fot. PAP/EPA/JESSICA GOW
fot. PAP/EPA/JESSICA GOW

Irlandka lała łzy, bo przegrała z Izraelką na Eurowizji. Ostrzega: "Queery nadchodzą"

Redakcja Redakcja Muzyka Obserwuj temat Obserwuj notkę 89
Niebinarna artystka z Irlandii Bambie Thug, choć cieszy się z wygranej Szwajcara w konkursie piosenki Eurowizji, to nie może się pogodzić z tym, że zajęła dopiero 6. miejsce z piosenką "Doomsday Blue", a reprezentantka Izraela i jej "Hurricane" - piąte. Do sieci wyciekło nagranie, jak przeklina Europejską Unię Nadawców (EBU).

Bambie Thug kontra Eden Golan

Reprezentująca Irlandię Bambie Thug pokazała na Eurowizji demoniczne show. Makijaż grozy, rogi, tatuaże, upiorne krzyki, świece i pentagram. Artystce towarzyszył równie mroczny tancerz. Na zakończenie numeru krzyczy "Avada Kedavra" (zaklęcie uśmiercające z książek "Harry Potter"). Mimo że piosenka "Doomsday Blue", będąca mieszanką alternatywnego rocka i avant-popu, została dość wysoko oceniona przez widzów, to jednak przegrała w plebiscycie widzów z balladką "Hurricane" wykonywaną przez 20-letnią Eden Golan z Izraela.

Młodziutką wokalistkę ambasador Izraela w Polsce Jakow Liwne ogłosił niemal bohaterką narodową.

Irlandka wściekła na Europejską Unię Nadawców

W Irlandce, deklarującej się jako osoba niebinarna, przegrana z eteryczną reprezentantką Izraela wywołała ogromną wściekłość. Zwłaszcza, że tegoroczny konkurs przyćmiły protesty przeciwko udziałowi Izraela w konkursie ze względu na sytuację w Strefie Gazy. Bambie Thug wielokrotnie demonstrowała poparcie dla Palestyny. Pokazywała się w kefiji czy z arbuzem - propalestyńskim symbolem - w tle. Według NME piosenkarka została zmuszona do usunięcia ze swojego kostiumu słów "zawieszenie broni" i "wolność dla Palestyny" w średniowiecznym skrypcie ze względu na klauzulę neutralności politycznej Eurowizji.


Po finale konkursu Bambie Thug powiedziała: "Jestem bardzo dumna, że wszyscy jesteśmy w pierwszej dziesiątce, która walczyła o to gówno za kulisami, ponieważ było to dla nas tak trudne i okropne. Jestem z nas bardzo dumna" - powtarzała ze łzami.


"Jesteśmy tym, czym jest Eurowizja. EBU nie jest tym, czym jest Eurowizja. J... EBU [Europejską Unię Nadawców]. Już mnie to nawet nie obchodzi. Pieprzyć ich. To, co sprawia, że to ma sens, to zawodnicy, społeczność, która za tym stoi. Miłość, moc i wsparcie nas wszystkich jest tym, co wprowadza zmiany. Świat przemówił. Nadchodzą queery. Pier... zwycięstwo dla niebinarnych" – podsumowała, niezadowolona z tego, że mimo protestów EBU zdecydowała o udziale Izraela w konkursie.

Queerowa rewolucja na Eurowizji

Tegoroczną Eurowizję wygrał Szwajcar, który podobnie jak Bambie, jest niebinarny, z piosenką "The Code", która porusza temat tożsamości płciowej. Więcej przeczytasz o tym tutaj.

- To była jedna z najbardziej queerowych reprezentacji, jakie widzieliśmy na Eurowizji, co było niesamowite, chcę pozdrowić wszystkich innych queerowych artystów w tym roku - cieszył się Nemo.

W konkursie Eurowizji 2024 wziął też udział pochodzący z Litwy Silvester, który jest biseksualistą. Z piosenką "Luktelk" i zajął 14. miejsce. Wielu innych wykonawców płci męskiej wystąpiło w makijażach, koronkach i falbanach. A tancerze (obojga płci) mieli stroje jak z filmów o charakterze erotycznym. Czy rzeczywiście zdominują nas queery?

ja

Na zdjęciu występ Bambie Thug, fot.  PAP/EPA/JESSICA GOW

Czytaj także:

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura