Uchylony wyrok ws. katastrofy smoleńskiej. Zaskakujący powód
Głównym powodem uchylenia wyroku – jak uznał SN – była "nienależyta obsada" sądu II instancji. Chodziło m.in. o wyłonienie dwojga sędzi rozpatrujących sprawę w SA w procedurze przeprowadzonej już przed Krajową Radą Sądownictwa po 2017 r. i reformie tej instytucji.
Oznacza to, że sąd odwoławczy orzekający ws. organizacji lotu do Smoleńska był nienależycie obsadzony; chodziło właśnie o kwestię wyłonienia sędziów w procedurze przed zreformowaną KRS.
Bliscy ofiar pozwali urzędników. Proces ciągnął się latami
Proces rozpoczął się w marcu 2016 roku. Oskarżycielami w tej sprawie są bliscy ofiar katastrofy, m.in. Anny Walentynowicz, Janusza Kochanowskiego, Andrzeja Przewoźnika, Władysława Stasiaka, Sławomira Skrzypka i Zbigniewa Wassermanna.
Wytoczono go na podstawie art. 231 Kodeksu karnego, który przewiduje do 3 lat więzienia za niedopełnienie obowiązków funkcjonariusza publicznego. Akt oskarżenia wniesiono po tym, gdy Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga umorzyła prawomocnie śledztwo w sprawie organizacji lotów premiera i prezydenta do Smoleńska 7 i 10 kwietnia 2010 r.
Kary w zawieszeniu dla Tomasza Arabskiego i Moniki B.
W czerwcu 2019 r. warszawski SO w I instancji nieprawomocnie skazał Arabskiego na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata. Sąd orzekł też wówczas o winie urzędniczki kancelarii premiera Moniki B., która została skazana na 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok. Troje pozostałych oskarżonych urzędników - Miłosława K. z kancelarii premiera oraz Justynę G. i Grzegorza C. z ambasady RP w Moskwie - sąd uniewinnił.
W czerwcu 2021 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał kary wymierzone Arabskiemu i B. w I instancji. Jedyną zmianą była modyfikacja opisu zarzuconego im czynu. Chodziło o poszerzenie go o wzmiankę dotyczącą działania na szkodę interesu publicznego i interesu prywatnego. Utrzymane zostały wtedy także wszystkie uniewinnienia.
Zarzuty w skierowanych do SN kasacjach obrońców dotyczyły m.in. nienależytej obsady sądu odwoławczego z powodu wyłonienia dwojga sędzi w procedurach przed zreformowaną KRS. Chodziło o sędzię Izabelę Szumniak oraz sędzię Annę Kalbarczyk. Obrona wskazywała także np. na fakt, iż sędzia Szumniak jest prezesem Sądu Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Warszawie.
MB
Fot. Wrak prezydenckiego TU-154M. Źródło: PAP/EPA SERGEI CHIRIKOV
Czytaj dalej:
- Polska technologia unikalna w skali świata. Pomaga dzieciom poszkodowanym na wojnie
- Znany aktor o polityce. "Życzę sobie, by nowa władza nie była odbiciem ustępującej"
- Internauci bezlitośni po porażce PiS. Fala memów zalała media społecznościowe
- Media: Izrael mógł dokonać zbrodni wojennej. Amunicja z trującą substancją




Komentarze
Pokaż komentarze (120)