądek - po jednej i po drugiej stronie”. – Będziemy was rozliczać i przy tej komisji i przy kolejnych komisjach, bo tego oczekują nasi wyborcy. Nie będziecie mieć taryfy ulgowej, tylko dlatego, że nie jesteście Platformą, bo to jest wasza jedyna zaleta, że nie jesteście PO – mówił poseł.

W podobnym tonie zwrócił się do posłów PO: „Tutaj tak samo powiem. Waszą jedyną zaletą jest to, że nie jesteście PiS-em i też będziemy was rozliczać. Będziemy patrzeć wam na ręce, bo nowa większość rządowa oczywiście jest, sformułowała się, będziemy za jakiś czas głosować i też będziemy przeciwko waszemu rządowi”.

Zapowiedział, że Konfederacja „będzie głosować za powołaniem tej komisji”.

Scheuring-Wielgus: Po co robimy komisje śledcze? Żeby nikomu nie uszło na sucho

– Trzeba dokładnie sprawdzić, zbadać, prześledzić każdy wasz krok, każdą decyzję i każdy podpis, a ewentualnych winnych ukarać – zwróciła się do polityków PiS posłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus, podczas debaty w Sejmie nad projektem uchwały ws. powołania komisji śledczej do zbadania tzw. wyborów kopertowych.

Podczas debaty posłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus przypomniała, że według Najwyższej Izby Kontroli wybory kopertowe kosztowały 76 mln 507,4 tys. zł. – Raport NIK nie zostawia na tych niedoszłych wyborach suchej nitki – oceniła.

– Aspekt finansowy to jedna strona medalu i jest on bardzo istotny, bo można śmiało powiedzieć, że pan Jacek Sasin, Mateusz Morawiecki, Mariusz Kamiński i Michał Dworczyk zutylizowali przeszło 70 mln zł. Za te 70 mln mogliście państwo kupić chociażby 4 mln posiłków dla dzieci i młodzieży w szkole albo kupić tysiąc respiratorów, które akurat w tym czasie były bardzo potrzebne – stwierdziła Scheuring-Wielgus.

Jej zdaniem, Prawu i Sprawiedliwości nigdy nie chodziło „ani o demokrację, ani o głosowanie, ani o zdrowie Polek i Polaków”, ale o to, aby „w covidowym zamieszaniu jak najszybciej, bez ceregieli, najlepiej w pierwszej turze przepchnąć na kolejną kadencję Andrzeja Dudę”.

– Po co robimy [komisje śledcze -red.]? Żeby nikomu nie uszło na sucho - jeśli była wina, musi być kara – mówiła Scheuring-Wielgus. Podkreśliła, że winni muszą ponieść konsekwencje swoich działań po to, aby kolejne rządy, kolejni ministrowie i kolejni urzędnicy wiedzieli, że „państwo to nie jest prywatny folwark”.

– W państwie nie można wszystkiego i są pewne granice - prawa i przyzwoitości. Jedne i drugie Sasin, Kamiński i Dworczyk naszym zdaniem przekroczyli. Być może jest to większa grupa osób. Jeśli komisja śledcza, a potem niezawisły sąd podzielą ten pogląd, ci panowie i inni zostaną ukarani – podkreśliła posłanka Lewicy.

Trzecia Droga o wyborach kopertowych: Wszystkie sprawy zostały zamiecione pod dywan

Marcin Skonieczka (Polska 2050) podkreślił, że premier Mateusz Morawiecki wydając polecenie o przeprowadzeniu wyborów przez Pocztę Polskę działał bez podstawy prawnej, a na podstawie tego polecenia zarząd Poczty Polskiej próbował wyłudzić dane ze spisu wyborców prowadzonych przez gminy.

– Ja jako wójt, ale też wielu samorządowców w Polsce, złożyło zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Niestety, ze względu na upolitycznienie prokuratury, te wszystkie sprawy zostały zamiecione pod dywan. Dlatego potrzebna jest komisja śledcza, która dokładnie zbada te wydarzenia i wskaże osoby, które podejmowały bezprawne działania – powiedział Skonieczka.

Dodał, że władze państwa i politycy prawicy wywierali ogromny nacisk na samorządowców, by udostępnili dane z rejestrów wyborców.

Urszula Nowogórska (PSL-Trzecia Droga) zauważyła, że w przestrzeni publicznej powstało wiele niejasności związanych z wyborami kopertowymi, dlatego - jak mówiła - powołanie komisji ma wyjaśnić wszystkie pytania.

– Jeśli ta komisja powstanie, co gorąco popieramy, będzie w niej pracowało 11 posłów, którzy rzetelnie będą swoją pracę wypełniać, oczywiście zgodnie z prawem, co zostało tu podane w wątpliwość – podkreśliła, robiąc aluzję do wystąpienia posła PiS Przemysława Czarnka.

Nowogórska zwróciła uwagę m.in. na to, że pozyskanie i przetwarzanie danych osobowych wyborców przez Pocztę Polską było nielegalne, a spółka została z 26 mln pakietów wyborczych do głosowania. – Powstaje pytanie, jak te pakiety były przechowywane, kto nadzorował ich przechowywanie, jak zostały zniszczone, czy odbyło się to zgodnie z prawem – powiedziała posłanka PSL.

KW

Źródło zdjęcia: L: Rafał Trzaskowski. Fot. PAP/PAP/Szymon Pulcyn; P: Przemysław Czarnek. Fot. PAP / Canva

Czytaj dalej:

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka