Od stycznia kierowcy w całej Polsce dostają wezwania do zapłaty za choćby jednodniową przerwę w obowiązkowym OC. System UFG działa automatycznie, a opłaty karne za 2026 rok są rekordowo wysokie. Serwis auto.dziennik.pl jako pierwszy doniósł o skali problemu i o tym, że urzędy nie mają litości – algorytm wyłapuje każdy błąd, a urząd skarbowy może zająć pensję lub emeryturę.
Nowe stawki kar za brak OC od 2026 roku
Kara za brak OC w Polsce rośnie wraz z płacą minimalną. Od 1 stycznia 2026 r. najniższa krajowa wynosi 4806 zł brutto, co automatycznie przekłada się na nowe, wyższe opłaty. Jak podkreśla auto.dziennik.pl, kierowcy od początku roku masowo odbierają nieprzyjemne listy – czasem za zaledwie jedną dobę bez ochrony.
UFG bierze pod uwagę rodzaj pojazdu oraz długość przerwy w polisie:
- Samochody osobowe – dwukrotność płacy minimalnej
- Pojazdy ciężarowe, autobusy – trzykrotność
- Motocykle i skutery – 1/3 płacy minimalnej
Według aktualnych stawek dla aut osobowych w 2026 roku okres bez OC skutkuje karą w następującej wysokości:
- 1–3 dni 1920 zł
- 4–14 dni 4810 zł
- Powyżej 14 dni 9610 zł
Tak wysokie kwoty to efekt ustawy – UFG nie ma dowolności w ich ustalaniu. Opłaty są zaokrąglane do pełnych 10 zł.
Dlaczego wezwania przychodzą masowo?
Z danych cytowanych przez auto.dziennik.pl wynika, że skala zjawiska rośnie lawinowo. Jeszcze w 2018 roku UFG wysłał ok. 93 tys. wezwań. W 2024 roku było ich już 351 tys. – ponad trzy razy więcej.
Rzecznik UFG, Damian Ziąber, w rozmowie z dziennik.pl wyjaśnia:
– Nieubezpieczeni sprawcy wypadków muszą się liczyć z tzw. regresem – koniecznością zwrotu wszystkich kosztów odszkodowań z własnej kieszeni. Rekordzista ma do spłacenia aż 4,7 mln zł.
– Średni dług nieubezpieczonego sprawcy wzrósł do 22,4 tys. zł. To warto zestawić z roczną składką OC, która wynosi ok. 800 zł – podkreśla ekspert – dodaje.
UFG działa bez wyjątku: jeśli algorytm wykryje choć jeden dzień przerwy, system automatycznie generuje dokument i wysyła wezwanie właścicielowi pojazdu. W efekcie wielu kierowców dowiaduje się o karze już po przekazaniu sprawy do urzędu skarbowego.
Kara za brak OC to dopiero początek
Kara za brak obowiązkowej polisy to jedno. Dużo większe zagrożenie stanowi regres. Jeśli kierowca spowoduje wypadek nieubezpieczonym pojazdem, UFG po wypłaceniu odszkodowania ofiarom może domagać się od sprawcy zwrotu pełnej kwoty.
To właśnie wtedy powstają długi liczone w setkach tysięcy, a czasem milionach złotych.
Jak informuje auto.dziennik.pl, rekordowy przypadek regresu sięgnął 4,7 mln zł. Regres ubezpieczeniowy dotyczy:
- szkód osobowych,
- szkód majątkowych,
- kosztów leczenia, rehabilitacji i rent.
Nie brakuje przypadków, że kierowca spłaca dług nawet przez całe życie.
Pięć błędów, przez które OC nie przedłuży się automatycznie
Choć większość polis OC odnawia się automatycznie, kierowcy często wpadają w pułapki, o których przypomina auto.dziennik.pl. Oto najczęstsze powody, przez które polisa nie przedłuży się sama:
- Zmiana właściciela auta – polisa sprzedającego chroni tylko do końca okresu, nie odnawia się automatycznie.
- Nieopłacenie składki lub choćby jednej raty – nawet drobna pomyłka w przelewie blokuje odnowienie umowy.
- Przekonanie, że „nieużywany samochód nie potrzebuje OC” – potrzebuje zawsze, aż do wyrejestrowania.
- Użycie OC krótkoterminowego – wygasa po określonym czasie i nie odnawia się samo.
- Polisa wystawiona na inną osobę niż sprzedający – konieczny jest kontakt z ubezpieczycielem i weryfikacja.
Już jedna z tych sytuacji może skutkować naliczeniem kary.
Co zrobi urząd skarbowy?
Po otrzymaniu wezwania kierowca może zareagować: udokumentować ważność polisy, zapłacić opłatę lub poprosić o rozłożenie jej na raty. Wielu jednak ignoruje pismo – a wtedy zaczyna się egzekucja.
Auto.dziennik.pl wylicza, co może się wydarzyć w przypadku braku odpowiedzi ze strony zainteresowanego:
- zajęcie wynagrodzenia,
- potrącenie z emerytury lub renty,
- blokada konta bankowego,
- działania komornicze na nieruchomościach.
UFG przekazuje sprawę fiskusowi, a ten odzyskuje środki tak samo jak każde inne zobowiązanie skarbowe.
Red.
na zdjęciu: skrzynka na listy. zdjecie ilustracyjne. fot. Salon24.pl ©
Inne tematy w dziale Technologie