na zdjęciu: odbieranie leków od farmaceuty. fot. PAP/Grzegorz Michałowski
na zdjęciu: odbieranie leków od farmaceuty. fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Eksperci biją na alarm. Stosowanie antybiotyków niezwykle niebezpieczne

Redakcja Redakcja Zdrowie Obserwuj temat Obserwuj notkę 52
Z powodu oporności bakterii na antybiotyki umierać będzie więcej ludzi niż na nowotwory. Jeśli nie podejmiemy żadnych działań, rosnąca oporność na antybiotyki będzie powodować 10 mln zgonów rocznie - ostrzegają eksperci. Polska jest jednym z krajów, które przodują w stosowaniu antybiotyków, w 2022 r. wykupiono w naszym kraju 45 mln opakowań tych leków.

Polska antybiotykami stoi. To nie jest dobra informacja

W Polsce stosujemy 30 razy więcej antybiotyków niż w wielu innych krajach UE. W 2022 r. wykupiono w naszym kraju 45 mln opakowań tych leków. Specjaliści w dziedzinie chorób zakaźnych, mikrobiologii i epidemiologii rozmawiali na ten temat podczas debaty think tanku Medyczna Racja Stanu.

- Już dwa lata temu w europejskim regionie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) odnotowano 500 tys. zgonów związanych z opornością mikroorganizmów na antybiotyki, z czego 110 tys. stanowiły infekcje, na które nie było dostępnego skutecznego antybiotyku. W 2019 r. na świecie 5 mln ludzi zmarło z powodu infekcji antybiotykoopornych, z czego 1,27 mln w powodu braku możliwości jakiejkolwiek terapii. Zgodnie z raportem jednego z najwybitniejszych ekonomistów świata Brytyjczyka Lorda Jima O'Neilla – jeśli nie podejmiemy intensywnych działań, mikroorganizmy oporne na antybiotyki będą powodować do 2050 r. 10 mln zgonów rocznie. Będzie to większa liczba, niż z powodu chorób nowotworowych, a ekonomiczne konsekwencje tego problemu będą rosły w zastraszającym tempie. Niestety w Polsce na nikim nie robi to wrażenia. Jesteśmy krajem, który nie ma jeszcze Narodowej Strategii Walki z Antybiotykoopornością, choć mają ją od dawna wszystkie kraje Unii Europejskiej. Istniejący wcześniej Narodowy Program Ochrony Antybiotyków został uznany za niepotrzebny. Do narastającej antybiotykoodporności przyczynia się przede wszystkim nieracjonalne stosowanie antybiotykoterapii, a Polska przoduje w tej kwestii w Europie i na świecie – uważa Prof. Waleria Hryniewicz, mikrobiolog z Narodowego Instytutu Leków.

Dr Michał Sutkowski, rzecznik Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce przypomniał, że 80-95 proc. zakażeń jest wywoływanych przez wirusy, na które antybiotyki nie działają. I ocenił, że dramatem jest nadużywanie antybiotyków przez pacjentów i lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (POZ).

- Poziom antybiotykooporności zależy przede wszystkim od poziomu konsumpcji. A Polska należy do pięciu krajów, które konsumują najwięcej antybiotyków w POZ. Dlatego edukacja powinna dotyczyć przede wszystkim lekarzy POZ, bo to oni najczęściej przepisują antybiotyki pacjentom. Jeden z amerykańskich lekarzy powiedział, że "ten, kto sięga po długopis, by wypisać niepotrzebny antybiotyk, przyczynia się do czyjejś śmierci". Przepisywanie antybiotyków ma swoją konsekwencję epidemiologiczną dla nas wszystkich – podkreśliła prof. Hryniewicz.

- Jeśli zaczniemy wdrażać edukację lekarzy POZ na temat antybiotykooporności, to sukces możemy uzyskać najwcześniej za kilkanaście lat. Szwedom obniżenie konsumpcji antybiotyków o 20-30 proc. zajęło ponad 20 lat - zwraca uwagę ekspert.

Prof. Andrzej Fal, prezes Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego, podkreślił, że oporność bakterii na dany antybiotyk prędzej czy później i tak się rozwinie. W opinii prof. Fala do lawinowego wzrostu antybiotykoodporności przyczyniają się również sami pacjenci. Po pierwsze wywierają oni presję na lekarzy, by otrzymać antybiotyk w przypadku infekcji, niezależnie od jej przyczyny. 

- Jedynie 2-4 proc. osób z infekcją oddechową wymaga antybiotyku, ale w Polsce otrzymuje go 40-60 proc. pacjentów. Tymczasem wiemy, że nie ma antybiotyku, który wykazywałby jakiekolwiek działanie na wirusa – tłumaczył ekspert. Ponadto pacjenci samodzielnie stosują antybiotyki, które zostały wcześniej przepisane innemu domownikowi.

Trzeci bardzo istotny problem według prof. Fala stanowi nadużywanie antybiotyków przez weterynarzy, hodowców i rolników w Polce, czyli pozamedyczne wykorzystywanie tych leków. Z danych, które przedstawił, wynika, że w Polsce ilość antybiotyków stosowanych w tych sektorach potroiła się w ciągu dekady. Na świecie aż 70 proc. masy wszystkich antybiotyków zużywa się w hodowli i uprawie. Jest to istotne źródło budowania antybiotykoodporności.

Tomasz Wypych

na zdjęciu: odbieranie leków od farmaceuty. fot. PAP/Grzegorz Michałowski

SW

Czytaj dalej:

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości