na zdjęciu: kobieta korzystająca ze smartfona, zdjęcie ilustracyjne. fot. Pexels, CC0
na zdjęciu: kobieta korzystająca ze smartfona, zdjęcie ilustracyjne. fot. Pexels, CC0

Wielki bank wydał komunikat. Aktywa klientów w niebezpieczeństwie

Redakcja Redakcja Pieniądze Obserwuj temat Obserwuj notkę 15
ING Bank Śląski przekazał ważną informację dotyczącą bezpieczeństwa dla swoich klientów. Trwa kampania cyberprzestępców, a w ostatnim czasie działania wymierzone w klientów ING zostały zintensyfikowane. ING ostrzega przed pewnymi zjawiskami oraz tłumaczy, jak się bronić przed atakiem.

ING bije na alarm. Wszystko, co powinni wiedzieć klienci o przekręcie

ING to jeden z najpopularniejszych banków w Polsce, nie może więc zatem dziwić, że przestępcy obrali za cel klientów właśnie tego banku. W ostatnim czasie wielu klientów ING dostaje telefony rzekomo od pracowników banku, ale też przedstawiających się za policjantów czy prokuratorów. W związku z tym niebezpiecznym i nasilającym się zjawiskiem ING postanowił przedstawić swoim klientom mechanizm działania cyberprzestępców podobny do metody "na wnuczka" czy "policjanta".

Wspomniana metoda oszustwa stała się na tyle oklepana i powszechnie znana, że przestępcy udoskonalili przekręt w taki sposób, by uwiarygodnić tożsamość pracownika ING bądź służb podczas rozmowy. Zachowajcie czujność, oszuści są wyjątkowo perfidni w swoich działaniach.

"Wykorzystuje luki w sieci telekomunikacyjnej, aby udowodnić, że dzwoni z numeru prawdziwej infolinii banku lub instytucji. Na ekranie możesz zobaczyć nazwę banku, instytucji lub numer infolinii. Dla większej wiarygodności rozmowy możesz otrzymać SMS-a z potwierdzeniem, że dzwoni nasz pracownik. W rzeczywistości to oszustwo" - czytamy w ostrzeżeniu od ING.

ING wskazuje po czym rozpoznać oszustwo

Klienci ING muszą być przygotowani na to, że przestępca będzie próbował nakłonić swojego rozmówcę do przekazania pieniędzy. Oszust będzie straszył, że ktoś próbuje wykraść wasze dane, a żeby zabezpieczyć środki, poprosi o natychmiastowy przelew. Dla jeszcze większej wiarygodności klient ING usłyszy specyficzne, nieistniejące określenie "specjalne konto techniczne".

ING ostrzega i apeluje do swoich klientów o to, by w takiej sytuacji nie przekazywać swoich pieniędzy w żadnej formie, ani fizycznej, ani transferu bankowego czy przelewu na telefon jak Blik. Warto pamiętać, że jeżeli sytuacja będzie tego wymagać, to dla większego bezpieczeństwa ING może interweniować bez decyzji klientów i zablokować płatności.


ING radzi klientom jak obronić się przed atakami

Dalej ING przedstawił klientom instrukcję postępowania w podejrzanej sytuacji lub gdy dojdzie do ataku cyberprzestępców.

Ważne jest, aby klienci ING mieli świadomość, że bank nigdy sam z siebie nie wysyła SMS-ów z potwierdzeniem, że klient rozmawia z pracownikiem banku. Jeżeli dostaniecie taką wiadomość – skontaktujcie się z ING. Nigdy nie wykonujcie poleceń, które usłyszycie w przypadku podejrzanej rozmowy.

Bank apeluje, aby nigdy nie przekazywać nikomu swoich pieniędzy, kodów BLIK czy danych do bankowości internetowej. Oprócz tego nie wolno instalować żadnego dodatkowego oprogramowania, takiego jak TeamViewer czy AnyDesk – takie aplikacje pozwalają na zdalny dostęp do urządzeń klientów ING. 

Jeżeli wydarzy się coś niepokojącego, ING prosi o kontakt pod tym numerem: 32 357 00 69.

na zdjęciu: kobieta korzystająca ze smartfona, zdjęcie ilustracyjne. fot. Pexels, CC0

SW

Czytaj dalej:


Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj15 Obserwuj notkę

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka