na zdjęciu: osoby liczące rachunki, zdjęcie ilustracyjne. fot. Mikhail Nilov, Pexels
na zdjęciu: osoby liczące rachunki, zdjęcie ilustracyjne. fot. Mikhail Nilov, Pexels

Niespełniona obietnica wyborcza. Opłata zostaje, ale resort ma lepszą propozycję

Redakcja Redakcja Podatki Obserwuj temat Obserwuj notkę 7
Podatek Belki od lat budzi kontrowersje, bo obciąża nawet niewielkie zyski z oszczędności. Choć wiele osób liczyło na jego zniesienie, Ministerstwo Finansów proponuje inne rozwiązanie – wprowadzenie Osobistego Konta Inwestycyjnego (OKI). To nowy instrument finansowy, który pozwoli gromadzić środki bez podatku do określonego limitu, a dopiero powyżej niego pojawi się specjalna opłata.

OKI zamiast likwidacji podatku Belki

Ministerstwo Finansów tłumaczy, że zamiast rezygnować z podatku Belki, chce zachęcić Polaków do inwestowania na rynkach kapitałowych. Obecnie Polska jest liderem w UE pod względem udziału depozytów i gotówki w majątku gospodarstw domowych – aż 52 proc. wobec średniej unijnej 30,6 proc. oraz 12 proc. w Szwecji.

OKI ma być więc impulsem do większego zaangażowania oszczędności w akcje, obligacje czy fundusze inwestycyjne. Wzorowane na szwedzkich rozwiązaniach konto będzie dawało pełne zwolnienie z podatku Belki, o ile inwestycje nie przekroczą 100 tys. zł.

OKI. Wśród korzyści zwolnienie z podatku i limit opłat

Kluczową korzyścią OKI jest brak podatku od zysków kapitałowych do kwoty 100 tys. zł. Po przekroczeniu tego progu wprowadzony zostanie niski podatek od aktywów, liczony od średniorocznego stanu rachunku. Stawka wyniesie ok. 0,8–0,9 proc., a wzór jej obliczania ma być powiązany z rentownością obligacji skarbowych i obecnym podatkiem Belki (19 proc.).

Pojawia się jednak pytanie, czy opłata będzie pobierana także wtedy, gdy wartość inwestycji spadnie, ale nadal pozostanie powyżej 100 tys. zł. Na odpowiedź trzeba poczekać do projektu ustawy.


Warunki korzystania z OKI

Aby skorzystać ze zwolnienia z podatku, konieczne będzie ulokowanie na rachunku nowych środków. Nie będzie można przenosić już posiadanych obligacji czy jednostek funduszy. Limit 100 tys. zł dotyczy jednego podatnika, ale będzie możliwość otwarcia kilku rachunków OKI.

Nie przewidziano ograniczeń czasowych korzystania z preferencji podatkowej, co odróżnia OKI od kont IKE i IKZE. Warto jednak pamiętać, że na rachunku będzie można trzymać tylko do 25 tys. zł w formie lokat i gotówki – reszta powinna być inwestowana w instrumenty finansowe.


Ile pieniędzy trafi na konta OKI?

Resort finansów szacuje, że w ciągu kilku lat na kontach OKI znajdzie się nawet 100 mld zł. Nowe rozwiązanie miałoby wejść w życie w połowie 2026 r., a pełne skutki budżetowe pojawią się w 2027 r. – ubytek z podatku Belki ma wynieść wtedy ok. 250–300 mln zł. Ministerstwo podkreśla jednak, że wpływ na gospodarkę będzie pozytywny, bo środki trafią na rynek kapitałowy i pobudzą inwestycje.

Z tego artykułu dowiedziałeś się

  • Na czym polega Osobiste Konto Inwestycyjne (OKI) i dlaczego nie zlikwidowano podatku Belki
  • Jak działa zwolnienie z podatku do 100 tys. zł i jaka opłata obowiązuje powyżej tego limitu
  • Jakie warunki trzeba spełnić, by korzystać z konta OKI i jakie ograniczenia wprowadzono dla lokat i gotówki
  • Ile miliardów złotych może trafić na OKI i kiedy planowane jest wprowadzenie tego rozwiązania

na zdjęciu: osoby liczące rachunki, zdjęcie ilustracyjne. fot. Mikhail Nilov, Pexels

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj7 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Gospodarka